cześć nocka minęła całkiem fajnie pobudka o 6 i jedzonko o dziwo wszamał 120ml mm.
Ja myję małego takimi dużymi kwadratowymi płatkami kosmetycznymi i jest dobrze po każdym myciu wyrzucam i nie ma problemu z bakteriami.
Ja identycznie myję takimi płatkami choc mam ze 3 gabki i 2 myjki

ale wiem ze zawsze czyste .
A smoka nie oblizuję , ze względu na wszelkie bakterie itp.
A my jeszcze u teściow ale juz chyba we wtorek wracamy do domku, do tej pory jakos wytrzymywalam ale jak wiem ze juz pora wracac to czekam na ten dzien z utesknieniem

, najgorzej bedzie z pakowaniem bo w ta strone jak jechalismy to ledwo weszlismy do samochodu a teraz pokupilismy troszke rzeczy do mieszkania i dla malego

a i na walowke licze

, niewiem jak ale jakos to musimy upchac
Na syna nei moge narzekac - zaasypia juz ze smokiem i nie musi byc cyca zawsze , ale wkurza mnie troche jak go bawi tesciowa , co chwile wklada mu smoka nawet jak maly nie chce , do tej pory mial go tylko do zasypiania i mam nadzieje ze tak zostanie , a i uwielbie "rece ktore go nosza", oczywiscie nie ma mowy o siedzeniu zbyt dlugim na kolanach a o lezeniu to juz nawet nie wspomne, trzeba chodzic i zwiedzac i dzieki pogodzie znow caly dzien na podworku

, odzwyczailismy sie od spacerow wiec niewiem co to bedzie jak wrocimy.
No i opanowalismy umiejetnosc siadania - wystarczy ze mu podam łapki - mocna chwyta i sam do gory sie podnosi , az sie boje ze troszke za wczesnie, na kolanach troszke tez mi siedzi , ale jak go poloze to ryk a wiem ze na kregoslup to niedobrze i tak miotam sie miedzy młotem a kowadłem

co z tym teraz zrobic
A ja dzieki ogromnemu podworku codziennie gram sobie w banbingtona

ale z kondycja nie jest wesoło.