reklama

Kwietniówki 2010!!!

Zielona świetne wiesci - GRATKI :)

Aniez - świetna sprawa z taką nauką - my chodziliśmy jak Julka była Mała potem z powodu kilku chorób zaniechaliśmy, ale myślimy żeby wrócić.

Gosieńko jesteśmy umówione na jutro. Ostrzegam, że kawa u nas tylko sypana (znaczy z gruntem), jak pijecie z Basią inną to pisz - kupię.
 
reklama
cześć dziewczyny sorry że nie odzywałam się ale nie miałam jak jako że od czwartku do niedzieli byliśmy na wsi u wujka gdzie niestety nie ma internetu.

Aniez, Aniam bardzo cieszę się że mogłam was poznać osobiście dzieciaki są po prostu niesamowite a Olcia przesłodka panieneczka. Mam nadzieję że kiedyś uda nam się ponownie spotkać, może następnym razem uda się dostać do Kopernika to chętnie się z wami wybiorę

Aniam
pewnie że mu się podobało tylko że z racji że byliśmy za krótko to nie pokazał w całej okazałości swoich różków:-D

Aniez
ty mi tu nie zagaduj Nie ma mowy . Stwierdziłam że raz w tygodniu zacznę zabierać małego gdzieś aby go oswoić i zobaczyć jak reaguje. W najbliższą sobotę mam zamiar wybrać się z nim do Aqua Parku w Wesołej
Mały usnął po niecałych 5 min po wyruszeniu :-) także przespał całą drogę powrotną. Mam nadzieję że dojechaliście bez korków

zielona
-
Nie, tata busy, mama no busy!
No i wszystko jasne,hehehe
padłam Kostusia jest nieziemska.
Nasz też coraz więcej mówić zaczyna, w niedzielę mały doprowadził mnie do szewskiej pasji więc coś na niego krzyknęłam aby się uspokoił a on podszedł do mnie położył mi palec na usta i mówi "nie krzycz"

Yuhooooo dostalam dzis pozwolenie na prace i z mloda jestesmy w Kanadzie legalnie do konca 2015 roku. W miedzyczasie wypadnie mi 2 lata legalnego pobytu tutaj w innej roli niz turysta i bede mogla starac sie o rezydenture. Nie wolno mi sie edukowac - troche szkoda, bo mialam pewien plan. No ale wszystko z czasem.

GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!

annaoj współczuję bólu i tulę mocno jesteś już prawie na mecie kobietko dasz radę. Zdrówka dla Alicji aby

kittek, elvi super że spotkanie udane

gosienko współczuję przygody z autkiem

ella witaj ponownie miło słyszeć że dziewczynki zdrowo się chowają

kici udanego urlopu

Przepraszam was ale muszę zmykać coby obiad na jutro ugotować
baffled5wh.gif
dzisia odebrałam małego z przedszkola poprasowałam ichyba jak zrobię obiadto pewnie jeszcze coś wymyślę a co
 
Ostatnia edycja:
Faktycznie Bartula objawił na basenie talent i szalał jak dziki. Anka twierdzi, że tego nie można zmarnować, trzeba go na basen brać, bo chwyta w mig i lubi. Kuba zdecydowany asekurant, zabezpiecznony motylkami i kołem dawał radę :-p, ale na skoki już się nie zdecydował. Po mamuni to ma.

.

Pewnie , że nie można zmarnować . dzieciaki tyle czasu na basenie nie był , a tu skacze sobie mocząc głowę bez żadnego stresu , czy zjeżdża ze 100m zjeżdżalni :tak: Niczym tu od moich dzieciaków nie odstawał które chodzą jednak bardzo często . Poza tym widać po Bartuli że on to kocha miłością absolutną , więc musicie koniecznie :) Kuba się oswoi i tyle , nie każdy musi być jakims wybitnym pływakiem ( Bartke może np.:-D) a KUba niech się nauczy pływać , co mu się zawsze gdzieś tam w życiu przyda . A może być i tak że załapie bakcyla przy bracie - Olka tak złapała , a była taka sama jak KUba - czyli koła , motylki i bez moczenia buzi .

Zielona swietne wiesci :) bardzo sie ciesze :) oby do przodu!

Ja caly czas rozważam pokazy Air Show... żeby to bylo blizej to bysmy na jeden dzien polecieli, a tak to nie wiem... moi rodzice sie wybierają. Zazdroszcze im jak nie wiem.

Zielona świetne wiesci - GRATKI :)

Aniez - świetna sprawa z taką nauką - my chodziliśmy jak Julka była Mała potem z powodu kilku chorób zaniechaliśmy, ale myślimy żeby wrócić.

Gosieńko jesteśmy umówione na jutro. Ostrzegam, że kawa u nas tylko sypana (znaczy z gruntem), jak pijecie z Basią inną to pisz - kupię.

Od nas blisko , tylko 100 km i to po bardzo dobrej drodze .


Zielona Gratulacje :)

Koniec laby , do pracy trza było iść , ale co zrobić .
Szymek dziś opowiadał zawzięcie sąsiadowi jak to z Kubą pułapki na skorpiony robił .
Zamówiłam mu nowe szkła do okularów , ma duży cylinder oczywiście szkła trzeba sprowadzać bo nie ma , do tego są dużo droższe niż te co miał i będę musiała dopłacić różnicę :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Dzieki laski, jeden ciezar na barkach mniej. Byle jakas praca sie znalazla, to juz bedzie luksus :tak:
A ja przed chwila do domu wrocilam, bo poszlysmy z Kostka do jakiegos centrum rekreacyjnego dowiedziec sie kiedy nowy kurs tanca sie zaczyna. No i mloda zobaczyla basen i oczywiscie, ze ona chce. Okolo 100 dolcow na 12 lekcji - a moze wiecej, musze sprawdzic. Taniec drugie tyle... Heh, trzeba starego po zapomoge wyslac:tak:




Basia, hehe moja nie mowi nie krzycz - pewnie nie potrafi, ale quiet! owszem. A jak ja jej powiem cicho, to ona do mnie, ze loud! :angry::-D Zaskakuje mnie zasob jej slownictwa. Co chwile cos nowego powie. Zdania kiepsko buduje - choc i one siie zdarzaja - ale slowa ladnie mowi po angielsku i sporo po polsku powtarza.
 
Witam wieczornie :tak:
U mnie powoli do przodu. Niby zostałąm z 1maluchem chwilowo a jednak na nude nie narzekam. Spacerujemy, bawimy się i rządzimy w domu jak się da ;)

Julcia bawi się u babci i zachwycona. Nie moze doczekać się kiedy pójdzie do przedszkola- fajnie ze taka odwazna. zobaczymy co wyjdzie w praniu :)

Gdzie Elvie pojechała na wakacje?...przyszedł mi wczoraj do głowy pomysł że musze wreszcie małżona do Wrocławia wyciągnąć jesienią wieć może udałoby się spotkać po raz drugi ;-)

Zielona gratuluje pozwolenia na prace :tak: co planujesz teraz? Co do tekstów kostki to jak czytam co ta gwiazda wygaduje to jestem absolutnym fanem :D

ANiez super że tak owocnie Wam się spotkanie z Aniąm udało :)

Annaoj- współczuję końcówki ciąży :baffled: już niedługo przytulisz kolejne maleństwo zobaczysz!:tak: Ja się każdego dnia naprzytulać nie mogę;-) A jak Karen? Doszła do pełnej sprawności po tym wypadku zimą?

Gosienka mam nadzieję ze autko spokojne dojedzie na spotkanie.

Tymczasem życzę kolorowych snów :) fajnie znów być z Wami.
(Foty pododaje jak ogarnę tego kompa bo to małża więc muszę się dopiero przekopac przez niego ;) )
 
Zielona gratuluje pozwolenia na prace
yes2.gif
co planujesz teraz? Co do tekstów kostki to jak czytam co ta gwiazda wygaduje to jestem absolutnym fanem :D
teraz planuje isc do pracy i jesli bedzie mozliwosc, wyslac Kostke do Day Care. Wszystko jednak po kolei, bo nie wiem, czy znajdzie sie gdzies miejsce i za ile. WLasnie skonstruowalam CV, musze podeslac komus do sprawdzenia i biore sie za szukanie pracy. Tak sobie pomyslalam, ze malzon w ramach rekompensaty, powinnien Ci kompa z usa przywiezc :tak: - sporo tansze niz w peelu
 
Dzień Dobry :)
Julka rano dowiedziała się, że przyjadą do Niej Ciocie z Helenką i Kubusiem - to stwierdziła "Mama to będę się bawić moimi zabawkami - bo trzeba się dzielic" - także będzie dobrze. Pogoda mówi, że od 14 ma być lepsza pogoda bez deszczu więc dzieciaki skorzystają z placu zabaw a my napijemy się kawki.
 
Dzień doberek :-) mi jest dobrze, bo lampy nie ma :-) trochę śpiąco, ale zamówiona książka wczoraj zjawiła się w bibliotece, to się skończyło nocnym siedzeniem.

Na dzisiaj plan jest prosty: praca, dom i książeczki cd.

Za chwilę jakieś foty z Wawy zarzucę tym, co fejsa nie mają :-)

Zielona- no to teraz kciuki, żeby i praca i opieka nad Kostką znalazły się szybko. Zajęcia dodatkowe kosztują dużo wszędzie... niestety, ale wiadomo, że lepiej dziecko na basen czy tańce wysłać, niż żeby siedziało przed TVlandią.

Aniam- dylajcie na ten pokaz :-) gdyby nie to, że chcę dziewczyny spotkać u Gosieńki i że musimy się teraz psami pozajmować, bo teściowa na chwilę wyjeżdża, to pewnie jednak byśmy pojechali ;-)
Co do basenu, bo wczoraj w wannie Bartek zaczął akcję nurek, także na moment nie można samego zostawić, on to ewidentnie kocha. Kuba też nas zaskoczył, bo obserwował brata i w swoim tempie zaczął i głowę i buzię moczyć, więc on tam sobie dojdzie do tego co i jak przez obserwacje i pomalutku ;-) popieram technikę.

Ella- to może jakieś spotkanie na jesieni we Wrocku :-)

Nata- no pada, ale powietrze w górach jak pada, to ja lubię. Dzieciaki na bank dadzą radę. Wczoraj gadałam z Gosieńką, Helenka też chciała z ciocią i oczywiście od razu padło słodkie "Ciooooociuuuu... przyjedziesz???" :-D

Wbiłam się w dżinsy i mi niewygodnie :sorry2: Po wakacjach sobie 1,5 kg uzbierałam, więc upchnęłam wagę spowrotem jak najgłębiej się da, bo przecież nie będę się teraz odchudzać :-) na zimę zacznę. Chociaż Aniam namawia mnie na chodzenie na fitness... może i pójdę, ale jak się zrobi chłodniej... no dobra... jest chłodniej... może jutro gdzieś pójdę, bo dla moich dzieci to jednak rozrywka, jak siedzą na sali zabaw, a że mam karnet to rozrywka jest darmowa :-D
 
Witamy i my :-)

Dzisiaj śpiochy zaspały, miałam jechać na badania rano i zaspała nic pojadę jutro jak już mi upłynnią całą krew to może dowiemy się czemu włosy wypadają mi garściami :-( I już dwóch lekarzy odwiedziłam, na skórze nic nie ma, a boli i leci. Dlatego Pani doktor Tosiowa (jak się okazało ma nie tylko takie moce o których myśleliśmy :-) ) kazała mi badania zrobić. Morfologie, ob, zn, fe, i TSH (bo u mnie tarczyca rodzinna u każdej kobiety ze strony mojej mamy) i szukamy zanim wyłysieje...
Już doła powoli łapę, mam nadzieję, że uda się to uratować jakoś..

Aniez ja już też z Tosią nie możemy się doczekać wyjazdu do Gosieńki w piątek i kiedy w sobotę Was poznamy, a nawet ostatnio rozmiawiałam z Gosieńką, że chciałabym Cię poznać na żywo i proszę :-)

Nata udanego spotkanka, u nas dziś pada i nie zanosi sie na inną pogodę :no:

Zielona super wieści, teraz zawijaj kiece i do przodu :-)

Aniam ja się zbieram do okulisty i zebrać nie mogę, a teraz walka z włosami, a u mnie też tanio nie jest bo też mam astygmatyzm (ty chyba zresztą też o ile dobrze pamiętam ?) i szkła no właśnie droooooogie, a te które mam już za słabe...

Annaoj ja miałam wywoływany bo Tosia po terminie i nie chciała wychodzić, nie polecam..... serdecznie nie polecam.... wytrzymasz! Jesteś dzielna :-) !

Miłego dnia lecę, dziecia na karmić i na pocztę ...
 
reklama
Hej
jak zwykle nie wiem gdzie mam ręce włożyć
M pojechał właśnie w trasę, ja szukam kolejnych zleceń i jednocześnie próbuję ogarnąć dokumenty, bączki dopiero wstały więc musze wykombinować jakieś żarełko:rofl2:
Zazdroszczę Wam dziewczynki tych spotkań i chyba tylko ja nie znam żadnej Kwietniówki:-(
Annaoj wiem że Ci cięzko bo ja w ciąży z Marysią też nie jedno przeszłm, ale jeszcze chwilka i będziesz tuliła Wiktorka. Co do porodu to mam porównanie bo dwa miałam wywoływane i to był koszmar z Marysią miałam podłączoną kroplówkę tylko na chwilkę na sam koniec i myślałam że zejdę dobrze że te mega skurcze trwały tylko kilkanaście minut
Miłego dnia życzę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry