hejka!
do pracy mimo ambitnych planów nie dałam rady pojechać, czuję się fatalnie. pod lewym żebrem boli mnie przy każdym oddechu, do tego ciągle mam gorączkę. Byłam u lekarz i kazał do czwartku próbować zwalczyć wirusa bez leków, tylko, że u mnie to się ciągnie 3 tydzień i zdołowana chodzę bo naczytałam się o powikłaniach po grypie, a zwłaszcza o zapaleniu mięśnia sercowego. Jutro dla spokoju pojadę na ekg i echo serca. Nie wiem co się dzieje,tyle co ja w tym roku choruję to jakaś masakra.
Maja od czwartku chodzi do przedszkola, pani śmieje się, że z Alą są nierozłączne, skubane nawet miejsce do leżakowania wyprosiły obok siebie i tylko czekać aż pani je ponownie rozdzieli bo ponoć nie śpią tylko sobie oczka puszczają i coś tam sobie szeptają, agentki.
Basiu jak Wiktorek? Mam nadzieję, że to chwilowy bunt i teraz już ładnie współpracuje. My dorośli mamy czasami gorszy dzień, więc co się dzieciom dziwić. Głowa do góry, jeszcze cię nie raz pozytywnie zaskoczy
Maonka udanego i spokojnego remontu. Pochwal się efektem jak skończycie.
Nata zdrówka dla Julci
Gosieńko ale mi narobiłaś ochoty na grilla, mniam

Muszę T namówić w weekend, oby tylko choróbsko odpuściło.
MamoPaulinki mam nadzieję, że u was wszystko dobrze. Siły dla ciebie
Mamusia jak pierwsza nocka bez tatusia do pomocy? Dzielna babka z ciebie, z pewnością poradziłaś sobie bez problemu
Aga jak Sebcio? Mam nadzieję, że lepiej. Zdrówka dla niego!
Annaoj jak sobie radzisz? Choróbsko ci do szczęścia niepotrzebne więc mam nadzieję, że obudziłaś się w lepszej formie. 3maj się dzielnie
Gosiu na wyrywanie ósemek zapraszam do nas. Ja wyrywałam dwie prywatnie właśnie. Trafiłam na niesamowitego dentystę, odstresował mnie, zagadał, nic nie bolało, skasował po 150zł za wyrwanie każdej. ściąganie szwów w cenie:-)
Isabela zdrówka dla Tosi, oby kaszel jej szybciutko odpuścił

Taka pediatra to skarb
Agnieszka zdrówka dla ciebie i dla Janka. Na zatoki polecam ci ten sinus rinse, nie jest to fajne uczucie jak się płucze zatoki, ale faktycznie pomaga.
Kici suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuper, domyśliłam się jak tylko zobaczyłam na fb, że świętujesz

))
Aniam zazdraszczam ci tych treningów, ja kompletnie wypadłam. Wprawdzie w czwartek byłam, ale kondycja mi siadła bo chodzę przez choróbska bardzo nieregularnie. Za to zaległości książkowe nadrabiam. Przeczytałaś którąś z Koszałkowa?
Dobrej nocki, do jutra!