reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

Kuba dziś wszedł sobie na boisko,gdzie grali w piłke nożną starsi chłopcy(nastolatki) i domagał sie by z nim grali:-D,piszczał,az zaczeli do niego turlac piłkę.Ostatecznie chciał zwiać z piłką.:-D
:-D:-D:-D

Dziś u rodziców zrzucił kryształową miskę i porobił diury w panelach(małe ale widoczne).Nic sie na szczęście nie zbiło.
:baffled:
 
reklama
Wczoraj w piaskownicy Kubuś wzioł sobie do potrzymania torebeczkę jednej dziewczynki,a ta podleciała i tak mu wyrwała z rączki,że urwała rączkę.(torebki ,nie Kubusia:-D):baffled::baffled::baffled:
 
No dzieci to mają swoje śmieszne inteligentne rozumki...:tak::tak:

Filip niestety w niedziele na budowie wszedł na schody, na 2 stopień po szklankę (z której wyjadł paluszki, ale nie dowierzał chyba, że nie ma i musiał sprawdzić) i odwrócił sie, zapomniał chyba jak sie schodzi i spadł z tą szklanką , ta w drobny mak sie posypała, a Filip na na to wszystko :-(:-(
na szczęcie tylko małe otarcie i dwa szkiełka wbite w polik ... na wielkie szczęście!!!!...dobrze, ze tylko polik, a nie oko, niewiele brakowało a nabił by ręką na dno tej szklaki...do tego tak sie wystraszył, ze na schody nawet myśli wchodzić :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: dosłownie 2 sekundy nieuwagi...
 
Biedny Filipek, ale może właśnie taka lekcja się mu przyda i nie będzie się już więcej pchał na schody :confused:
Nie pamiętam czy już to pisałam, ale Oli oddarła spory kawał tapety u chłopaków w pokoju kilka dni temu. A jak ją wypuszczam na balkon, to odrywa mi namiętnie uszczelki z okna balkonowego :angry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry