reklama

Maj 2011

ania gratki prawie przebitej jedyneczki ;-)
Maja jakoś się trzymamy. Rzut teraz ustąpił, więc fizycznie M. czuje się jakby był zdrowy, więc można choć na moment o chorobie zapomnieć. A co za tym idzie samopoczucie psychiczne też lepsze;-). No cóż trudna nam droga przez życie przypadła, ale każdy ma jakieś trudności - jedni mniejsze inni większe, więc musimy się z tym pogodzić, choć ciężko jest...co do vit. D to u nas sprzedają TYLKO na receptę (kropelki Juvit). Ja nie wiedziałam, że można kupić bez recepty:szok:
 
reklama
CZe Kobitki:-)
COŚ NA OBIADEK:-p
spagetti.jpg
Lenka pokazała dzisiaj dziąseł z nową jedynką na górze:-)
ania gratuluję:) i sio z domu!!
Agnieszka który masz dzień cyklu?? z tarczycą wszystko ok?
Majowa chory facet to masakra...jesteś dzielna babka:tak: Szkoda tylko że nie chce Ci nikt pomóc:no::wściekła/y:
i niepamiętam:dry:
WSZYSTKIM CHORYM ZDRÓWKA!!
 
Styna a ty co żonglować talerzami się uczyłaś??? Dobrze,że nasza lekarka takich pomysłów z jedzeniem nie miała:)

Tak żonglowałam:-D a dokładnie to mój mąż położył je na miseczki wyciągałam miseczki z górnej półki a że wzrostem nie grzeszę a talerzyli małe i przezroczyste to nie zauważyłam ich i zaczęły mnie gonić po kuchni. Najgorzej że mała w kuchni siedziała no miała jeść łapkami:dry: Taki huk był ale ja odrazu zaczęłam się śmiać i udawać że nic się nie stało no i ona też zaczęła się śmiać a była już bliska płaczu.

Poziomki ja mam taką silikonową nakładkę i jak miskę na nią kładę to mała nie ma możliwości jej ściągnąć, ale to i tak bez sensu bo obiadek i tak na całym blacie z krzesełka był na kafelkach i wszędzie indziej tylko nie w buzi. Więc skoro i tak trzeba wszystko myć to bez sensu ta nakładka i miseczka:baffled: A człowiek głupi i kupuje bo myśli że bałaganu uniknie. Naiwność
 
styna a no tak jest:tak: ale mała jak będzie dostawać jedzonko do samodzielnego jedzenia szybko się nauczy:tak:,a najlepsze efekty są jak dziecie jest głodne to wtedy najpierw zaspakaja głód a potem się bawi:-)
Nie rezygnuj z tego i POWODZENIA:-)
 
Nie zrezygnuję tym bardziej że w kwietniu wracam do pracy i mała będzie w domowym żłobku więc chciałabym aby była jak najbardziej samodzielna jeśli chodzi o jedzenie i picie.
 
Ja juz nie wiem czy Igorowi wychodzi zabek czy nie, pol dnia ryku teraz jest w miare dobrze ale na tych dziaselkach to ja nic nie widzie...

poziomka do mnie za maks tydz powina przyjsc @ a tarczyca ty ja chyba wszystko ok mam.
 
Bry. Czytam ale jakoś nie mam czasu odpisywać.

Witaminy D są dwie, w kapsułkach bez recepty, w kroplach na receptę. Na receptę są dlatego, że można przedawkować, kosztują kilka zł.

Aniu gratuluję ząbka :-)

Styna moja mała ostatnio je posiłki tylko i wyłącznie wtedy, gdy ma obie ręce w talerzu :dry: Ale zaczęła wkładać paluszki do buzi i próbuje jeść sama, więc to już ten moment, kiedy trzeba się poświęcić. I ubrania, I kuchnię. I ściany? Podłogę też...:baffled:


Z adopcją dzieci też nie jest tak trudno jak się przyjęło. Koleżanka wzięła chłopca 2letniego po 4 miesięcznym kursie, dwóch wizytach pani z ośrodka i pomimo kilkumiesięcznego ledwie stażu małżeńskiego. Po adopcji nikt nie ma kontroli nad dzieckiem, zero wizyt, telefonów, nic. Na dodatek ukryto pewne fakty z przeszłości dziecka. Wybrała sobie dziecko jak pieska w hodowli - o ten mi się podoba, biorę.

Chyba, że chce się wyłącznie noworodka. Wtedy trzeba czekać.

Poziomki gratuluję, jeszcze jedno dziecko będzie na co dzień :-D;-)

Młoda koty super!

To tyle co pamiętam :-)
 
reklama
Hope ja nie wiem czy tak łatwo z tą adopcją. Moi znajomi się starają, od marca. Chcieli dziecko do 4lat. Teraz zaczęli na kurs chodzić czteromiesięczny. I po kursie do roku nawet mogą czekać na dziecko!

Ania widzisz i doczekałaś się :) A czemu konto na NK skasowałaś

Poziomka obiad mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm:)

Maja jakie Ty sny masz :szok::-D

No i więcej nie pamiętam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry