• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamo, popatrz co juz potrafie!!!

Czyli Gosia jesli moj maluch nie potrafi zrobic kosi kosi to znaczy, ze nie jest dobrze :-( Probowalam znalezc w internecie cos na ten temat, ale nigdzie nie znalazlam, ze dziecko w tym wieku powinno robic kosi kosi :no: Jesli macie jakis stronki gdzie cos na ten temat jest wspomniane to bylabym wdzieczna :tak:A swoja droga to po co maluch ma umiec robic kosi kosi? Czy to tak jak raczkowanie pomaga w rozwoju?? Czy jesli moj synek nie bedzie umial robic kosi kosi to mam sie zaczac martwic??:-(

Kasiad czytajac ten watek mialam wrazenie, ze mamy rzeczywiscie ostro cwicza z maluszkami to kosi kosi i jesli im nie wychodzi to sie martwia :tak: Stad moje pytanie, czy moje dziecko naprawde musi to kosi kosi robic?? Przepraszam , jesli odnoslam mylne wrazenie :tak:
 
reklama
Ma-Rita, Twoje dziecko nie musi wcale jeszcze robić kosi kosi :no: Piszą co prawda że jak dziecko skończy 8 miesięcy (czyli w 9 miesiącu) to nauczy się robić kosi (jak się go tego nauczy oczywiście), ale to nie jest jakaś sztywna reguła, dzieci rozijają się w tam różnym tempie, że nie ma się co martwić. Jak nie umie, to się nic złego nie dzieje absolutnie. Także możesz być spokojna, naprawdę :tak:
 
Milenka też nie robi jeszcze ani kosi-kosi, ani pa-pa i zupełnie się tym nie przejmuję :happy: Nie wciskajmy naszych dzieci w jakieś sztywne reguły i zasady... pozwólmy im rozwijać się we własnym tempie! Nic na siłę.. co z tego że nie robi kosi-kosi jak juz sama wstaje... akurat tak się zrozija a nie inaczej - że najpierw raczkowanie, siadanie, wstawanie a potem kosi-lapci czy inne rzeczy.... Jeszcze inny maluszek moze się skupić na czymś jeszcze innym, np. gadoleniu i później będzie siadał czy wstawał... ale to o niczym złym nie świadczy, po prostu rozwija się w swój indywidualny sposób i trzeba mu na to pozwolić nie stresując się i nie oglądając na umiejętności rówieśników :happy2:
 
reklama
Ma-Rita, Ty chyba mylnie odebrałaś, że my na tym wątku zrobiłyśmy jakiś wyścig umiejętności naszych dzieci i je usilnie trenujemy, żeby jak najlepiej w nim wypadły, a tak nie jest. Każda z nas pisze, co jego maluch potrafi i tyle. Bardzo cieszę się z postępów swojej Oliwki, ale też cieszę się z postępów innych lutówych dzieciaczków. Znamy się już tyle czasu, z większością przeżywałyśmy ciążę, pocieszałyśmy się w złych chwilach, cieszyłyśmy się wspólnie naszymi radościami, że chyba trochę czujemy jak duża duża wirtualna rodzina :-D więc dzielimy się naszymi radościami, m.in. umiejętnościami naszych dzieci.
Oczywiście każdą nową mamę z radością przyjmiemy z otwartymi ramionami do tej naszej wirtualnej rodziny:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry