reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam:) M. na tenisa pojechał, a ja brygadę ogarniam, na szczęście już dzwonił, że wraca, uff:) maonka - jak nie pasuje Wam majówka to wpadajcie w inny weekend, ewentualnie zdzwoń się z Ellą i wspólny termin ustalcie a ja się dostosuję.
 
reklama
Do maja jeszcze troche czasu wiec bedziemy ustalac co i jak.
Alicja spi, goraczka 37,6, organizm walczy.
U kuzynki zjadla platki z mlekiem i po poludniu juz miala plamy na rekach, czyli moje przypuszczenia sie sprawdzaja, ze to nabial. Mam nadzieje ze juz jutro beda te wyniki z panelu, bo w srode wizyta u alergologa.
 
Witam się na chwilkę.
U nas dalszy ciąg szpitala domowego. Chociaż już widać światełko w tunelu (mam tylko nadzieję, że to nie pociąg z przeciwka który nas znowu rozjedzie ;-) :-D). J. od wczoraj bez temperatury (wreszcie!) dzisiaj widzę, że mu się nos totalnie oczyszcza z pozostałości. Zaczyna rozrabiać, dokazywać i robić na złość jak zdrowe dziecko więc uważam, że koniec choroby u niego :tak: jeszcze w tym tygodniu go w domu zostawie coby organizm się wzmocnił bo mało jadł i osłabiony jest. Mam tylko nadzieję, że nie zwariuję ;-)
M. w piątek i cała sobotę nie miał tem. za to od wczoraj od 16 mamy nawrót gorączki :no: nos mu się oczyszcza, no i kaszel :no: więc też zostanie jeszcze w domu w tym tygodniu.
Ja też już lepiej... po wirusie miałam katar, ktory znowu mi na zatoki siadł i leżałam 3 dni z bólem zatok. Ale wczoraj już był pierwszy dzień bez leków przeciwbólowych na zatoki więc mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Jeszcze ciężko mi się myśli ale już jest dużo lepiej :tak:
Za to sprzedaliśmy wirusa teściowej :no: leży biedna i ani rączką ani nóżką do tego potworna chrypa (ja tak miałam w poniedziałek i wtorek). Musi to być cholernie paskudny wirus bo teściowej nigdy nic się nie imało... nawet głupia grypa :tak: a to ją położyło...

Pogoda nam się skiepściła i wieje jak nie wiem co :no: :wściekła/y: Oczywiście pada deszcz ale to akurat dobrze bo w piątek wieczorem A. posypał wapnem całą trawę na ogrodzie coby glebę odkwasić i deszcz nam był potrzebny :tak: Nie zmienia to faktu, że aż takiej zmiany pogody nie chciałam i może wracać już słonko :tak:

Zdrówka życzę wszystkim chorującym.
Przyznaję, że nie nadrobiłam tego co pisałyście. Pozdrawiam was cieplutko i słonecznie ;-)
 
dzien dobry, chlopaki na wycieczke pojechali wiec mam chwile dla siebie :-)

u nas zdrowie na szczescie lepiej:tak: ale widze ze choroby rozpanoszyly sie na dobre u sporej czesci :-(

Maonka, zdjecie pokoju wrzucilam:-) chlopakow nie ma juz kilka godzin wiec moglam pokoj do stanu "zdjeciowego" doprowadzic:tak:

Agnieszka, Wy to chyba za cały tok się teraz wychorujecie:no:

Gosienka, zaczynam dzis 35 tydzien wiec jak dobrze pojdzie to jeszcze 6 tygodni:)

Wieje u nas potwornie, jedyny plus taki, ze pranie szybko osusza na balkonie (tylko trzebaporzadnie suszarke przymocowac, coby nie odfrunęła:szok::-D)
 
Ostatnia edycja:
Za nami słodki weekend, wczoraj faworki a dziś z pozostałych białek bezy - dzieciaki w niebie:) Agnieszka - faktycznie paskudny ten wirus, oby szybko poszedł precz i dalej już go nie sprzedawaj;-) O ten zabieg na trawę zapytam: to jakies specjalne środki się sypie? Ja zielona w temacie ogrodu jestem.Kupiłam tylko jakaś odżywkę gotową w wiaderku, która ma dużo azotu i mam posypać jak się ociepli a później podlać. Póki co nasza trawa po jesiennym choróbsku (rdzy) jeszcze wegetuje, mam nadzieję, że się zazieleni, ale jak nie to nam obiecali w ramach reklamacji nową,bo kupiona w rolkach była. aga - no to lecę oglądać;-)
 
Aga zdjecia zobacze jak bede w domu, bo caly czas z telefonu pisze.
Elvie tez wstawilas?
Alicja spala 4 godz po poludniu, ciagle goraczka sie utrzymuje, ale nie przekracza 38.
Jutro wracamy juz do domu, czeka mnie znowu masa pracy i prania, jak tylko skoncza sie deszcze to wszystkie okna musze pomyc. Moze poprosze mame, zeby przyjechala na weekend. Pokoju malego i tak jeszcze nie skonczymy, bo brakuje materaca, karnisza, firanki i oswietlenia.
 
Agnieszka teściowa da sobie radę , w końcu złego diabli nie biorą :-D:-D A to gratis do męża :tak: Ale śmiechy śmiechem moja też zwykle łapie coś od dzieciaków :-p:-p a najlepiej jak rota przynoszą , sami nie mają ,a teściowej sprzedają :-D:-D


Gosieńko - no co też chcę zobaczyć :-D:-D skoro mówicie że nie szafę , tylko łazienkę trzeba :-p
Szymek uwielbiał słoiki , a Olka nie cierpiała dla odmiany :-D Co dziecko to inaczej .


My na majówkę śmigamy komercyjnie do zakopca .
Będziem lans uprawiac tylko jakieś szpilki muszę zabrać , to tam się w trekingach nie łazi :-D:-D
Ale żarty żartami 6 lat temu pojechałam w butach sportowych , bo nie miałam trekingów . I się okazało , że wcale głupio nie wygladałam , bo panienki lazły w klapkach :-D:-D
 
witam,
czasu na nic nie mam ostatnio, zastanawiam się czy ja kiedykolwiek będę miała czas:no: Hanka wstaje przed 6 rano zwarta i gotowa, nie ma mowy, żeby kto żywy w łóżku pozostał. Tym oto sposobem, weekend czy nie, śniadanie u nas o 6:-)

Załamanie pogody jak wszędzie chyba w Polsce totalnie nas rozbił. Biedne dzieciaki, przyzwyczajone już do spacerowania wynudziły się za wszystkie czasy. Dobrze, że jutro poniedziałek.
Chorowitkom, zdrówka życzę!
Na temat kolek było, przeżyłam przy dwójce. U nas nic nie pomagało na 100%, ciepłe okłady trochę uspokajały, na chwilę. Czwarty miesiąc był przełomowy i kolka odpuszczała. Butelkę Sab Simplex z Niemiec mam jeszcze w domu, jak potrzeba, mogę wysłać.
 
reklama
Dzieńdoberek :-)

Pogoda paskudna to postanowiłam sobie paznokcie pomalować i włosy rano wyprostować ;-) Helenka stwierdziła " Mamusi wyglądasz jak prawdziwa kobietka ale ciocia Agnieszka ma ładniejszy kolor paznokci " :-D Aniez widzisz nic nie przebije twoich lakierów :-D

Maskę żyrafy zrobiłam i nawet słonia bo oczywiście Mateuszowi się wieczorem przypomniało że on też słoniem będzie :rofl2:

Czekam na dostawę małych żółtych kurczaczków, hodowli ciąg dalszy ;-)

gosia mam nadzieję że Mati ma się dobrze bo zabiegu. A Hance się nie dziwię bo nie może tak być aby wszyscy spali jak ona już wstała :-)


Aniam jakieś trekingi sobie weź bo może chociaż na Kasprowy sobie wjedziecie tylko akurat na majówkę pełno tam ludzi i kolejki wszędzie i szybciej będzie po nogach wejść ;-) My ostatnio jak byliśmy z Aniezową w górach widziałyśmy panią na szpileczkach, co się biedna namęczyła :no: Ty i szpileczki już chcę cię w nich widzieć, na bank nie będziesz miała jedynek :-p:-D no ale na Krupówkach trzeba się jakoś lansować ;-)

Maonka zdrówka dla Alicji oby nic poważnego się nie wykluło, daj znać co lekarz powiedział. Powodzenia w ogarnięciu domu po remoncie:tak:

Aga2010 w sumie to dzidzia już w 38 tygodniu może się pojawić :tak: super że Sebek już zdrowy :tak:

Agnieszka istny pogrom u was, zdrówka dla wszystkich.

Aniez focha mam ;-)


Miłego dnia kobietki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry