Witam się, bo od rana zaglądam, ale się nie przywitałam
madzik - takie "uroki" mieszkania w bloku - u nas tez stale jakieś hałasy. Wczoraj M mi pisał wściekły, że Zosia co chwilę się wybudza z krzykiem, bo ktoś wierci, a dziś ta sama historia - koszą trawę
jaipur - udanej niedzielnej imprezki:-)
My jutro wybieramy się (wreszcie!) do Poznania do ZOO, bo zapowiadają ładną pogodę. Tylko nie wiem, czy M będzie w stanie jechać, bo dziś w nocy i z rana miał temp. - przeforsował się chyba na basenie... do tego sprzedaliśmy dziś starą kanapę i właśnie mi dzwonił cały wykończony, że wynieśli ją jakimś cudem z nowym właścicielem z naszego 3 piętra... mam nadzieję, że przepuklina mu sie nie powiększyła od tego (ma malutką pępkową).
Pogodę zapowiadają na weekend, więc mam radochę jak dziecko
na razie to tyle.