reklama

Mleko, papki i kanapki :)

reklama
ja tez trzymam sie mniej wiecej norm, wiadomo, ze nie podam odrazu np czekolady ale jakos diametralnie nie przestrzegam tabelek.....:-) i jest ok:-)
całej nie ale kostke ;) haha zartuje :)))
jestem tego samego zdania ... toz nie bede czekała np jak napisane do 7 miesiaca to dokladnie 12 czerwca o 18.35 moge podac :| jest ok trzeba dalej probowac wiadomo nie w tepie jakims gigantycznym tylko tez z głowa ... w okolicach podanych mneij wiecej ...
a co do słoiczków to juz od 6 meisiaca sa z dodatkami mlecznymi mam jeden słoik ale jeszcze nei dawałam Pawełkowi
 
czytam kilka ostatnich postów o tej metodzie blw i bardzo mi sie podoba :tak: Jak Olaf zacznie siedzieć to spróbuję :) Póki co zaczęliśmy od słoiczków z różnym efektem, ale dzis już ładnie jadł :-) tylko z piciem mamy problem... nie chce mu podawać herbatek, soczków tylko wodę, raz pije a raz nie, ale nie zmuszam go do tego.
 
Wtedy kiedy intuicja Ci podpowie ze juz :) dasz i zobaczysz reakcje. jak bedzie ok to czemu nie dawac?


niektóe aspekty trzeba brać na rozum, nie tylko kierować się intuicją - trzeba wziąć pod uwagę skłonności do alergii. Jeśli jest podwyższone ryzyko (alergie w najbliższej rodzinie, jakieś reakcje na dietę matki w pierwszych miesiącach karmienia piersią) to lepiej nie przyspieszać, a nawet warto opóźnić.
 
niektóe aspekty trzeba brać na rozum, nie tylko kierować się intuicją - trzeba wziąć pod uwagę skłonności do alergii. Jeśli jest podwyższone ryzyko (alergie w najbliższej rodzinie, jakieś reakcje na dietę matki w pierwszych miesiącach karmienia piersią) to lepiej nie przyspieszać, a nawet warto opóźnić.

No oczywiście że tak! Ale nie trzeba się trzymać sztywno tabelek gdy dziecko znosi wszystko bardzo ładnie a my widzimy że jest na coś gotowe to można przyspieszyc o miesiąc. Mój kapek jest powyżej 12-tego miesiąca a Asia radzi sobie świetnie ;) Maślankę Miłek pije od 10-tego miesiąca, zresztą za zgodą lekarki i tez nic się nie działo.
 
Martolinka bo to chlop jak dąb rośnie i potrzebuje wartości odżywczych :)
I na pewno nie głodziłaś skoro rósł i był spokojny.

Ja teraz muszę przy sobie mieć zawsze chrupki kukurydziane, bo jak będę miała ochotę coś zjeść przy Asi np. na spacerze to muszę jej też coś dać. Jak nie dam to sie cała trzesie az w koncu zacznie ryczec :|
 
reklama
Młoda wcina jak szalona :) Tylko na początku uważaj z ilością, bo jak zjadła mi jednego dnia 10 to później bąki puszczała kukurydziane :D ale brzuszek nie bolał bo nic innego oprócz bąków nie zauważyłam ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry