• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

reklama
Była w szpitalu,ale dzisiaj wyszła i jest wszystko oki:-)

To dobrze, że sytuacja już opanowana :-)

no juz wszystko ok u mnie:)
no to nie mialas agapasku za wesolo! dobrze,ze tylko tak sie skonczylo i tesciowej nic nie zrobili!

Oooo hej Słonko :-) No dzisiaj troche nerwowo było... ale na szczęście nic takiego nie zrobili. Trochę się boję czy oni nie wrócą... nawet nie chcę o tym myśleć :-(

A co Ty Justysiu nawyprawiałaś, że aż w szpitalu wylądowałaś ??
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
pojechalam bo mi brzuszek od czasu do czasu robil sie twardy,a glownie pojechalam dlatego ze mniej odczuwalam ruchy i sie balam,ze cos jest nie tak,a jak zajechalam lekarz mnie wzial na badanie i stwierdzil ze musze zostac bo mi sie szyjka skraca i mam skurcze nawet mnie po pizame nie chcial puscic ale sciemnilam,ze M sam nie znajdzie i jeszcze sama pojechalam ale sytuacja opanaowana:)
 
Ostatnia edycja:
pojechalam bo mi brzuszek od czasu do czasu robil sie twardy,a glownie pojechalam dlatego ze mniej odczuwalam ruchy i sie balam,ze cos jest nie tak,a jak zajechalam lekarz mnie wzial na badanie i stwierdzil ze musze zostac bo mi sie szyjka skraca i mam skurcze nawet mnie po pizame nie chcial puscic ale sciemnilam,ze M sam nie znajdzie i jeszcze sama pojechalam ale sytuacja opanaowana:)

Cieszę się, że już jest ok, naprawdę :-)
Ja też przez dwa dni czułam mniej ruchy dzidziusia i zaczęłam się już martwić bo to było akurat jak skończyłam brać antybiotyki. Pojechałam na wizytę, już po chorobie, i moja dr jak na złość nie zrobiła usg tylko zbadała tak normalnie, że szyjka zamknięta i wysłuchała tętna dzidziusia. Jeszcze cos powiedziała, że cichutko słychać to tętno... aż mi się gorąco zrobiło, ale stwierdziła, że będzie wszystko ok i trochę ze mną porozmawiała, uspokoiła mnie co do tych antybiotyków i umówiła na nastepne spotkanie na 7 stycznia. Powiedziała, że wtedy zrobimy usg takie dokładne, długie, żeby mogła zmierzyć serduszko i inne organy i może zobaczymy juz płeć.
Po tej wizycie dzidziuś znowu zaczął kopać, nawet jakby trochę mocniej :-) wszystko wróciło do normy :-) dzisiaj nawet w pracy czułam kopniaczki :-)
 
Cieszę się, że już jest ok, naprawdę :-)
Ja też przez dwa dni czułam mniej ruchy dzidziusia i zaczęłam się już martwić bo to było akurat jak skończyłam brać antybiotyki. Pojechałam na wizytę, już po chorobie, i moja dr jak na złość nie zrobiła usg tylko zbadała tak normalnie, że szyjka zamknięta i wysłuchała tętna dzidziusia. Jeszcze cos powiedziała, że cichutko słychać to tętno... aż mi się gorąco zrobiło, ale stwierdziła, że będzie wszystko ok i trochę ze mną porozmawiała, uspokoiła mnie co do tych antybiotyków i umówiła na nastepne spotkanie na 7 stycznia. Powiedziała, że wtedy zrobimy usg takie dokładne, długie, żeby mogła zmierzyć serduszko i inne organy i może zobaczymy juz płeć.
Po tej wizycie dzidziuś znowu zaczął kopać, nawet jakby trochę mocniej :-) wszystko wróciło do normy :-) dzisiaj nawet w pracy czułam kopniaczki :-)

A wiedzą w pracy już o ciąży? Bardzo brusio widać?


:-p:-p:zawstydzona/y:
Na nk w tej samej minucie napisałyśmy komentarz,że nawet nie widziałam komentarza.Dopiero teraz:-)

:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Cieszę się, że już jest ok, naprawdę :-)
Ja też przez dwa dni czułam mniej ruchy dzidziusia i zaczęłam się już martwić bo to było akurat jak skończyłam brać antybiotyki. Pojechałam na wizytę, już po chorobie, i moja dr jak na złość nie zrobiła usg tylko zbadała tak normalnie, że szyjka zamknięta i wysłuchała tętna dzidziusia. Jeszcze cos powiedziała, że cichutko słychać to tętno... aż mi się gorąco zrobiło, ale stwierdziła, że będzie wszystko ok i trochę ze mną porozmawiała, uspokoiła mnie co do tych antybiotyków i umówiła na nastepne spotkanie na 7 stycznia. Powiedziała, że wtedy zrobimy usg takie dokładne, długie, żeby mogła zmierzyć serduszko i inne organy i może zobaczymy juz płeć.
Po tej wizycie dzidziuś znowu zaczął kopać, nawet jakby trochę mocniej :-) wszystko wróciło do normy :-) dzisiaj nawet w pracy czułam kopniaczki :-)
To supeer:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry