monia555
Fanka BB :)
Annaoj, ja mam psa alfę w domu i w latach młodości było ciężko samemu go doprowadzić do ładu...polecam książkę "okiem psa", duzo daje do zrozumienia...jakkolwiek, w sytuacji o której piszesz, ja bym ostro ucięła tego typu zachcianki, zdjęła ze stołu, skarciła gazetą i prosto w oczu mówiła, że nie wolno...Alfa musi czuć, że to Ty jesteś silniejsza i to Ty jesteś alfą w tym stadzie...inaczej nie dacie rady...
Gosienka, kuruj się...zdradzisz jak tam po wizycie poniedziałkowej ?
Gosia, jak to mówią "good luck" w tłumaczeniu :-)...ja nie spotkałam jeszcze na drodze dobrego translatora w necie...
Onka, pokaż brzusio...czy Ty nam się chwaliłaś płcią jakoś nie kojarzę
nie chcę krakać ale się rozkładam...dawajcie mi tutaj tego grzańca, pewnie mi pomoże
Gosienka, kuruj się...zdradzisz jak tam po wizycie poniedziałkowej ?
Gosia, jak to mówią "good luck" w tłumaczeniu :-)...ja nie spotkałam jeszcze na drodze dobrego translatora w necie...
Onka, pokaż brzusio...czy Ty nam się chwaliłaś płcią jakoś nie kojarzę

nie chcę krakać ale się rozkładam...dawajcie mi tutaj tego grzańca, pewnie mi pomoże

...dziurka w dziurce to sztuka :-)
Zdrówka , chyba mi pozazdrościłaś chorowania ;-)

pogadanka była z młodym i ma jutro dzieci nie zaczepiać... harpagan jeden... on jest taki pozornie słodki... ;-)