reklama

Mamuśki wracają do pracy

reklama
No i minął tydzień pracy, a Wikusi tydzień z babcią. Pod moją nieobecność mała jest grzeczna bawi się z babcią, chodzą na spacerki, nie płacze wcale, ale jak wrócę do domu, to już mnie nie odstępuje, nawet na krok. No i nocki z mamusią w łóżku:( Wczoraj z 3 razy ją odkładałam do jej łóżeczka, kręciła się popłakiwała i w końcu z całym majdanem ( lala Ala i żaba) wylądowała u nas.
Od poniedziałku mała zostanie z nianią (sąsiadka), nie mam pojęcia jak mała będzie się zachowywać i czy w ogóle zaakceptuje panią Janinę. Normalnie boję się tego następnego tygodnia.
 
No cholera jasna i niania nie wróciła do tej pory z Chorwacji, a mówiła, że w nocy z piatku na sobotę będzie juz w domu. Jak do jutra nie wróci to normalnie chyba oszaleję, teściowa dziś odjechała skoro świt, a tu taka niewiadoma. Już mam nerwy jak postronki:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry