• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

Ach dziewczyny nie wiem, czy Wam wczoraj pisałam, że zakupiłam mamie na prezent taką fajną biało-czarną filiżankę ze spodeczkiem bo ona lubi takie rzeczy;-)

A ja sobie upatrzyłam do haftowania do przedpokoju, który zrobię na styl ala afrykański, taki obrazek
 

Załączniki

  • image_func.php.jpg
    image_func.php.jpg
    14,6 KB · Wyświetleń: 36
reklama
Olu uwierz mi, że wiem co czujesz bo ja mam takie same myśli jak Ty, że pewnie nie jest mi dane być mamą własnego dziecka, ale kochana jest dla nas szansa. Na pewno to trudna decyzja ale ja coraz częściej myślę o adopcji. Może Bóg chce żebym dała tą moją matczyną miłość jakieś Kruszynce, której nikt nie chce. Mówię ci przemyślcie to z M. Ja już wiem jak to wygląda bo rozmawiałam z kolegą, który ma adoptowanego synka tak więc służę informacjami. Póki co my z M dojrzewamy do tej decyzji, a spróbujemy jeszcze raz zostać rodzicami.

Nie wiem Kasiu- ja zyje jeszcze nadzieja, ze uda nam sie miec wlasne- nie chce sie poddawac ale z drugiej strony co miesieczna porazka i mnie drazni, ze i tak nie unikne badan moj zreszta tez- wtedy podejmiemy decyzje

:-(:-(:-( nie wiem co mam powiedzieć...tulam mocko:tak:

A badanka jakieś robiłaś czy M badał nasienie sama nie wiem a testy owulacyjne robiłaś?tak jak KROCZEK pisze nowy rok nowa nadzieja nowe marzenia i życze z całego serduszka by się udało:tak:
Pozwól ze powtorze:

"Kasiu- sprawa z lekarzem w UK wyglada tak- wszystko wg niego normalnie po tabletkach sie zdarzaja dlugie cykle i juz, po 12 miesiacach dopiero ogolny kieruje do ginekologa"

Kochana ja wierze,że i tak sie Wam uda.A wiara czyni cuda:tak:

Dokładnie:tak:

Dla mnie nadzieja, juz umarla musze tylko sie zebrac i po Nowym Roku do lekarza sie wybierzemy.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Oleńka ja Cię broń Boże do niczego nie zmuszam tylko wskazuję światełko w tunelu. My też z M ciągle będziemy próbować póki nie padnę psychicznie.
Madzia ma rację nadzieja nigdy nie umiera a po wizycie u lekarza na pewno się wszystko wyjaśni.
Tak czy siak my nadal będziemy za Ciebie trzymały kciuki.:tak:
 
Oleńka ja Cię broń Boże do niczego nie zmuszam tylko wskazuję światełko w tunelu. My też z M ciągle będziemy próbować póki nie padnę psychicznie.
Madzia ma rację nadzieja nigdy nie umiera a po wizycie u lekarza na pewno się wszystko wyjaśni.
Tak czy siak my nadal będziemy za Ciebie trzymały kciuki.:tak:

Ja wiem Kasiu ;-) przepraszam jesli odebralas to jako jakis atak. Nie moge sie z ta mysla pogodzic poprostu, ze tyle musze cierpiec co miesiac

No i moja kumpela juz urodzila, wlasnie przeczytalam na gg

Dziekuje Wam za wsparcie ale znikne na troche...
 
Ostatnia edycja:
Nie Oluś nie odebrałam tego tak tylko pomyślałam sobie, że Ty się poczułaś zaatakowana ale skoro nie chcemy się zjeść to proszę mimo tego smutku o taki piękny uśmiech jak na Avatarku masz:tak:

Ja wiem Kasiu ;-) przepraszam jesli odebralas to jako jakis atak. Nie moge sie z ta mysla pogodzic poprostu, ze tyle musze cierpiec co miesiac

No i moja kumpela juz urodzila, wlasnie przeczytalam na gg

Dziekuje Wam za wsparcie ale znikne na troche...

Pamiętaj, że jestesmy tu dla Ciebie i dla każdej z nas. Jeśli zechcesz do nas wrócić to czekamy:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ja wiem Kasiu ;-) przepraszam jesli odebralas to jako jakis atak. Nie moge sie z ta mysla pogodzic poprostu, ze tyle musze cierpiec co miesiac

No i moja kumpela juz urodzila, wlasnie przeczytalam na gg

Dziekuje Wam za wsparcie ale znikne na troche...
Jeśli tak będzie Ci lepiej to oki,ale pamiętaj że My na Ciebie tu czekamy i będzie nam sie tęskniło:tak:
 
reklama
Ach dziewczyny nie wiem, czy Wam wczoraj pisałam, że zakupiłam mamie na prezent taką fajną biało-czarną filiżankę ze spodeczkiem bo ona lubi takie rzeczy;-)

A ja sobie upatrzyłam do haftowania do przedpokoju, który zrobię na styl ala afrykański, taki obrazek
supcio:tak:
Oleńka ja Cię broń Boże do niczego nie zmuszam tylko wskazuję światełko w tunelu. My też z M ciągle będziemy próbować póki nie padnę psychicznie.
Madzia ma rację nadzieja nigdy nie umiera a po wizycie u lekarza na pewno się wszystko wyjaśni.
Tak czy siak my nadal będziemy za Ciebie trzymały kciuki.:tak:
dokładnie:tak:OLU bedziemy czekać na ciebie:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry