reklama

Maj 2011

Ainka przytulam mocno :)
Futrzaczku co prawda nie jestem mamusią starszego bąbla, ale domyślam się jakie to musi być wkurzające jak synuś non stop chory, uściski dla Szymka. Ale chyba taki właśnie urok przedszkola + teraz zaczął się sezon na przeziębienia. Chyba trzeba przeczekać:)
 
reklama
Futrzaczku zdrówka dla Szymka. Gdzieś czytałam ostatnio,że rodzice specjalnie załatwiają dzieciom zaświadczenia że są alergikami żeby mogły zasmarkane łazić do przedszkola.

Aguś
u nas też ulewa goni ulewę:(
 
Jolek buziaki dla Igusia! Ale duży chłopak już :szok:

Futrzaczku dla Filipka też całusy. Ja mam dziecię, które chodzi już trzeci rok do przedszkola. Na pewno chcesz wiedzieć jaki jest pierwszy rok?... Właśnie chorowity. Chyba wszystkie dzieci przez to przechodzą. Nasza Paula też pod kloszem nie była a poszła do przedszkola i się zaczęło. Skupisko dzieci, wiele nowych wirusów na raz, kompletnie niedojrzały jeszcze układ immunologiczny. I stres bo to nowa sytuacja. Pomyśl o tym w ten sposób, że każda infekcja wirusowa wzmacnia układ odpornościowy, co wychoruje teraz to nie odchoruje jak pójdzie do szkoły. Zawsze możesz go zabrać z przedszkola i puścić za rok ale dużo lepiej nie będzie. Paula w pierwszym roku chodziła 2-3 tygodnie reszta chora. W drugim roku było już znacznie lepiej bo była chora co drugi miesiąc. Teraz zobaczymy.

Ja się dzisiaj nie wyspałam. Idę zrobić sobie kawę. Tylko młodego bachnę spać :D
 
Marzenka i żadne te cud specyfiki nie działały ??? ja podawałam mu ten cały Bioaron C skończył mi się i nie wiem czy kupić coś czy jak ? od wczoraj daję mu mleko z miodem i troszkę czosnku i pije nie najchętniej ale pije , smaruje go rub arom i nos majerankową do tego krople do nosa .
 
Jak się zalogowałam to wiedziałam co chcę napisać, ale wzięłam się za czytanie i teraz pustka we łbie...

U nas dziś jakieś straszydło - młody drze się i robi czerwony jak go wezmę to cisza i banan na twarzy. Manipulant straszny, nie wiem czego chce. Wysłałam go z M na spacer popołudniowy bo już nie mogłam go słuchać - wyrodna matka.
W dodatku nie wiem czy mam @ czy co. Wczoraj jakieś takie większe plamienia dziś tylko jakaś ociupinka. Może to owulacja - licho wie...
Dobrze, że weekend i M będzie w domu bo jakaś taka zmęczona jestem.
 
Futrzaczku a nie testowałam wszystkich tych specyfików. Dawałam witaminki, tran, coś tam na uodpornienie ale jeśli to coś dawało to jedynie skracało chorobę. Paula uwielbiała już wtedy jogurty i serki więc bakterie też dostawała te co w actimelu. Prubój, może coś pomoże :) Będzie lepiej w zimie i w mrozie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry