reklama

Kwietniówki 2010!!!

bry wieczór :)
My też niedawno do domku dotarliśmy, byliśmy w odwiedzinach u cioci Elvie;-), korki były paskudne do Ustronia w obie strony, uwielbiam te samochodowe pielgrzymki nad morze w weekendy.
Maję zagadkami zagadywaliśmy aby nie usnęła, ale jak przyjechaliśmy to zjadła i padła od razu.

Z Lenką wyszalały się na placu zabaw, później ładnie wspólnie kolorowały i naklejki kleiły. Maciuś niebieskooki słodziak kochany, na kolację zjadł tyle co Lena i Maja razem. Z plaży nas wywiało, ale wcześniej pogoda pozwoliła nam na sympatyczne pogaduchy na świeżym powietrzu;-)

Teraz się za filmik zabieramy, po weekendowych szaleństwach. Od piątku były imprezy urodzinowe, a wczoraj jeszcze mama do Mai przyjechała a my ze znajomymi w tany ruszyliśmy. Matko jak dawno tak nie imprezowaliśmy, byliśmy też na kręglach i ograłyśmy z dziewczynami chłopaków:-) Mnie dziś głowa trochę bolała, ale w sumie co się dziwić jak w jednym lokalu piłyśmy cosmopolitany, w drugim mohito, a na kręglach jakieś arbuzowe cudo.

Ella o co ty się wogóle pytasz , super, że jesteś :baffled: śliczne te twoje iskierki, nie mogę się na nie napatrzeć na fb. Super, że Alisia taka grzeczna jest i tak ładnie wcina:tak:

Aga odpoczywajcie i ładujcie akumulatory. Pomachajcie od nas Lanzarote, my widok na Fuertę mieliśmy z plaży.

Annaoj no ba, mama się stroi to córcia podpatruje, jeszcze trochę i będą nam córy kosmetyki do makijażu podkradać:tak::tak:

Gosieńko współczuję przygód z autem, najważniejsze, że się wam nic nie stało.

Aniam z relacji na fb widać było, że szalałyście na maxa, super!
Gosiu z piątką na stanie to rzeczywiście musicie mieć wesoło. Cierpliwości ;-)
Kici szerokiej drogi i udanego urlopu:tak::tak:

Dobranoc
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzieńdoberek

Ochłodziło się u nas ale po wczorajszym upale to chyba dobrze:tak:
helenka jeszcze dosypia a ja już o 7 zdążyłam kawę wypić na dworze na huśtawce , delektując się błogą ciszą oczywiście przez chwilę bo kogut zaczął dawać swój koncert :baffled:
O 12 jadę po Kici i Kubusia do Wrocka , trzymajcie kciuki coby auto było grzeczne ;-)
Helenka już się nie może doczekać , ale ona cały czas jest przekonana że przyjedzie Kuba od cioci Aniezowej, nie może bida zrozumieć że nie tylko jeden Kuba jest na świecie:-D

Aniam super że spotkanie udane i tyle udało wam się zobaczyć:tak: a Kopernik nie ucieknie , będziecie miały okazję na kolejne spotkanie :tak::-) Nocne pogaduchy też uwielbiam zwłaszcza w doborowym towarzystwie:tak:
Ja tam cię nie kuszę tymi szaszłykami, ale w ten weekend też będą więc przyjeżdżajcie, dziewczyny nowe poznasz ;-)Nie daj się namawiać ;-)

Nata powiem jedno, zamęczysz małża tymi wycieczkami:-D u nas sobie odpoczniecie choć jeden dzień no chyba że Sokołownik będziesz chciała zdobyć :-p

gosia przygód z autem współczuję :no: ja też nerwa miałam aż mnie żołądek rozbolał i głowa, ale ze względu na dzieciaki od przekleństw się powstrzymywałam ;-) Z trójeczką zawsze jest wesoło;-)

Zielona nadałam temat małżowi bo u nas może i miejsce by się znalazło , ale o dzieciaki się martwię, bo byczek byłby tylko przez jakiś czas :-(a one się bardzo przywiązują, już teraz mam problem z tym że jeden szczeniak pod koniec miesiąca od nas wyjeżdża, wiedzieli od samego początku ale pytania cały czas są:-(
Szukałam czegoś na innych wątkach i znalazłam jedną twoją wypowiedź i aż mi się ciepło na sercu zrobiło :tak:Wątek poznajmy się str.12 :-)

Kittek super że spotkanie z Elvie udane

Aniez melduj się babucho , chyba że jeszcze dochodzisz po imprezie u Aniam :-p:-p:-p

Ella super że dziewczynki zdrowo się chowają :tak: zawsze powtarzam że każde dziecko jest inne i równowaga musi być, jak jedno charakterne to drugie spokojniutkie ;-)

Zmykam bo Helenka się obudziła i o śniadanie się dopomina.

Odezwę się wieczorkiem jak już Kici się rozgości :tak:
 
Witamy i my :-)

Po udanym weekendzie koncertowo piknikowym. Wczoraj byliśmy na dożynkach w których w ramach "Akcji dzieci Żyją bez Śmieci" zoorganizowano dla dzieci warsztaty Prze-Twórz, powiem Wam, że byłam mega pozytywnie zaskoczona. Robiliśmy pociąg z materiałów z tzw. odzysku i mieliśmy zabawę na 2 godziny :-) Tosia przeszczęśliwa bo dodatkowo dostała nagrody, było super.

Gosienka nie zazdroszczę przygody, dobrze, że udało się coś zdziałać i wróciliście bezpiecznie :-)

Kittek super, że spotkanie udane :-) My też wczoraj wieczór filmowy mieliśmy :tak:

Aniam, Aniez super spotkanie, foty kolejkowe najlepsze :-)

Ella witaj :-) Pokaż swoje gwiazdy, bo u mnie na fejsbooku wcale się żadne u Ciebie nie pokazują :-)

Lecę płatki zestawić dziecku bo głodne ;-) Do poźniej :-)
 
Wczoraj zmeczenie materiału , to już nie napisałam :-)
Widziałyśmy się też z Basią i Wiktorkiem .
Basia bardzo fajna i sympatyczna , Wiktorek wielki chłopak :tak:
ładnie z ciotką za rączkę chodził , więc chyba mu się u nas podobało .
 
hejka
Spać nie mogę, tak mi te łapy drętwieją , że :szok: Co 1,5h się budzę i jeden bądź 2 palce mam jakbym miała połamane albo jakies zapalenie stawów, ból straszny. Już dzisiaj B gadałam, że jak tak dalej pójdzie to będę ginkę molestować o wywoływania. Do tego oczywiście dochodzi niewyspanie, bo dochodzi już do tego, że boję się zasypiać. Miałam nie smęcić, ale już dzisiaj w nocy byłam blisko co by se siąść i płakać.
Alicję coś bierze, najpierw miała dwa dni gorączkę, a dzisiaj strasznie czerwone gardło, mam nadzieje, że nie rozwinie się angina.
Z dobrych newsów byłam dzisiaj z Igorem u audiologa i jest dobrze, oby tak dalej.
Gosieńka współczuję sytuacji z samochodem. Trzymam kciuki co byś dzisiaj dotarła bez problemów.
Aniam, Aniez, Basia i Kittek, Elvie cieszę się, że spotkania udane.
Ella fajnie, że Alusia taka spokojna. Julcia zaczyna teraz przygodę z przedszkolem, prawda? Jakie ma nastawienie?
uciekam obiadek szykować
 
Jestem i ja, wczoraj musiałam się conieco ogarnąć, bo rano na 7:00 do pracy... i muszę powiedzieć, że to było wyzwanie... ale byłam dzielna i dałam radę doczłapać :P

Wyjazd był rewelacyjny, opowiedzieć i streścić zapewne się nie da... ale zaczęło się od tego, że mój mąż nie dostał urlopu... zła byłam, bo ja jestem choleryk, do tego kot mi zjadł buta... konkretnie wrąbał cały pasek. Jakoś sytuację opanowaliśmy. W pt ze względu na brak R. pojechałyśmy z Aniąm do Wawy pociągiem, co dla dzieci było mego atrakcją, połaziłyśmy, dzieciaki zobaczyły conieco, lody zjadły i heja z koksem na chatę :-) w sumie miały cały dzień atrakcji.
W sobotę miał być Kopernik, ale wyszło jak wyszło, więc Anka będzie nas musiała znieść ponownie, bo Kopernik być musi :-D obiad i lody były wypas, znowu spacerek, coby conieco kalorii zgubić, zwiedzanie te sprawy i na chatę... Oczywiście wieczorem szliśmy spać wcześnie... z kurami... tzn. jak kury wstawały :-p

Dzieciaki dogadały się od pierwszej chwili, Kubę i Szymka to trzeba było przy pożegnaniu widzieć, obaj niepocieszeni z racji rozstania. Żywe chłopaki jak nie wiem, ale inaczej żywe :-) Bartek z Olką za to po jednych pieniądzach.
Faktycznie Bartula objawił na basenie talent i szalał jak dziki. Anka twierdzi, że tego nie można zmarnować, trzeba go na basen brać, bo chwyta w mig i lubi. Kuba zdecydowany asekurant, zabezpiecznony motylkami i kołem dawał radę :-p, ale na skoki już się nie zdecydował. Po mamuni to ma.

Basia i Wiktor przesympatyczni. Wiktorek zaskoczył mnie właśnie wzrostem, duży chłopak z niego i bardzo kontaktowy :-) Baśka równa babka, synek do niej niepodobny w ogóle, cały tatuś, także Basia, ja wiem, że Wiktor absorbujący, ale przemyśl to :laugh2: taki temat na kiedyś tam :-)
Ania i Jarek bardzo sympatyczni i bezpośredni hehehe... wszem i wobec wiadomo, że my z Anką długo się docierałyśmy, ale proszę bardzo, dotarte jesteśmy na glanc i pomadę :-D ja zresztą lubię ludzi bezpośrednich w kontaktach, a oni tacy właśnie są :-D
Problem w tym, że Jarek świetnie gotuje, więc mój tyłek w tym zakresie ucierpiał, następnym razem zrobię sobie tydzień postu :-D i każdemu kto do nich jedzie radzę to samo.

Tak pokrótce odpowiem, wybaczcie pospiech:

Aniam- jeszcze raz babo dzięki, pomysł z basenem super, Bartula dzięki zmęczeniu wodą całą drogę przespał... Kubula nie... ale to było wiadome...

Ella- skąd to pytanie babo. Super, że wracasz do nas :-) powodzenia w dalszych planach rodzinno- wyjazdowych

Elvie, Agnieszka- udanych wywczasów

Kittek- super, że spotkanko z Elvie udane, następnych razem Mohito musimy się napić :-)

Basia- jak Wiktorek po powrocie? Spał w autku?

Gosieńka- mam nadzieję, że żadnych niespodzianek już nie ma i nie będzie.

Kici- też się wczasuj :-)

Nata- Ty widziałam, że wczasujesz się na całego :-) super.

Anna oj- już za chwileczkę, już za momencik... porody wywoływane ponoć bolą bardziej... nie życzę, bo przerobiłam na własnej skórze. Wolałabym cesarkę niż wywołanie, tak w ramach opcji. Aniam mi powiedziała, że Ty masz zatyczki na basen dla dzieciaków, skąd wzięłaś, bo chciałabym Kubę na naukę pływania zapisać, ale te problemy z uszami są u nas nawrotowe... sama nie wiem... napisz, co wiesz w temacie.
 
Gosienko, ja mam inne ustawienia forum (wiecej postow na stronie) i moj powitalny watek ma zaledwie 8 stron. Wiem chyba o jaki post Ci chodzi :tak: Po jego przeczytaniu doszlam do wniosku, ze moja depresja byla zdecydowanie glebsza niz mi sie zdawalo, a fakt ze z niej wychodze zaliczam do cudow ;-)




Mloda mnie wykonczy. Ona albo stary, hehe. Malzona nie bylo przez kilka dni - znowu jakies zawody i inne cuda wianki. No to Kostka na mnie uwieszona 24/7 - doslownie. Usiadlam coby maila przeczytac, Konstancja bajki oglada. Stary na mnie zawisl... :angry: A dajcie mi spokoj!!! Hehe. Po chwili chlop poszedl do kuchni sniadanie sobie zrobic, a zgroza przybiegla do mnie i dalej truje, ze glodna - sniadania nie zjadla to i glodna... Odeslalam ja do ojca zeby jej dal jakies jablko czy cos innego (oczywiscie woli byc glodna niz zjesc cos wartosciowego), na co ta wredota mi odpowiedziala: - Nie, tata busy, mama no busy!
No i wszystko jasne,hehehe
 
Yuhooooo dostalam dzis pozwolenie na prace i z mloda jestesmy w Kanadzie legalnie do konca 2015 roku. W miedzyczasie wypadnie mi 2 lata legalnego pobytu tutaj w innej roli niz turysta i bede mogla starac sie o rezydenture. Nie wolno mi sie edukowac - troche szkoda, bo mialam pewien plan. No ale wszystko z czasem.
 
reklama
Zielona swietne wiesci :) bardzo sie ciesze :) oby do przodu!

Ja caly czas rozważam pokazy Air Show... żeby to bylo blizej to bysmy na jeden dzien polecieli, a tak to nie wiem... moi rodzice sie wybierają. Zazdroszcze im jak nie wiem.

A! Barteq u babci, a Kuba w przedszkolu skakali z mebli, bawiąc sie w basen... zarowno babcia, jak i panie w przedszkolu byly w szoku ;) 3 miesieczna nauka plywania we Wro to kosz okolo 360 zeta... myślimy nad tym.
Monia masz to rozpracowane? Jakieś miejsce godne polecenia?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry