Ula Ala też spokojnie wytrzymyje 4-5 godzin bez jedzenia, jak jej poponuję to wcale nie chce. Duże też zalezy w to w jakich porach w domu je się obiad...
U nas to wyglada tak:
w dni żłobkowe
- ok 6.00 cyc
- 8.00-9.00 śniadanie w żłobku (różności jedzą: zupy mleczne na MM, parówki, kanapki z wędliną, dżemem)
- ok 12 - zupa w żłobku
- ok 14.00 - drugie danie w żłobku (też różności, bardzo tam mają urozmaicone jedzenie i Ala potrafi wsunąć 1,5 porcji)
- ok 14.30 - 15.00 cyc w domu
- ok 18-19 kolacja (kanapki)
- do rana cyc, tak ze 3 razy w nocy.
dni domowe

- ok 7.00 cyc
- ok 9.00 śniadanie
- ok 11 przekąska na spacerze (herbatniki, banan, deserk jogurtowy - ale nie zawsze chce)
- ok 12 cyc i spanie
- ok 13 zupa
- ok 15-16 drugie danie (muszę odczekać tyle, zeby zjadła, ale i tak zjada dużo mniej niż w żłobku)
- 18-19 kolacja
Po śniadaniu i po obiedzie zawsze jej proponuje jakąś przekąskę ale w domu nie chce. W żłobku w ogóle dużo je , wieć widać że chyba tym cycem tak się nasyca.
W ogóle to jest dla mnie niesamowite - po szpitalu przytyła mimo, ze poza cycem jadła tam bardzo mało, czy to możliwe, żeby moje mleko było takie kaloryczne ?? !!