reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam,
ja dzisiaj na szybko poczytałam, bo mamy dzień budowlany: wycenę trzeba odebrać, bank nawiedzić, oświadczenia pisać, bleee..
Do tego Maciek maruda - chyba za bardzo go chwaliłam, więc dzisiaj prawie wcale nie śpi:cool:
Miłego dnia!
 
reklama
Witamy i my

Kurcze zakrecony dzien bo Toska szaleje, opisalam juz na odpowiednim watku, a ja zmyka obiad robic bo nie wiem czy u lekarza jeszcze dzisiaj nie wyladujemy.

Gosienka gdzies w gory pewnie co roku w gory jezdzimy Tatry zreszta mamy swoich zaprzyjaznionych ludzi i u nich zawsze mieszkamy prawdziwie gorski klimat, ale planowalismy tez jakis weekend nad morze ale to blizej jesieni.

Aniez hehe pipa :-D ale dobrze ze sie dzieciaki tak rozumieja

Wpadne pozniej to wiecej nadrobie
 
Hej :-)
Podczytuję żeby być w miarę na bieżąco ale z pisaniem ciężko. trochę weny brak.
Poza tym młoda ma skok i zaczyna powtarzać słówka więc już na okrągło ją molestuję logopedycznie :-p muszę wykorzystać tę chwilę na maxa. Do tego blog mi na onecie siada, nie dodają się posty więc się wkurzyłam i przenoszę go w inne miejsce... a mam trochę kopiowania z 1.5 roku ;-) Myślę, że jutro się ogarnę a potem biorę się za remanent w aukcjach...

Zielona &&&&&&& i dla Wroni też &&&&&&&&
Pozdrawiam wszystkie kwietniówki :-)
 
zielona - &&& by Ci nieobecność usprawiedliwili;-)

A ja dzisiaj z dzieciakami sama i fioła dostaję. Młody ma dzień wyjca, a ja nic takiego nie jadłam, by mu zaszkodzić. Rano podczas wizyty gościa od kredytów młody zwymiotował. Doszłam już od czego - dziurka się w butli szpitalnej za duża zrobiła, nie wiem czy to nie sprawka Lenki;-) ale tak szybko mleko znikało, a Maciek nie nadążał łykać, więc potem chlusnął wszystkim strasznie.
Mariusz przyprowadził o 14:00 Lenę z klubu i pojechał sprawy kredytowe załatwiać, jeszcze go nie ma, bo korki.
Myślałam, że Lenka zaśnie to we trójkę pośpimy a tu doopa, bo ona dawała czadu do 16:00, darła się tak, że młody nie mógł spać, właziła na biurko, cuda wyprawiała.. a Maciek dzisiaj od rana pospał tylko dwa razy po pół godziny, zupełnie jak nie on.. Trudno taki cyrk ogarnąć, nawet naczynia zmywałam na raty, a naleśniki to już w ogóle smażyłam tak, że szok, bo między przewracaniem musiałam do Maćka wyjącego co chwilę latać - dba synuś o moją kondycję:-D Teraz od 15minut cisza z dzieciakami to hałas, bo krzaki obcinają pod domem, ehh.. No i już się nie położę, bo ok.18:00 ciocia się zapowiedziała. Dobrze, że porządek mam, bo rano z M. na wizytę gościa od kredytów mieszkanie posprzątaliśmy;-)

Idę sobie herbatki zaparzyć, z melisą:-D
 
Maly armagedonik co? Glowa do gory!

Rozmawialam z malzonem. W piatek kolo 14ej ich czasu bedzie mial dalszy ciag rozmowy kwalifikacyjnej. Oby ostatni, ktory pomyslnie przejdzie. Zaciskamy wszystko.
 
Witam wieczorkiem

Właśnie skończyłam Emila pakować bo o 5 rano na wycieczkę dwudniową do Krakowa jedzie z klasą.
Denerwuję się trochę więc cioteczki trzymajcie kciuki za szczęśliwą podróż i pogodę aby nie padało.

Kamisia ty żyjesz kobieto ?;-)

Zielona zaciskam wszystko co mam nawet nogi ( nie wiem czy małż będzie zadowolony ;-))

Elvie takie dni też będą się zdarzały, cierpliwości życzę i pij tą meliskę może maciuś będzie też spokojniejszy :tak:

MamoPaulinki super wiadomości, gratki dla Paulinki i mega buziaki:-)

Iza my też się w Tatry wybieramy więc jeśli możesz to napisz mi na pw namiary na tych ludzi do których jedziecie, może my też skorzystamy:tak:

Mamusia no jak ma Natalka babcię Anie lubić jak nie chce jej dać kapustę i ślimaka :-D:-D:-D

Aniez no powiedzmy że pipa i kupa to bardzo podobne wyrazy ;-):-D

Sonia
to miałaś nerwowy poranek, dobrze że nic się nie stało.Twój małż jest kierowcą? bo mój kiedyś jeździł i też kilka razy miałam podobne akcje :no:

Anna u nas to w ogóle ostatnio ciągle kto pierwszy ten lepszy ;-)

Miłego wieczorku babeczki, idę syncia poprzytulać, chyba jeszcze pępowiny nie odcięłam;-)
 
no Elvirka, współczuje zakręconego dnia, oby takich ja najmniej....

Maly armagedonik co?

:-D Zielona, Ty to masz trafne teksty :-D
Zaciskam wszystko, według polecenia, Madamme :-)

i się witam
tak jak Anna napisała, jeszcze tylko 2 dni i weekend......czekam na to, oj czekam......

byliśmy dziś z H pierwszy raz u dentysty na przeglądzie, wszystko ok...wyszła z toną naklejek, piłeczek, no i z płaczem, bo tak jej się podobało, że jeszcze chciała zostać :-). Także "pierwsze koty za płoty".

I oświadczam uroczyście, że dziś ugotowałam szparagi. A jeszcze bardziej uroczyście to oświadczam, że są włókniste, czasem gorzkie i w ogóle niesmaczne. Także Aniez, Gosienka, na nic wasze rady, ja - blondynka nie umiem gotować szparagów ;-). Może gdybym kupiła zielone, to by mi lepiej poszło, bo tych ponoć nie trzeba obierać, ale miałam białe.






chyba wleze na orbitrek.......






albo nie - lecę po piwko i poczytam co u Was na innych wątkach .....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry