Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Zartuj sobie Goralka brzuch do gory 10 jeszce troche..... kolejka jest nie wybiegaj kochana przed szereg.... a z tym lozyskiem to pogadaj z polozna podobno jak zabiora dziecko mozna poprosic zeby polozyli lozysko na brzuchu na 10min to taki kompres cieply ulatwiajacy obkurczenie sie macicy i jeszcze super dziala na skore!! ja nie mam szans bo nie znam tam zadnej poloznej!!
jak to dziecko zabiorą, nie dam! wątpię też, żebym sie zdecydowała narażać mężulka na widok łożyska na moim brzuchu i tak jest dzielny, że sie zdecydował na wspólny poród, ale gdybym rodziła w domu to z pewnością skorzystałabym z wszystkich dobrodziejstw, łożysko do lodówki i smarowanko dopóki sie da
Goralka ale lozysko mam raczej konsystencje stala!! jest w takiej blonce jak plucka czy watroba!! pozatym mezulka jak bedziesz rodzila lozysko polozna doradzala wywalic z dzieckiem jemu jest w tedy podbno bardziej potzrebne niz mamie!! ma do niego gadac i patrzec lekarza na lapki!!! a ty masz mozliwosc pobluznic i skopac kogos bez karnie jak beda z toba robic pozadek -teksty ze szkoly rodzenia!!
Lucyann wiem jak wygląda łożysko, położna mówiła, że dawniej akuszerki wywracały je na drugą stronę (cokolwiek to oznacza !!!!!!!!!!!!!!) i tym smarowały ciało, więc pomyślałam, że możnaby to robić przez parę dni, przechowując je w lodówce. Ale tak jak mówiłam, zrezygnowałam z tego pomysłu.