reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
hej,
u nas weekend zleciał pod hasłem mikołaj. Codziennie od czwartku dzieciaki dostawały prezenty, i zauważyłam, że co za dużo, to niezdrowo. Słodycze pochowałam, bo M. nic nie chce jeść, tylko czekolada mu wchodzi, ale ile można. Także niedobra mama zabrała. Mam zapas do czerwca:-D
elvie podejrzewam, że nic nie możesz dać. Ewentualnie tak jak napisała nata, coś na wzmocnienie. Zdrówka dla Maciusia.
Aniez, współczuję koleżance, ale najważniejsze, że ma to już za sobą. Mnie paraliżuje strach przed rakiem, teraz nagminnie się słyszy, że ktoś choruje:-(
gosienka mówisz, że gaciówa w niedzielny poranek, tego jeszcze nie słyszałam:-D


U nas dziś mróz trochę odpuścił, ale wczoraj było 15 stopni na minusie, i moja Hanka 4 godziny na dworze spała. Dzisiaj 5 godzin, ale dziś było tylko 5 stopni mrozu.
Aniam ja podobnie. Ostatnio mnie facet pytał czy nie dało się w jechać do sklepu autem, bo już bliżej nie mogłam zaparkować;-)
 
Gosienka, kupiliśmy renifera z saniami i duuużo lampeczek i choinkę w donicy (ale z korzeniami), więc na wiosnę wsadzimy ją w ziemię, a teraz stoi przed domkiem i mieni się milionem lampek...do tego filar ozdobiłam zieleninką...w domu też już świątecznie, poza oczywiście głównym bohaterem - choinką - to myślę ubiorę z ferajną za tydzień...


Aniez, jak dobrze, że przyjaciółka wyszła z tego...zdrowia dla Niej...

Zielona, a czy doktorek wart uwagi ?

Agnieszka, zazdroszczę, że prezenty świąteczne już są, ale współczuję zimna w chałupce....mieszkanie w takim przypadku niezastąpione, chociaż u mnie jak w mieszkaniu i nie muszę do pieca dokładać, ufffffffffffffff :-)

Wronka, gratuluję tytułu....poważna sprawa Pani Pełnomocnik :-)

Elvie, ja chwalę sobie na suchy kaszel Sinecod - jest w kroplach, tylko musiałabyś dopytać w aptece, jak Młodemu podawać....

w końcu doczekałam się, że małżon podłączył mi tv do netu, jarałam się cały dzień jak głupia, że zasiądę i obejrzę wszystkie zaległe "Przyjaciółki" i co? i co ? i sieć tak przeciążona, że nie ma bata - nie pójdzie, buuuuu...

L mi się bardzo zaopryszczkowała na buźce (wokół ust), jeśli macie jakieś sposoby, to proszę o rady...dziecko się wstydzi do szkoły iść, więc jutro ma wolne....
 
do tego filar ozdobiłam zieleninką...w domu też już świątecznie, poza oczywiście głównym bohaterem - choinką - to myślę ubiorę z ferajną za tydzień...
No to pojechalam, bo sobie natke pietruszki i takie tam wyobrazilam...

L mi się bardzo zaopryszczkowała na buźce (wokół ust), jeśli macie jakieś sposoby, to proszę o rady...dziecko się wstydzi do szkoły iść, więc jutro ma wolne....
dziecieciem bedac tez mialam taki problem i jakas lekarka poradzila mi zrobic gesta ciape z polopirynyS (nie zadnej aspiryny czy czego tam) i kropelki wody i taka berbeluche nakladac na wypryski. Posluchalam - co do mnie niepodobne - i od 20 lat nic mi sie paskudnego nie zrobilo. Czasem pojawiala mi sie zaognienia, ale sa malenkie i bardzo szybko znikaja.

a czy doktorek wart uwagi ?
no widzisz, caly szkopul w tym, ze jest niski, BIALY, niebieskooki i lysiejacy, czyli fizycznie dla mnie nieatrakcyjny, ale pozafizycznie kreci mnie tak, ze az slow mi brak by to opisac.
 
Zielona- hehehehe... miłość astralna znaczy się :-)

Zakończyłam katorżnicze prace obróbki ozdóbek, a Kuba mi marudził, że mam na nasza choinkę je wyprodukować... więc znowu będą męki :-( ale czego dla dzieci się nie robi... do tego musiałam ludziki dla Bartka zrobić i on idzie je jutro wieszać na choince w żłobku :-) dzieci są przesłodkie.

Poza tym były sanki i znowu jarmark, a teraz jest wino grzane (taka nowa tradycja hehehe)... Jak na Jarmarku zobaczyłam cenę 10 zeta za 0,2 grzańca, no to z całym szacunkiem, ale to jest rozbój w biały dzień... 5 zeta za gofra z cukrem, 5 lub 8 zeta za pajde chleba ze smalcem... podziękował... ja tam na spacerki chodzę :-)
 
Gosieńka - a nie macie gazówki dodatkowo ? KUrde to troszkę lipa , bo tak naprawdę zimą się wyjechać nigdzie z takiego domu nie za bardzo da .
My jak w mieszkanku nie dokładamy , bo właśnie gazem grzejemy .
Drugi piec mam ale to tylko awaryjnie jest .

L mi się bardzo zaopryszczkowała na buźce (wokół ust), jeśli macie jakieś sposoby, to proszę o rady...dziecko się wstydzi do szkoły iść, więc jutro ma wolne....

Podobno jak już coś wylezie to niezłe są te plasterki na opryszczkę . Moja przyjaciółka tego używa i chwaliła że szybko wysusza :tak:

Ja dziś też pojechałam tylko do centrum handlowego . Pod tesco SZymek biegł do wejścia bo mu zimno było :-D:-D Olce jakoś nie wadzi , ona zimnolub po tatusiu . gołe nogi cięgle i rozebrana , SZymek to musi być nakryty w nocy po sam nos i koniecznie w skarpetach :-D Po mamusi to ma :-D:-D
W ramach samo się wybierającego prezentu gwiazdkowego uzupełniłam dziś pandorę :-D:-D jeszcze jakiś 3 lub 4 korali mi brakuje i mam komplet . Ta pewnie na tej jednej się nie skończy , bo drugą bazę już mam :-D
Podobno ma piździeć dalej , :no: Jeszcze zimy na drobą sprawę nie ma , a już mi się to bardzo nie podoba :wściekła/y::wściekła/y:
 
Witam wieczorkiem

Dajcie jakąś radę na mega stresa :no: Jutro po prawie dwóch latach spotkam moją teściową i całą ferajnę :no: w dodatku z dzieciakami jedziemy na rozprawę o której wam kiedyś mówiłam.
Chodzę nabuzowana i wszystkich ustawiam po kątach, może któraś da mi wirtualnego kopa co ? :tak::tak::tak:
Czeka nas 6 godzin jazdy w aucie w dodatku śnieg znowu sypie :wściekła/y:

Zielona to pozafizycznie sobie pokręćcie :-p:-D

Monia Emil kiedyś miał potworną opryszczkę i nic na nią nie działało , lekarka zapisała w końcu oxycort i po dwóch dniach był spokój, postraszyła nas że długo nieleczona opryszczka może bliznę zostawić :no:
Teraz to już na pewno możesz się nas podziewać, muszę twoją zieleninę obejrzeć :tak::-)

gosia u nas gaciówka to chodzenie całą niedzielę w piżamach :tak: i ogólnie leżenie w wyrku :-D

Maonka zdrówka dla małża

Wronka gratulacje:tak:

Elvie zdrówka dla Maciusia

Nie wiem czy jutro rano zdążę coś naskrobać więc trzymajcie za nas kciuki coby wojny nie było i podróż była bezpieczna.

Papatki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry