zielona maupa
Na skrzydłach melancholii
Mala dzis poszalala ;-) obudzila sie na sikanie po 3 nad ranem i juz obudzona zostala. O 5ej babcia ja przejela, a ja dosypialam. Ok. 9ej zbudzil mnie telefon. Taka zaspana umowilam sie na rozmowe o prace na jutro w samo poludnie. Jak odlozylam sluchawke, dotarlo do mnie, ze na 9 mam umowione farbowanie ze strzyzeniem.
Matka znowu bedzie mi tylek wozic, bo w pipidowie jest tak cudna komunikacja miejska, ze szans zadnych nie mam na dotarcie na czas. Praca jako doradca klienta w dziedzinie meblarskiej. Jesli wiedzy nie dziedziczy sie w genach, to o meblach wiem raczej niewiele. Odrozniam krzeslo od stolu... Musze sie chyba podszkolic.
Fajnie by bylo, gdybym te prace dostala, bo raz ze zarobilabym cos na poczet emigracji, dwa ze w chacie nie musialabym siedziec i kociokwku dostawac.
Ojciec wyszedl dzis ze szpitala. Oczywiscie musial mlodej o robieniu kupy gadac
. Nie czaje, co on taki na sraniu za przeproszeniem zafiksowany. Mam nadzieje, ze mloda nie bedzie sie znow stresowac.
Matka znowu bedzie mi tylek wozic, bo w pipidowie jest tak cudna komunikacja miejska, ze szans zadnych nie mam na dotarcie na czas. Praca jako doradca klienta w dziedzinie meblarskiej. Jesli wiedzy nie dziedziczy sie w genach, to o meblach wiem raczej niewiele. Odrozniam krzeslo od stolu... Musze sie chyba podszkolic.Fajnie by bylo, gdybym te prace dostala, bo raz ze zarobilabym cos na poczet emigracji, dwa ze w chacie nie musialabym siedziec i kociokwku dostawac.
Ojciec wyszedl dzis ze szpitala. Oczywiscie musial mlodej o robieniu kupy gadac

. Nie czaje, co on taki na sraniu za przeproszeniem zafiksowany. Mam nadzieje, ze mloda nie bedzie sie znow stresowac.

Dobrze, że Twój tata już w domu, ale z tym męczeniem Kostki to przegina.
Chciałam dzisiaj spać z dzieciakami, bo M. zaczął inhalacje i kaszleć zaczął tak, że prędzej oszaleję niż z nim w sypialni wytrzymam