reklama

Mleko, papki i kanapki :)

Moja czasami wypija: 0ml płynów innych niz mleko :), czasami 50ml nie wiecej. 120ml to bardzo duzo, nawet dla wiekszych dzieci do 150ml soczkow miedzy posilkami to sporo. Moj pediatra twierdzi ze nie powinno sie z tym przesadzac, bo de facto wazniejsze jest mleko niz woda czy herbatka. A jak wcisne z mala wiecej plynow to albo sie porzyga (niedawno odkrylam ze ona nie toleruje glukozy i od razu rzyga po czymkolwiek z glukoza - dostaje wode), albo zje mniej mleka. Zastanowmy sie po co de facto dzieci maja pic miedzy posilkami ktore skladaja sie w 90% z wody? A no nie dlatego ze sie odwodnia (jesli stosuje sie do instrukcji nie ma mozliwosci odwodnienia), tylko po to zeby odciazyc nerki i "rozrzedzic" krew, tak aby nerkom bylo latwiej ja oczyszczac.

No i dobrze robisz, bo nie powinno sie dawac glukozy, a sama wode (ze wzgledu na to, ze w pozniejszym czasie moze sie to objawic np prochnica zabkow).

Mary tak sobie mysle ze skoro ona nie chce to po co ja zmuszac? Widocznie wiecej nie potrzebuje :no:
 
reklama
A nam pediatra powiedziała, że nie ma potrzeby dopajania dziecka jeśli nie jest gorąco. Dlatego ja nie daję małym nic do picia między posiłkami. Jedynie jak mają czkawkę, to daję troszkę wody, żeby przeszło. Eksperymentowałam też z herbatką z kopru włoskiego, ale dziewczynki mają po niej kolkę :sorry2:
 
Moja czasami wypija: 0ml płynów innych niz mleko :), czasami 50ml nie wiecej. 120ml to bardzo duzo, nawet dla wiekszych dzieci do 150ml soczkow miedzy posilkami to sporo. Moj pediatra twierdzi ze nie powinno sie z tym przesadzac, bo de facto wazniejsze jest mleko niz woda czy herbatka. A jak wcisne z mala wiecej plynow to albo sie porzyga (niedawno odkrylam ze ona nie toleruje glukozy i od razu rzyga po czymkolwiek z glukoza - dostaje wode), albo zje mniej mleka. Zastanowmy sie po co de facto dzieci maja pic miedzy posilkami ktore skladaja sie w 90% z wody? A no nie dlatego ze sie odwodnia (jesli stosuje sie do instrukcji nie ma mozliwosci odwodnienia), tylko po to zeby odciazyc nerki i "rozrzedzic" krew, tak aby nerkom bylo latwiej ja oczyszczac.

Z regóły podaję tą herbatkę po południu/wieczorem tak pomiędzy posiłkami czyt. ok 2godz po posiłku, dzięki temu nie zjada mniej mleka kiedy przychodzi pora na kolejne karmienie bo juz dawno ta woda przeleci. :tak:

a ja ostatnio w ogole nie podaje ani herbatki z kopru ani wody z glukoza, nie wiem czy dobrze robie, ale Igi jakos sie nie domaga, a ja mam inny problem, ostatnio 3 dni z rzedu maly wieczorem zwrocil mi to co zjadl, buzka i nosem, widok przerazajacy, co jest przyczyna? przekarmiam go? (mleko tylko modyfikowane, strasznym zarlokiem jest i juz wyglada jak nie ujmujac wojtek mann:-D), za bardzo nim obracam po posilku?

Jesli nie chcesz ingerować jakimikolwiek "środkami" to może proponuj mu samą wodę od czasu do czasu. Moim zdaniem czasem mały może się domagać butli ze względu na płyn a nie głód... Moze chce mu się tylko pić, no ale skoro dostaje butle to w sumie nie pogardzi i wypije... ;-)
Znam widok ulewania przez buźkę i nos. Kilka razy nam sie to zdarzyło ale nie sądzy aby to była kwestia przekarmienia. Raczej odnoszę wrażenie jakby mała zagapiła się przy przełykaniu :sorry2:

Ja malej podaje tyle ile chce. Czasami (dobowo) jest to 100ml, czasami 150ml , innym razem tylko 10ml a czasem wcale. Poza tym na sile nie umie jej podac, sytuacja z wczoraj: kupilam herbate plantex i mam ja podawac wieczorem , i wczoraj biore mala na rece przystawiam butle a ona w wielki ryk. No i co mialam zrobic?? Nie podalam:-(

No właśnie. Ja też tak podaje - tyle ile chce, bo uważam ze ona najlepiej sama to sobie reguluje. Tylko w szoku byłam ze mama moja sie tak przeraziła tymi ilościami... :dry:

No i dobrze robisz, bo nie powinno sie dawac glukozy, a sama wode (ze wzgledu na to, ze w pozniejszym czasie moze sie to objawic np prochnica zabkow).

Mary tak sobie mysle ze skoro ona nie chce to po co ja zmuszac? Widocznie wiecej nie potrzebuje :no:

Toteż nie zmuszam tylko sie zastanawiam...

A nam pediatra powiedziała, że nie ma potrzeby dopajania dziecka jeśli nie jest gorąco. Dlatego ja nie daję małym nic do picia między posiłkami. Jedynie jak mają czkawkę, to daję troszkę wody, żeby przeszło. Eksperymentowałam też z herbatką z kopru włoskiego, ale dziewczynki mają po niej kolkę :sorry2:

Co lekarz to inna opinia - moj mówi ze jeśli dziecko jest tylko na butli to należy dopajać (a przynajmniej proponować taką butle z piciem) zeby własnie nie przekarmic... ze maluszek moze byc tylko spragniony a nie głodny, no ale skoro dostanie to mleko to wypije bo to tez płyn...
 
Już ostatnio miałam Was sie pytac, ale jakoś wypadło mi z głowy...
Powiedzcie mi prosze, ile podajecie płynów maluszkom dziennie (dobowo)?:confused:

Moja Sonia wypije średnio 100-120ml (czasem tylko 50ml) herbatki z kopru w ciągu doby i to jest wszystko. Moge stawać na głowie a wiecej nie wypije. Będzie pluć, kręcić się, krztusić i płakać... Tak wiec przecież nie będę torturować własnego dziecka, a moja mama ostatnio jak jej powiedziałam ile mała pije poza posiłkami zdziwiła się i zmartwiła bardzo(!)... że za mało i wogóle.. :baffled:

Zależy mi na odp mam karmiących wyłącznie butlą chociaż ciekawa jestem wszystkich :tak:
mojemu daje raz czasami 2 razy na dobe tak 30ml do 50ml wypije...
 
Mary, ja dopajam jak chce czasem jest to 30ml, czasem 120ml za cały dzień. Oliwka pije głównie wodę, herbatkę rumiankową (po koperkowej ma wzdęcia) i kompocikiem z jabłek. Na szczepieniu pediatra powiedziała nam że po 7 tyg dziecku można dac kompot z jabłuszka lekko posłodzony. Ponieważ nasz sąsiad ma duży sad z jabłoniami kupiłam od niego niepryskane owoce i od poniedziałku Oliwka pije kompocik. Bardzo jej smakuje i nic jej po nim niema, a nawet pomaga nam w robieniu kupki.
 
Kurcze, wkurza mnie to ze czesc lekarzy karze dosladzac napoje! Nie dosc ze prochnica to jeszcze otylosc. Wszystkie kupne dania i soki sa bez cukru i tak powinno byc. Mi lekarka z kolei kazala unikac cukru bo go dosc jest np w samych owocach. Ja sama sobie tez nie slodze, cukier u mnie stoi i czeka tylko na gosci (no chyba, ze ciasto robie), Julia tez dostaje gorzka herbate i jest zadowolona.
No, ale to moje zdanie ;-)
 
Mary, ja dopajam jak chce czasem jest to 30ml, czasem 120ml za cały dzień. Oliwka pije głównie wodę, herbatkę rumiankową (po koperkowej ma wzdęcia) i kompocikiem z jabłek. Na szczepieniu pediatra powiedziała nam że po 7 tyg dziecku można dac kompot z jabłuszka lekko posłodzony. Ponieważ nasz sąsiad ma duży sad z jabłoniami kupiłam od niego niepryskane owoce i od poniedziałku Oliwka pije kompocik. Bardzo jej smakuje i nic jej po nim niema, a nawet pomaga nam w robieniu kupki.
Madzia
A jak robisz i czym słodzisz ten kompot?
Nie lepiej nie słodzony...?
 
kroję jabłko w ósemki, dosypuje łyżeczkę cukru i szklankę wody. Gotuję około 5min. Spróbuj niesłodzony, ale jest kwaśny i moja mała nie chciłą go pic
 
Z regóły podaję tą herbatkę po południu/wieczorem tak pomiędzy posiłkami czyt. ok 2godz po posiłku, dzięki temu nie zjada mniej mleka kiedy przychodzi pora na kolejne karmienie bo juz dawno ta woda przeleci. :tak:



Jesli nie chcesz ingerować jakimikolwiek "środkami" to może proponuj mu samą wodę od czasu do czasu. Moim zdaniem czasem mały może się domagać butli ze względu na płyn a nie głód... Moze chce mu się tylko pić, no ale skoro dostaje butle to w sumie nie pogardzi i wypije... ;-)
Znam widok ulewania przez buźkę i nos. Kilka razy nam sie to zdarzyło ale nie sądzy aby to była kwestia przekarmienia. Raczej odnoszę wrażenie jakby mała zagapiła się przy przełykaniu :sorry2:



No właśnie. Ja też tak podaje - tyle ile chce, bo uważam ze ona najlepiej sama to sobie reguluje. Tylko w szoku byłam ze mama moja sie tak przeraziła tymi ilościami... :dry:



Toteż nie zmuszam tylko sie zastanawiam...



Co lekarz to inna opinia - moj mówi ze jeśli dziecko jest tylko na butli to należy dopajać (a przynajmniej proponować taką butle z piciem) zeby własnie nie przekarmic... ze maluszek moze byc tylko spragniony a nie głodny, no ale skoro dostanie to mleko to wypije bo to tez płyn...

mary masz calkowita racje..dzwonilam do znajomej pediatry i powiedziala ze go przekarmiam, i mam dawac wode i karmic min co 2 godziny, kurcze nie wiedzialam ze dziecko na modyfikowanym ma regulacje co ile ma jesc, myslalam ze tez na żądanie:-(
 
reklama
mary masz calkowita racje..dzwonilam do znajomej pediatry i powiedziala ze go przekarmiam, i mam dawac wode i karmic min co 2 godziny, kurcze nie wiedzialam ze dziecko na modyfikowanym ma regulacje co ile ma jesc, myslalam ze tez na żądanie:-(
no poniekad na żadanie tak ale to monitorowac trzeba
ile dobowo podajesz mu mleczka?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry