zielona maupa
Na skrzydłach melancholii
Izka, na bagazniku nie montuje sie tego fotelika, poniewaz nie byloby amortyzacji. A mam nadzieje, ze dotrzecie. Byle nie jutro, bo do Piotrkowa musze jechac

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

witam poweekendzie
Kompletnie nie miałam czasu zajrzeć. Podchody nam się nie udały, bo Igor się coś kiepsko czuł w sobotę, w trakcie wróciliśmy do domu i poszedł spać. Jak wstał było lepiej, ale coś nie wyraźny był. Potem miałam gości, mimo pełnego domu i tego, że cały czas byłam w biegu, a jak już sobie siadłam to się zaczęli zbierać do domu to w sumie było miło, z każdym trochę pogadałam. W niedziele byliśmy u znajomych dzidziusia oglądać, już nie pamiętam kiedy Alicja była taka, B mnie zaskoczył, bo coś przebąkiwał, że fajnie by było jeszcze takie małe mieć w domu.
Dzisiaj jestem w domu, idę z Igorem do lekarza, bo chrypi już ponad tydzień, a niedługo jedzie. Teraz siedzę i szukam wyjazdu wakacyjnego dla nas, bo odwołali nam nasz sierpniowy wyjazd, chyba Cypr nam niepisany
Zielona GRATULACJE WIELKIE!!
.
Hej
My właśnie z rehabilitacji wrociliśmy. Juz wiem dokladanie co jest z Boryska nożkami. pani rehabilitantka mi wszystko wyjaśnila i pokazała. Okazało sie ,że wszystkiemu winne jest brak napiecia mięsni brzuszka, Borysek przez to ma lekko wystający brzuszek i kosci miednicy ma osadzone nie w ta strone jak powinien, no i te nózki od samej miednicy krzywe. Do tego jeszcze ciężar ciała ma przeniesiony na prawą strone, na lewej juz sie chwieje. Także u Nas to wada podobno od porodu, tylko ja się pytam "qr*a, dlaczego nikt z konowałów tego wczesniej nie widzial????!!!!". Oczywiscie Pani stweirdziła,ze gdyby byl wczesniej rahbilitowany jako niemowlak, to juz byloby po sprwie, teraz juz gorzej, ale na szczescie mówila ,ze poprawa bedzie. Tylko ,że nie wiadomo ile bedziemy musieli go męczyc. Bidulek mój dzisiaj tak plakał na tych cwiczeniach, ze mi sie serce krajało, az mi się samej ryczec chcialo. Na szczescie na koncu i tak z Panią "piatke" przybil heheheh. Prawdobodobnie bedzie musial miec też plasterki na nóżki na jakies 10 dni. nie wiem jak on to zniesie. Ech bida moja kochana.
ps. Pediatre juz zmieniłam, bo juz mi sie nawet komentowac nie chce.
umęczona jest strasznie, a ja choćbym chciała nie mogę zrezygnować z żadnych zajęć :-(
Tak więc cioteczki czarownice proszę znowu o trzymanie kciuków za Emila i Laurę od Moni bo ona też trzecioklasistka
tylko jak już będziemy gdzieś w okolicy to zawsze warto coś ciekawego zobaczyć
Ja bym książkę poczytała inne rzeczy mogą poczekać;-)

U nas na wsi Helenka też tylko w tatusiowym aucie chce siedzieć a już hitem jest traktor

To nasze dziewczyny mogą sobie dzisiaj podać rękę ze spaniem;-)
Jutro moze zrobie inny, tym razem na zimno... A mloda spi, ja za to ogladam jakis debiny horror. Cholera, dobrych juz chyba nie robia, a jak sie zdarzy jakis, to jest to cud jakis...

