reklama

Mysl o porodzie

bo wiesz Cynamonka widok łożyska nie jest zbyt przyjemny i zazwyczaj rodzi się je jak już trzymsz dzieciątko na brzuszku. Oboje rodzice skupiają wowczas uwagę na maleństwu a na łożysko nikt nie patrzy :tak: . Gdyby lekarz nie naciskał mi brzucha to bym nawet nie wiedziała że właśnie pozbywam się łożyska potem szybko w coś je zawinęli i pielęgniarka szybiutko je wyniosła.
 
reklama
Blue lozysko wyglada troche jak watroba a plucka taki nabrzmialy cieknacy placek wiem ze na dermatologie czasem przywozili lozyska bo jak ktos ma pieniadze to moze safundowac sobie taka kuracje naprawde wyniki cud!! najwiecej witamini skadnikow odzywczych czasem po operacjach plastycznych sie stosuje wiec nie tak zle!! damy rade tak lozysko topo dziecku jest pikus w sumie to i tak kilogramik jest
 
A ja znów się nie obawiam porodu, a wiecie po czym? Moje lekarz domowa powiedziała, że ból nerek jest gorszy niż bóle porodowe, więc jesli przeżyłam tamte, to poród...hahahahah. Łatwizna! (oby się moje słowa ziściły....):szok:
 
Niezle takie porownania ja na szczescie mialam nie bolesne miesiaczki.... inaczej pewnie bym chodzila i zabijala!!! u nas jakas taka napieta atmosfera czas oczekiwania w domku Ptysiek wyszedl dzis na papieroska wrocil i mowi ze czuje sie jak w pierwszy dzien swiat!!! ten to mam porownania!!!;-)
 
A mi jak widzicie zostały 4 dni do porodu i oprócz skurczy przepowiadajacych nic nie zapowiada wczesniejszego porodu. Mam jakieś dziwne przeczucie ze mała urodzi się koło 20 listopada, a to jeszcze 3 tyg. Chyba oszaleję
 
Bocianek to wez sie kobieto za pozadki w szafie jakies swiateczne pranie fieranek czy cos , ja chyba bym zaczela wszystkie metody wprowadzac w zycie!!;-)
 
reklama
podobno dawniej akuszerki nacierały łożyskiem brzuch i piersi rodzącej, chciałam zabrać wlasne do domu, ale zrezygnowałam z tego pomysłu, trochę żałuję, ale nie chciałabym zmuszać męża do przewożenia czegoś na co nie ma ochoty patrzeć
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry