AgnieszkaSz-r
Mama VI 2007 i IV 2010
Agnieszka- a mówiłam Ci, że fanty to jest tomy zbieramy serduszka
jak zebraliśmy pierwszyc 7 i załapał o co chodzi to teraz jest nam duuuużoooo łatwiej.
Mam wrażenie że Janek dopiero załapał o co biega...wcześniej nic na niego nie działalo... i dzisiaj już załapał kolejne słońce... jak tak dalej pójdzie to bede musiała podwyższyć próg bo z torbami pójdęDobrze że jeszcze wprowadziłam chmurki za złe zachowanie... ale od wczoraj chmurki stoją w miejscu (jupi!).
Wrócłam z roboty- remont drogowy podczas mojego macierzyńskiego zrobili, więc dojazd mam suuupeeer! Bartuś rogal na buzi- z tatą było fajnie, ale mama jeeeeść (zdąrzyłam między karmieniami). Kuba w domu, bo w przedszkolu nie mieli go czym nakarmić- grochówka miała być, ale babki nie chciały ryzykować i zadzwoniły do nas- super kobitki, naprawdę się przejmują.
Elvie- nam nie idzie o jedną sytuację, a jeśli wszystko wygląda inaczej niż nam się zdaje, to poczytaj swoje posty, a zobaczysz jaki obraz kreślisz, bo może kobito Ty sama siebie krzywdzisz?
Ja też pracuję (czego nigdy nie ukrywałam), ale z pewnymi 'rzeczami' się nie afiszuje, bo to nie jest konkurs która z nas ma fajniejszą pracę, tylko forum poświęcone macierzyństwu. I dla mnie najważniejsze tu to otrzymać radę (wsparcie), dać komuś radę (wsparcie), popytlować, bo czasem trzeba. Na wakacje, opalanie, fryzjera, gry, plotki, kawy z przyjaciółkami, spotkania z bandą znajomych z dzieciakami, pracę itp. też mam czas, ale dzieci są zawsze na pierwszy miejscu.
Ten czas, kiedy małą jest niemowlęciem jest wyjątkowy. Potem też jest fajnie, ale jak dziecko zaczyna być samodzielne jest po prostu inaczej. Już nigdy nie będziecie tak związane (nie mylić z przywiązane). Napisz czasem co robicie razem, gdzie byłyście... bo przecież nie jesteś pracującą mleczarnią (taką mam nadzieję)
I pogadaj z nami, a nie relacjonuj, plsssssssssss!!!
Otóż to... forum to miejsce wymiany myśli, uczuć a nie zdawania relacji...
Dzieć nakarmiony...matko kochana w tatusia się wdał i to pełną gębą dosłownie! Myślałam że mu łyżeczka uszami wyjdzie jak targał moją rękę i ciągnął w stronę buźki... a weź takiemu sie nie daj... sily to ma jak nie wiem
Teraz leży w leżaczku tarmosi i patrzy na kjujika, miętosi go a oczki jak szparki...
sam sie usypia obok mnie. Starszy dzieć grzecznie zjadł ćwiartke kurczaka i 2 kluski...
a mama siedzi pilnuje młodszego i ogarnia co jest do ogarnięcia...
my zbieramy serduszka
jak zebraliśmy pierwszyc 7 i załapał o co chodzi to teraz jest nam duuuużoooo łatwiej.
Tak więc jak zrobisz ten gibos z dzika to daj znać zaproszę cię na kawkę