Agnieszka, nowy rzad niczego nie zmieni. Przypomnij sobie co bylo po tym jak kretyn Giertych wywalil kawal porzadnej literatury z kanonu lektur szkolnych, a wprowadzil jakies bogoojczyzniane dziadostwo. Politycy przekrzykiwali sie jeden przez drugiego, ze skandal i ze wszystko wroci do normy jak oni dostana sie do koryta. Zmienilo sie cos? Tuwim czy Witkacy, o Gombrowiczu nie wspominajac, wrocili do lask?
Teraz wszystko w rekach Komorowskiego, bo albo podpisze ustawe, albo ja zawetuje. Wetujec tworzy sobie szanse na poparcie wsrod inteligencji, ale tez odbiera poparcie od, hmmm jakby ich nazwac, tych ktorzy nie byli zbyt zdolni by na panstwowe uczelnie sie dostac.
W kraju tak pokreconym kulturowo i politycznie jak Polska, wszyscy ci ktorzy dorwa sie do stolka, robia wszystko zeby sie nachapac. Wzbogacaja sie w zastraszajacym tempie, bo wiedza, ze wraz ze zblizajacymi sie kolejnymi wyborami dostep do dobrobyty zostanie im ukrucony, a oni nazwani Zydami, komuchami, masonami czy moherami...
Politycy obecnie podejmujacy decyzje w naszym imieniu sa duzo cwansi, niz ci ktorzy rzadzili 40 lat temu. Nauczyli sie, ze dostep do bezplatnej nauki (miedzy innymi) buduje inteligencje, ktora staje okoniem i zaczyna domagac sie tego, co im sie nalezy. Powoduje to przewrot za przewrotem i obalenie wladzy (jako dlugoterminowy efekt)... Oni sie nauczyli, ze musza zostac przy korycie jak najdluzej, bo nigdzie nie nie "zarobia" setek tysiecy za siedzenie i pierdzenie w stolek. No moze poza Tv i estrada... No dobra, wystarczy tych moich lewackich wywodow :-)