reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Zdrówka dla natalci.
Sonia, zdrowka
Annaoj, jak tak czytam, to Ci zazdroszcze kilku dni dla siebie. Marze o samotnych wakacjach, o nurkowaniu, zwiedzaniu ruin, poznawaniu kultury... Czasem sobie mysle, ze jak juz doszloby do tego, to tez tesknilabym za zgroza. Nie dowiem sie jednak, poki sie to nie stanie. Ot nowe doswiadczenie, a ja lubie je zdobywac... ;-)

z tym moim wolnym to trochę tak "uważaj o czym marzysz, bo może się spełnić"
Też marzyłam o tych kilku dni samotnie, wolnych popołudniach z książką, ale teraz na samą myśl mi smutno.
przestaję smęcić, jakoś przeżyję, gorsze rozłąki przyjdzie mi kiedyś znieść:eek:
 
Witam

Weroniczko sto lat!! Powodzenia w szkole ;-)

Ja tylko szybko wpadam żeby zameldować że żyje...ale co to za życie...mąż o 23 wyjechał bo na 4 musiał być w warszawie na lotnisku...odlot ok. 6 rano. O 9:30 mi pisał że już jest w paryżu. Odlot do Orlando o 13 miał mieć...jak dotrze na miejsce to da znać...
Ja w domu z oboma chłopakami bo J.ma długi weekend... także mam wesoło. Pogoda różna że ie wiem jak ubrać dzieciaki i czy za 5 minut nie lunie deszczem, na ogórd wyjść spokojnie się nie da bo ogrodzenia od ulicy jeszcze nie mamy skończonego :no: zostało nieiwele ale zawsze to brak ogrodzenia...

zdrówka dla chorujących, udanych urlopów itd... spadam bo gadzina kończy jeść i zaczynają głupieć :eek:
 
Witamy i my

Siedze nad ksiazkami i rzygam juz za przeproszeniem Historia Mysli Socjologicznej bo inaczej tego nazwac nie moge, wykorzystuje kazda chwile jak mloda zajmie sie sama soba albo tak jak teraz spi :-) Zatoki bola nie milosiernie, a kazdy nachylenie nad ksiazkami jescze bardziej i siedze w pozyci kota Dzinksa :-)

A Tos Tos od trzech dni wstaje o 5.50 a dzis pobila rekord 3.30 :-/ O Zgrozo nie wiem co jej sie stalo ale ma takie 3.4 dni w miesiacu kiedy sie zrywa badym switem normalnie spi do 6-7. Co do nocnika u Nas tez nic nie pomaga, nie jest chyba jeszcze gotowa, rozmawialam z pania psycholog i nasza pania doktor ktora mowila mi ze jak dzieci rozwijaja sie bardziej mowa a Toska gada jak 4/5 latka i z sikaniem moze byc roznie musze do ego ebooka zajrzec.

Mamusiu zdrowka dla Natalci :-)
Swoja droga nie moge doczekac sie zdjec malej Helenki :-)
 
Zdrowka dla wszystkich chorowitkow malych i kittek dla Ciebie.

e.salamandra grztulacje dla Ciebie.Obyscie szybciutko do domku wrocili.

zielona no to widze ze Amelia moze sobie reke podac z Kostka.Ona czasem o drugiej popoludniu jeszcze w pizamie chodzi.Tez czasem robie tak jak Ty czyli biore i ubieram na sile.Ona cuda wtedy robi wlacznie z biciem i gryzieniem ale jak po dobroci nie chce sie ubrac a mi pasuje szybko bo gdzies jedziemy no to nie widze innego wyjscia z sytuacji.

Weroniczko wszystkiego najlepszego dla Ciebie myszko.

annaoj udanego wyjazdu i wypoczywaj ile sie da.

edit wlasnie doczytalam ze to dzieciaki gdzies wysylasz.Gdzie bo nie moge znalezc?

isabela matko kochana to Tosia niezle ma godziny na pobudke.U nas to srodek nocy.

Agnieszka bido a Ty znowu sama zostalas.I jeszcze na dodatek ta sytuacja z tesciowa.

U nas troszke lepiej.Mala juz przynajmniej nie goraczkuje i nie lezy jakby byla niezywa.Sil troszke nabrala ale jeszcze ja strasznie dusi brzydko i jak mowi to tak dziwnie z chrypa.No nic zostaly jeszcze dwa zastrzyki i jedziemy do kontroli.
 
Ostatnia edycja:
Witam piszę od rodziców bo mój laptop zepsuty , rano próbowałam napisać do was z komórki ale mi coś się pokićkało i wyszło jak wyszło (przepraszam Kittek za gafe) ;-) Natalka ma zapalenie ucha ale już widzę poprawę po piątej dawce katar z nosa ustąpił oczka już ma ładniejsze i ogólnie mniej marudzi oby szło ku lepszemu . Dzisiaj K poszedł na noc do pracy a my z N nocujemy u moich rodziców.

zdróweczka dla chorowitków tych małych i nieco większych

ojjj co za mecz, ile emocji szkoda że wynik jakiś taki nijaki oby kolejny był lepszy!
 
O jacież pierdziele :-):-);-) Jaka produkcja :szok:

Mloda dzis dala sie ubrac, a na szorty i bluzeczke z krotkim rekawem zalozyla spodnnie od zimowego kombinezonu :szok: Chyba teskni za goracym Meksykiem ;-):tak:
 
He he he rzeczywiście produkcja taka że nadrobić nie moge :-D ;-)

małż dotarł szczęśliwie... o 24 dostalam smsa że już na miejscu jest...teraz byle do przyszłej soboty...
Mamusiu zdrówka dla Natalki, oby szybko poszło precz chróbsko

Matko ja zaraz bialej gorączki dostanę:angry: chłopaki mnie zaraz wykończą...
 
Witam,
ja jak nigdy melduję tylko, ze żyję, choć co to za życie, skoro od środy ledwie co trzymam się na nogach... straszne grypsko się przyplątało i trzyma... gorączka wciąż i do tego ten okropny, meczący kaszel... ale trzymajcie kciuki, bo w poniedziałek mam wycieczkę do Kołacinka z dzieciakami i muszę się wykurować:happy2:

Salamandra, ogromne gratulacje z okazji narodzin zdrowej córeczki... Helenko, rośnij nam kochanie i pokazuj się jak najszybciej :)
Kittek, świetnie, że z Mają już dużo lepiej, za to i do Ciebie coś się przyplątało... oby do końca roku szkolnego :)
Widzę, że Agnieszka na weekend została sama... trzymaj się kochana i nie daj się zwariować, choc ta pogoda doprowadza do pasji
Zdrówka dla Natalki, niech uszko się szybko wyleczy, bo tragicznie znosi tą chorobę...
Wszystkiego najlepszego dla Weronisi, niech uśmiech i pogoda ducha nigdy jej nie opuszczają :)

Przepraszam, ale zaraz wracam do mojego barłogu... pozdrawiam was wszystkie i życzę miłego weekendu :)
 
reklama
hej,
co tu takie pustki:szok:
ja siedzę w papierach przed końcem roku i nie chcę się rozpraszać. Poza tym spanie z początku ciąży mi nie przeszło i zasypiam razem z M.
Zdrówka dla Natalki!
My jak na tą chwilę zdrowi, mam nadzieję, że już nic się do końca roku nie przypląta. Pracuję do końca roku szkolnego, a później będę się byczyć. Mam już coraz mniej sił, wieczną zadyszkę, więc mam zamiar odpoczywać. Matiego mam możliwość w lipcu posyłać do żłoba, ale nie wiem czy będę miała serce go oddawać skoro ja w domu. chociaż daje nieraz tak popalić, że się szczerze zastanawiam.
Wronia golusi Borysek musi słodko wyglądać. Mati ma znowu odwrotnie, krzyczy: mamo ublaj mnie! jak tylko go przebieram.
Aga sytuacji z teściową nie zazdroszczę, na pocieszenie mam podobnie. U mnie jest nawet gorzej, bo mieszkamy pod jednym dachem. Aktualnie nie odzywamy się już trzeci tydzień, a poszło o małego. Nie chce mi się nawet opowiadać, w każdym bądź razie teściowa na każdym kroku podważała moje zdanie. Powiedziałam jej, że M. jest moim synem i to ja będę decydować w kwestiach, w których się poróżniłyśmy. Zabolało ją to, wyszła i nie odzywa się do dziś. Trzeba walczyć o swoje!
Isabela coś chyba w tym jest, Mati już ładnie wołał siku i coś nam się popsuło jak zaczął mówić. Nie chcę na siłę, zwłaszcza, że panie w żłobku nie chcą współpracować, chodzi bez pieluchy, ale zdarzają nam się wpadki.
Z pobudką Tośki współczuję, to przecież środek nocy!
Mojemu małemu się zazdrośnik już włączył. Codziennie mnie wypytuje kogo jest mamusia i zawsze mówi, że dzidzia ma swoją mamę, nie jego:szok: i ma swój domek, nie jego. Mam nadzieję, że mu przejdzie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry