reklama

MARTYNKA 26tydz, 900g, 37,5 cm

  • Starter tematu Starter tematu alicja_23
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dawno mnie nie było, troszke problemow i was zaniedbałam, ale widze ze tu same dobre wiesci
alicja ja to po prostu czułam w kosciach ze wszystko bedzie ok, a malutka po prostu przesłodziutka, no a ostatnie zdjecie z siostrzyczka cudowne

izakowalsky trzymaj sie cieplutko i badz dzielna, wszystko jest na dobrej drodze do tego zebyscie juz niedługo byli w domku
 
reklama
dziekuje slicznie wiele lez wylanych i modliw wielu bardzo kochanych ludzi pomoglo moj syn ma juz miesiac i dopiero teraz jest o wiele lepiej niz na poczatku......serce mi sie kraja jak widze jak oni go kuja z checia bym dala siebie pokuc tylko zeby on nie plakusial....ale czakamy na decyzje lekarzy z przewozem do nas do szpitala zanim go zabiore do domu to moze potrwac nawet wiecej niz miesiac
przetaczaja mu krew jeszcze i mam nadzieje ze bedzie dobrze wszystko.....juz jest bez rureczki w nosku ktura pomagala mu odychac.......ufff serce sie raduje na takie dobre wiesci...
pozdrawiam
 
dziekuje slicznie wiele lez wylanych i modliw wielu bardzo kochanych ludzi pomoglo moj syn ma juz miesiac i dopiero teraz jest o wiele lepiej niz na poczatku......serce mi sie kraja jak widze jak oni go kuja z checia bym dala siebie pokuc tylko zeby on nie plakusial....ale czakamy na decyzje lekarzy z przewozem do nas do szpitala zanim go zabiore do domu to moze potrwac nawet wiecej niz miesiac
przetaczaja mu krew jeszcze i mam nadzieje ze bedzie dobrze wszystko.....juz jest bez rureczki w nosku ktura pomagala mu odychac.......ufff serce sie raduje na takie dobre wiesci...
pozdrawiam

Kochana jak już wczesniej pisałam mojego męza kolegi córeczka zmarła bo Poznan wypisał ją do szpitala miejcowego i położyli Zosie na oddział gdzie leżą dzieci z zapaleniem płuc i takich tam.Miała niewykształcone płucka i złapała infekcje,i .......Wiec sprawdz w gdzie twoją niunie chcą wypisać na jaki oddział najlepiej na noworodki tam są dzieci malutki i zdrowe.Trzymaj sie mocno wszystko bedzie ok.Pozdrawiam
Ps niepisze tego żeby cie zdenerwowac tylko ostrzec.
 
Witajcie
Iza pozdrawiam cię serdecznie każdego dnia dziękując Bogu że dał mi moją Calineczkę:-D modlę się za wszytkich takich maluszków. Wierze że teraz to już z górki pujdziem niestety wiem również że jeszcze długa droga przed wami.Ale nie możesz się poddawać i wątpić w twoje maleństwo te maluchy mają taką siłe w sobie że sama czasem stojąc nad moją Martynką zastanawiałam się jak Ona to wytrzymuje bo ja czasem miałam dość.Ale wszytko dobrze się poukładało, pociesza mnie to że ona tego nie będzie pamiętać.
Iza napisz proszę co tam u was słychać.

A Moja Martynka była u neurologa, ocenieł ją calkiem dobrze jednak ze względu na fakt iż jest dzieckiem wysokiego ryzyka zalecił rechabilitacje w środę idziemy.Dał nam również skierowanie do psychologa i neurolaryngologa. Tylko że ja nie rozumie co psycholog może nam teraz pomóc i jak. Sama jestem ciekawa jak to będzie wyglądać idziemy dziś na 18.30;-)
Pozatym mała jest już po pierwszych szczepieniach po których niestety miała temperature i strasznie była cały dzień i noc niespokojna no i waży 3100gr:tak::tak:
Pozdrawiamy i ściskamy.
 
Hej
Powiem szczerze dziwna ta wizyta u psychologa być może jakiś sens miała ale dla mnie hm. A więc Pani psycholog ogólnie pytała co mała przeszła po porodzie więc opowiedziałam jej całą historie, potem padały pytania typu czy reaguje na głosy na światło, czy potrafi obracać już główkę leżąc na brzuszku, czy potrafi utrzymać główkę pionowo, czy wodzi wzrokiem za przedmiotami, pytała też o to jak śpi czy budzi się często czy jest niespokojna popłakuje,czy potrafi upominać się jak jest głodna.Odpowiadałam na wszytko bardzo uczciwie.Pani swierdziła że jest na poziomie dziecka 2 miesięcznego, chociaż miała by dopiero 4tygo, gdyby urodziła się w terminie. Nie wiem czy się mam cieszyć czy jak ale kazała się spotkać ponownie w czerwcu wiec oczywiście idziemy.
Dziś mija 4 miesiące jak nasza Calineczka jest na świecie.:tak:
Pozdrawiam
 
witam ponownie wszystkie mamusie....mam niestety zle wiesci:-(:-(:-(moj synek nie zostanie przewieziony do nas do szpitala.a mial byc w tym tygodniu juz tutaj...ale lekarze dzisaj zdecydowali go odeslac do innego szpitala ktury jest od nas ok 280km...nerka zaczela zas nie funkcjonowac odpowiednio a juz bylo tak fajnie:-(:-(zalamalam sie po tej rozmowie moze mojego synka czekaja dializy,maja mu jakoms rurke wbijac w brzuszek...
najgorsze jest to ze to bardzo daleko teraz jezdzimy do malego ok 130km a teraz dojdzie do tego jeszcze 280km.....
pozdrawiam wszystkich:-):-)
iza kowalsky
 
witam ponownie wszystkie mamusie....mam niestety zle wiesci:-(:-(:-(moj synek nie zostanie przewieziony do nas do szpitala.a mial byc w tym tygodniu juz tutaj...ale lekarze dzisaj zdecydowali go odeslac do innego szpitala ktury jest od nas ok 280km...nerka zaczela zas nie funkcjonowac odpowiednio a juz bylo tak fajnie:-(:-(zalamalam sie po tej rozmowie moze mojego synka czekaja dializy,maja mu jakoms rurke wbijac w brzuszek...
najgorsze jest to ze to bardzo daleko teraz jezdzimy do malego ok 130km a teraz dojdzie do tego jeszcze 280km.....
pozdrawiam wszystkich:-):-)
iza kowalsky


Iza strasznie mi przykro ale niestety tak to już bywa że te nasze maluchy robią 3 kroki do przodu a potem 4 do tyłu. Z moją też tak było:tak:.
Nie załamuj się nie możesz musisz być silna dla twojego maleństwa, on czuje kiedy ty płaczesz i jesteś zrezygnowana wtedy też jest mu ciężko.Będzie dobrze myśl pozytywnie najważniejsze jest to że są dobrzy lekarze którzy już teraz mogą mu pomóc:tak:, wszystko wcześniej wykryte może zostać wyleczone, może te dializy nie będą potrzebne. Nie myśl o najgorszym a dojazdy to mały pryszcz dasz rade.
Jestem z wami będziemy się modlić za twojego księcia i napisz proszę do jakiego szpitala go przewożą.Pozdrawiam
 
witam
decyzja juz podjeta w poniedzialek synka przewoza do innego szpitala :-(:-(
tak jest specialistyczny oddzial dla dzieci z problemami nerek gdzie maja dializy
bedzie mial drene w brzuszku imoga tez nastapic komplikacje lekarz tak muwil ale nie musza....:szok::szok:
ale pociezyla mnie informacja ze bede mogla te dializy robic w domu i ze jesli bedzie wszystko dobrze po tej pierwszej dializie za niedlugo zagoszci moj synek w domu chodz moja nadzieja na to wygasa bo jest bardzo slabiutki...............modle sie kazdego dnia o to zeby moj syn dal rade i przezyl...
dziekuje wszystkim i pozdrawiam
duzo zdrowka bo top najwarzniejsze dla martynki:-):-):-)
 
reklama
Hej babeczki,
Alicjo super wiesci, rosnie jak na drożdzach ta nasza Martynka super, bardzo sie ciesze ze wszystko sie układa, tez sie zdiwiłam ze do psychologa z takim maluszkiem was skierowali ale jak widzisz jest w tym jakis cel

iza teraz to ty musisz byc silna i wspierac swojego malucha, wiem ze czasmi jest bardzo ciezko ale chociaz w taki sposób mozesz pomoc, trzymam kciuki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry