reklama

Mleko, papki i kanapki :)

Ja nie wytrzymałam i już też zaczęłam Marysi wprowadzać nowości..Tym bardziej, że właściwie skończyłam karmić ją piersią po tym cholernym ropniaku (mała miała wtedy 2 i pół miesiąca)..
No i od paru dni raz dziennie daję małej kaszkę mleczno-ryżową o smaku bananowym - ale rozrzedzoną, więc pije ją z flachy..W niedzielę dałam jej jabłuszko ze słoiczka - zjadła ze 4 łyżeczki i smakowało jej..dzisiaj spróbowałam podać jej jabłuszko z marchewką - ale tu zastrajkowała:-)!!Pluła tym równo - chyba marchewka jej nie podeszła:-D..
 
reklama
tez to dostalam, tylko moja jak juz zje to nic jej do buzi nie wcisniesz.....

nie wiem czy to juz bylo chyba ktoras dziewczyna pytala ale jeszcze raz zapytam ; czy jak dajecie jabluszko czy inne owoe to traktujecie to jako obiadek czy deserek do obiadku?

w ogole to bylam dzis w sklepei i chcialam kupic jakis gotowe obiadki i prawie wszystkie byly juz z miesem:confused: znalazlam tylko 2 bez ziemniak i marchewka i mix warzywkowy....kurcze myslalam, ze wiecej bedzie a oni tu z miesem na dziendobry wyskakuja:confused: czy to nie za duze obciazenie dla brzuszka zeby pierwsze posilki byly juz z mieskiem?????????
 
reklama
ja mysle, ze plucie moze byc reakcja na nowy smak....moze sprobuj czegos innego, a potem znowu z marcheweczka :-)
Spróbujemy:-)..na razie to tatuś korzysta, bo czego Marysia nie zje lub nie wypije, to mój S. dokańcza:-D
A z tym smakiem malinowym coś jest - bo kaszkę mleczno-ryżową o smaku bananowym to zjadła, ale tak bez entuzjazmu..ale za to, jak jej dałam taką kaszkę, ale o smaku malinowym - to tylko strzeliło:-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry