reklama

Maj 2011

Futrzaczku a to jest Twoja dietka, dopiero się za nią zabieram :zawstydzona/y: Jak tu nie mieć ochoty na serniczek lub słodkie jak na szafce michałki stoją i wołają "ZJEDZ NAS".Już kazałam M powyżerać wszystkie słodycze do końca i nie będą kusić.
Ech ja co najwyżej mogę się pomoczyć pod prysznicem.
 
reklama
Jolek- ale na tej dietce możesz jeść ile i kiedy chcesz , oby dozwolone rzeczy a na pokusy słodkiego też jest rada - dawałam Ci linka z przepisami do tej diety? tam masz mnóstwo słodkiego!!! :)
 
Futrzaczku ale w tej fazie też możesz ??? Wiem że można jeść dozwoloną ilość ale jak patrzyłam na krokiety której jadł M na obiad...ech szkoda gadać. Kilka dni i się dostosuję. początki najgorsze::(
 
No fakt w uderzeniówce lepiej zbastować ze słodkim w ogóle ... dasz radę najgorsze są początki :* potem sobie upieczesz coś pysznego :)) tam sobie dokładnie przestudiuj tego bloga bo babeczka zna się na rzeczy !
 
Jolek my sie wybieramy albo w ten weekend albo od poniedziałku i chyba na 3-4 dni. Raczej do Łeby.
Madzik biedulek z Jasia, mam nadzieje, że się przyzwyczai,trzymam kciuki.
basiekk grunt to asertywność!!
Marzena to rzeczywiście zapracowany weekend miałaś.

A do nas dzisiaj wpadła kumpela z dwuletnim synkiem, było wesoło i głośno, i płaczu tez trochę było, bo Olinek prawie wcale nie chciał dać żadnej zabaweczki, co kolega wziął to od razu ryk, z kolei kolega w ryk bo chciał sie pobawić. Naśmiałam sie troche z tej sytuacji, mam nadzieję, że Olinkowi przejdzie to samolubstwo:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry