Witacie wieczorową porą!
ja dzisiaj nocke miałam do kitu, przed 4 dopiero zasnęłam, a mały buszował w brzuchu do 3. Byłam u gina dziś, wszystko dobrze poza tym, że wciąż muszę uzupełniać żelazo , bo ciągle spada. A teraz wcinam chlebek z pastą z makreli i zaczynam nadrabiać zaległości, a widzę że po weekendzie ruch się zaczął.
ja dzisiaj nocke miałam do kitu, przed 4 dopiero zasnęłam, a mały buszował w brzuchu do 3. Byłam u gina dziś, wszystko dobrze poza tym, że wciąż muszę uzupełniać żelazo , bo ciągle spada. A teraz wcinam chlebek z pastą z makreli i zaczynam nadrabiać zaległości, a widzę że po weekendzie ruch się zaczął.
Caly czas popijalam goraca herbate - mam fajny temriczny kubek z ktorego tak szybko nei stygnie 
Ja całe życie miałam takie 90/60 i często przez to zdarzały mi się zasłabnięcia czy omdlenia. Kiedyś nawet głowę sobie rozbiłam jak zemdlałam. No i oczywiście wuecznie mi zimno.


