reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hej
pospałam sobie, szarańcza jeszcze spi:-), dzisiaj mam wolne ale żebym nie miała za dobrze muszę zrobić porządek w papierach i faktury przygotowac. Wściekła jestem, zadzwonili z US że wypłata zwrotu podatku wstrzymana ponieważ księgowa sie pomyliła i wpisała złą literę przy numerze domu:wściekła/y::wściekła/y: także mam dodatkową wycieczke dzisiaj:wściekła/y:
kittek klimat mamy ten sam, moi rodzice maja sporą plantację i część jest pod folią dlatego sporo wcześniej
MariD moja pchełka najbardziej lubi bajki Fineasz i Ferb, Dora, Garfield i Oso, ogólnie gdyby jej nie przegonić z przed tv to może tak większośc dnia podobnie jak starsza siostra
elvie niestety nie pomagę ponieważ moję bączki nie miały kolek ani żadnych problemów brzuszkowych, ale za to najstarsze i najmlodsze ulewały
gosieńko teraz kombinuje jakby Ci te truskawy podesłać:-D pomysł z rowerem super, udanej wycieczki
Moja niunia wstał idę ją ogarnąć
 
reklama
Witam się i ja,

kurcze wczoraj chyba Mai uszy przewiało, płakała przez pół nocy, oczy mam na zapałkach. Muszę z nią do lekarza pojechać. Ja sobie jak byłam na zawodach pływackich w podstawówce tak załatwiłam uszy,że nawet nie chcę wspominać tego bólu, który później mnie męczył przy częstych zapaleniach uszu. Podobno chlor mi się dostał pod migdałek i stąd się brały infekcje.
Bardzo źle to wspominam, dobrze tylko,że na ulicy była u nas prywatna pani laryngolog więc dużo mi pomogła. Raz doszło nawet do tego,że zapalenie doprowadziło do dziurki w błonie bębenkowej i mało brakowało do tego abym była głucha na jedno ucho. Brr...

U nas ciepełko,ale słoneczka nie ma. Miałam z Mają jechać rowerem do pracy,ale nie będę ryzykować i po lekarzu zawiozę ją autem do babci.

Filonka znam ten ból, dobrze,że udało się zrobić komputer;-)

MariD u nas hitem przez jakiś czas był Miś Kuba na mini mini,ale on tylko o 8mej i 15.40 leciał więc rzadko go oglądała. Lubi jeszcze dinopociąg i stacyjkowo. Teraz mało ogląda bo na dworku cały czas prawie jest.

Gosieńko udanej wycieczki rowerowej!

Gosia23s współczuję papierkowej roboty. Ja na szczęście nie mam wychowawstwa i ocen opisowych, ale za to cotygodniową stertę testów i prac pisemnych. Maturzyści odeszli więc mnóstwo roboty mi odpadło. Oby do czerwca :)

Martuś wypij sobie kubek herbatki z melisą i pobaw się z Oleńką, popisz z nami. Nic złego się nie zdarzy, głowa do góry! Mam nadzieję,że z urlopem B. jeszcze uda się coś załatwić?

Soniu oj różni się nasz klimat od tego jaki jest np w centralnej Polsce. U nas przez tą paskudną pogodę baliśmy się nawet,że kasztany nie zakwitną na matury. A truskawki u nas takie na gruncie to się zawsze przynajmniej 2tyg później zaczynają niż w centralnej części kraju. Taki urok nadmorkich miejscowości,ale co się dziwić jak np na majówce na plaży ledwo 8 st było...
Porównując nawet zdjęcia dziewczyn, to my opatuleni po uszy jeszcze byłyśmy jak Kostka biegała na krótki rękawek.

Zmykam do pracy!
 
Ostatnia edycja:
Już raz słyszałam teorię o tym że dziecko ma mało tkanki tłuszczowej i trzeba je ubierać he he

:szok::szok::szok:

Obiadłam się truskawkami, uwielbiam takie prosto z krzaczka i do domu przytaszczyłam łubiankę, także jutro będzie makaron z truskawkami a na deser koktail:-)
Spokojnej nocy

U nas wczorajszy obiad dla dzieciaków to makaron+ truskawki+ jog.naturalny, nawet cukru im nie dosypałam i jadły aż im się uszka trzęsły ;-)
Ja nie lubię owoców, więc na mnie to nie robi wrażenia i musiałam zapodac sobie makaron z czerwonym pesto i łososiem ;-)

Dziewczyny, jak z tą kolką jest?

Quba darł się cały dzień, więc jego przypadek nie jest adekwatny, za to Bartoszek miał super poranki i nocki ale po południu było gorzej. I właśnie w jego wypadku ponoć wynikało to z niedojrzałości układu pokarmowego, noworodki i niemowlaki maja wrażliwe brzuszki, albo problem z jelitami, albo z brakiem odpowiednich enzymów trawiennych.
Jeśli Twoja dieta nie ma znaczenia, jedz wszystko normalnie, ciepła kąpiel ZAWSZE pomaga na brzuszek, więc jak jets jazda, możecie go wykąpać, albo rozprasować pieluszkę i taką ciepłą połozyć na brzuszek + masaz i jak nawięcej odkładaj go na brzuszek (sam będzie masował i w tej pozycji jelita lepiej pracują).
Możesz tez pić herbatę z koprem (podciągnie Ci laktację) i czekać... za 3 miesiące będzie cacy (najpóźniej, bo np. Bartek poczuł sie lepiej już po 4 tyg., chociaz miewał "napady" szczególnie tuż przed qupsztalem).

Ciesze sie wiec na poniedzialki, bo ta grupa to dla mnie tez jakas rozrywka:-). Zreszta w polsce jak pracowalam na poniedzialki tez nie narzekalam:-).

Oczywiscie wszystkim kwietniowkom zycze milego poniedzialku!!.

No to ja mam odwrotnie... w poniedziałki cierpię :-(

Gosieńka- co Ty na wypad do Książa? Może jeszcze ktoś ma ochotę? W jakiś weekend oczywiście, tylko my raczej po południu byśmy optowali. I dzięki za przypomnienie o dinoparku, bo będziemy niedługo w Karkonoszach :-)

Co do ZOO jak ktoś we Wrocku chce chodzić, to chyba karnet jest najlepszym rozwiązaniem 120 zeta na rok dla 1 osoby (imienny) i 70 ulgowy. Od 5 wejścia zaczyna się zwracać :-) chyba kupię. Ja uważam, że jak na polskie warunki dla standardowej rodziny lub + to 25 od osoby i 15 ulgowy to drogo. Wiem, że wszędzie wstępy do muzeów, zoo itd. są drogie, ale nie można porównywać tych relacji, bo jak się porówna zarobki, to juz wiadomo o co chodzi :-(

Kittek zdrówka dla Majuni.
 
Kittek, zdrowka dla Mai.


Wiem, że wszędzie wstępy do muzeów, zoo itd. są drogie, ale nie można porównywać tych relacji, bo jak się porówna zarobki, to juz wiadomo o co chodzi
unhappy.gif
No, a jak porownasz cene wejscia do nawet niewielkiego ogrodka a'la zoologicznego w Meksyku - 90 pesos do sredniej krajowej 5000pesos(mniej niz 500 dolarow) to i tak polska cena ZOO we Wrocku wypada tanio. Bo jednak 25 zeta przy sredniej krajowej wynoszacej ponad 3000 pln (okolo 1000 dolarow)to nie jest az tak duzo.

Wytluscilam srednia krajowa zeby nie wszczynac glupiej dyskusji na temat rzeczywistych zarobkow.

Wiecie co, zupelnie powaznie mowie, w Polsce wcale nie jest az tak bardzo drogo. Jasne sa miejsca gdzie poziom zycia jest wyzszy, a wiele rzeczy nieporownywalnie tanszych, ale sa tez takie meksyki. Niby z glodu sie nie umiera i nawet mozna od czasu do czasu gdzies wyskoczyc, ale wszystko jest drogie, naprawde drogie. I niby zyjac tam zdawalam sobie z tego sprawe, ale dopiero tutaj zauwazam to na kazdym kroku
 
witam poweekendzie
Kompletnie nie miałam czasu zajrzeć. Podchody nam się nie udały, bo Igor się coś kiepsko czuł w sobotę, w trakcie wróciliśmy do domu i poszedł spać. Jak wstał było lepiej, ale coś nie wyraźny był. Potem miałam gości, mimo pełnego domu i tego, że cały czas byłam w biegu, a jak już sobie siadłam to się zaczęli zbierać do domu to w sumie było miło, z każdym trochę pogadałam. W niedziele byliśmy u znajomych dzidziusia oglądać, już nie pamiętam kiedy Alicja była taka, B mnie zaskoczył, bo coś przebąkiwał, że fajnie by było jeszcze takie małe mieć w domu.
Dzisiaj jestem w domu, idę z Igorem do lekarza, bo chrypi już ponad tydzień, a niedługo jedzie. Teraz siedzę i szukam wyjazdu wakacyjnego dla nas, bo odwołali nam nasz sierpniowy wyjazd, chyba Cypr nam niepisany:baffled:
Zielona GRATULACJE WIELKIE!!
ja juz pisalam na fejsie, ze nalezy opatrzec ten material ostrzezeniem. Widzialam 20 sek. i wstrzasnelo to mna do glebi. nie wiem i nie chce wiedziec, co kryje sie dalej. NIKT tej kobiecie dziecka nie odbierze, podobnie jak NIKT nie ukaze kogos, kto przez kilka minut nagrywal material i nie zareagowal. Nie wiem czemu ma sluzyc rozpowszechnianie nagrania w sieci, poza wywolywaniem sensacji.
to samo sobie pomyślałam, ale już po obejrzeniu filmu
Zdrówka dla Majeczki.
MariD moja nie ogląda nic w Tv, nie wykazuje kompletnie zainteresowania. W sumie to może dobrze.
Narobiłyście mi smaka na truskawki, muszę koniecznie wyskoczyć na targ. Aniez może jutro pójdę za Twoim przykładem i też taki obiad machnę dzieciakom.
Zmykam, dzisiaj mam ostatnią próbę przed środowym przedstawieniem, więc nie wiem czy jeszcze zajrzę.
 
Zielona- z tego co pamiętam zawsze pisałaś o absurdalnie i horrendalnie wysokich cenach w Meksyku :-) chyba, że dokonałam nadinterpretacji Twoich postów.

Nieważne..mój poprzedni post odnosił się w zasadzie do Europy, wiec doprecyzuję i to raczej tej na zachodniej ścianie.
Problem w tym, że nie wiem, jak gdzie indziej, ale w Polsce ZOO jest utrzymywane z podatków mieszkańców (żłobki i przedszkola również), dotacji UE, a dochodzi do absurdu, że mieszkańców nań nie stać, miejsc w żłobkach i przedszkolach też nie ma (w tym roku w żłobkach zabrakło 900 miejsc... żałosne) a nasz PRowski prezydent i jego "dwór" propaguje Wrocław, jako miejsca przyjazne mieszkańcom... ha... to ja poproszę o piękne i niedrogie miejsca dla rodzin z dziećmi, bo mi się znudziło przesiadywanie w Rynku i parkach miejskich- do niedawna ludzie bali się kocyk rozłożyć, ale nie powiem jest lepiej... żeby jeszcze właściciele psów robili, co należy ;-) poproszę o miejsca w żłobkach i przedszkolach, bo rodzice skaczą sobie do oczu przy okazji rekrutacji (a to jest absurd), na majowke nawet sie nie popisali, bo gdyby nie impreza Hotelu Tumskiego z Ogrodem Botanicznym to zima... dzieci na koncerty na Słodową nie zabiorę :-) no a na bicie Rekordu Guinnessa w graniu na gitarze też za mali... innych propozycji w tym roku nie było :-(
Parki mamy cudne, owszem, ale a. ile można, b. w centrum jedynie malutki Park Staromiejski (za co ukłon i podzękowania w strone Teatru Lalek- piękne miejsce, oby więcej) i tyle... Euro idzie, hurraoptymizm w narodzie jest, we Wrocku Rynek będzie strefą kibica :-( (od razu dodam, że nie należę do Euro- entuzjastów)...
Żeby nie było- ja moje miast uwielbiam :-D ale chciałabym, żeby władze miejskie nie opowiadały bajek, jak to jest cudownie... drogo jest i tyle. Ja płacę, bo mnie stać, znam takich, co nie chodzą ani do ZOO, ani do kina, ani do teatru (o restauracjach nie piszę, bo nie warto), pracują ciężko i niestety nie są to jednostki :-(

I Zielona- średnia krajowa to fikcja... złudzenie optyczne, zależne od tego ile zarabiają prezesi i szefowie wielkich korporacji, dla wielu ludzi nieosiągalna, dodaj 4000 brutto niestety (w styczniu chyba tyle było ile jest obecnie nie wiem) i galopującą jak suchoty inflację :-( w Polsce jest bieda i nie ma co udawać, że jest inaczej., sama widzisz jak jest :-(

Dobra sorry za długi wtręt nie na temat (dziecięcy) :-) obiecuje poprawę :-)


A, jeszcze co do nagrania, to niestety jest to typowy spam :-( Zielona ma rację, NIC nie zmieni jego upowszechnianie, jedynie zapcha sieć. Tu znajdziecie inny przykład tego typu działania (sprawa z 2009 roku, ale ten łańcuszek dalej chodzi po sieci, więc jakby co nie dajcie się wkręcić, takich rzeczy jest dużo) http://www.alert24.pl/alert24/1,848...e_nabrac_na__lancuszek_pomocy__na_Naszej.html
 
Ostatnia edycja:
My po wizycie położnej, obiad mam już ugotowany, więc zabieram Maćka na spacer. Pochwaliła położna M. za czyszczenie pępka, bo już 9 dnia odpadł:-) No i przeprosiła mnie za zamieszanie w przychodni, ale ona tu od niedawna jest i sądziła, że zasady są takie jak w jej poprzedniej, że jak uzna za stosowne to zleca lekarzowi wypisanie recepty i ten wypisuje bez problemu, a tu zrobili problem. Jutro przylezie stara wredna lekarka na kontrolę i wypisze nam te krople do oczu, bo przemywanie pomaga, ale tylko chwilowo. Jak kropelki nie pomogą to nas czeka okulista.

kittek - biedna Maja.. Zdrówka dla niej!

annaoj kce - powodzenia na próbie i przedstawieniu, czekamy na foty;-)

aniez - narobiłaś mi ochoty na truskawki, lecę kupić. Ostatnio jadłam i nic Maćkowi nie było:-)
 
Hej

My właśnie z rehabilitacji wrociliśmy. Juz wiem dokladanie co jest z Boryska nożkami. pani rehabilitantka mi wszystko wyjaśnila i pokazała. Okazało sie ,że wszystkiemu winne jest brak napiecia mięsni brzuszka, Borysek przez to ma lekko wystający brzuszek i kosci miednicy ma osadzone nie w ta strone jak powinien, no i te nózki od samej miednicy krzywe. Do tego jeszcze ciężar ciała ma przeniesiony na prawą strone, na lewej juz sie chwieje. Także u Nas to wada podobno od porodu, tylko ja się pytam "qr*a, dlaczego nikt z konowałów tego wczesniej nie widzial????!!!!":wściekła/y::wściekła/y::angry::angry::angry::angry::angry:. Oczywiscie Pani stweirdziła,ze gdyby byl wczesniej rahbilitowany jako niemowlak, to juz byloby po sprwie, teraz juz gorzej, ale na szczescie mówila ,ze poprawa bedzie. Tylko ,że nie wiadomo ile bedziemy musieli go męczyc. Bidulek mój dzisiaj tak plakał na tych cwiczeniach, ze mi sie serce krajało, az mi się samej ryczec chcialo. Na szczescie na koncu i tak z Panią "piatke" przybil heheheh. Prawdobodobnie bedzie musial miec też plasterki na nóżki na jakies 10 dni. nie wiem jak on to zniesie. Ech bida moja kochana.

ps. Pediatre juz zmieniłam:no::no::no:, bo juz mi sie nawet komentowac nie chce.
 
reklama
Aniez, srednie pensje to bzdura, ale one figuruja jako takie, wszedzie podawane sa brutto, a kazdemu, kto wie ile zarabia daja obraz tego jak wielka przepasc jest pomiedzy najnizszymi i najwyzszymi zarobkami. Ha, jesli dostane ta prace o ktorej pisalam w zeszlym tygodniu, nie dostane nawet polowy sredniej krajowej hahaha Malo wazne.

bylam w biedzie, kupilam Wredzi ksiazeczke z magnesami i juz lodowka oblepiona oraz tomik z przeroznymi wierszykami. cudne.

poza tym goraco, jakies 28 stopni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry