reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

Ja mam na drzwiach balkonowych 2 rolety,bo mieszkam na parterze,(nie chciałam by mi zaglądali i ta dolna zazwyczaj była zasłonięta,dopuki,doputy Kuba nie zaczoł chodzić:-D)i tą dolną to mi ciągle urywa i sie na niej wiesza:tak:
A no właśnie ja z tego powodu przy wymianie okien na plastiki poprosiłam o okno balkonowe bez poprzeczki, także jest w nim tylko jedna duża szyba i jedna roleta. Oli dzięki temu nie dosięgnie do sznureczka jak go zawinę na klamce, no i światła więcej do domu wpada. Bardzo jestem zadowolona z tego rozwiązania.
 
reklama
A no właśnie ja z tego powodu przy wymianie okien na plastiki poprosiłam o okno balkonowe bez poprzeczki, także jest w nim tylko jedna duża szyba i jedna roleta. Oli dzięki temu nie dosięgnie do sznureczka jak go zawinę na klamce, no i światła więcej do domu wpada. Bardzo jestem zadowolona z tego rozwiązania.

ja też mam takie balkony..i dobrze..:-):-) bo roletki zamówione...wiec Filip miałby nową zabawę

Gosia
w sobotę był kuzyn na montażu mebli kuchennych i nauczył Filipa trzaskania drzwiczkami, normalnie na złość mnie...a ten podłapał i trzaska jak popadnie i sie śmieje...natomiast lodówka już przemineła młodemu...chyba, zę nowa w domu mu sie spodoba i na nowo zabawa..:baffled:
 
My mamy drzwi balkonowe z poprzeczką na wysokości około 1m i żaluzję jedną na całą długość, ale prawie cały czas jest podwinięta do poprzeczki żeby Milenka przy niej nie majstrowała.. a sznureczek dość krótki, więc nie dosięgnie :)
 
My mamy drzwi balkonowe z poprzeczką na wysokości około 1m i żaluzję jedną na całą długość, ale prawie cały czas jest podwinięta do poprzeczki żeby Milenka przy niej nie majstrowała.. a sznureczek dość krótki, więc nie dosięgnie :)
u nas tak samo:tak:
Ściągnęła pusty talerz ze stołu i oczywiście było wielkie bummmmm, dobrze, że jej na głowę nie spadł:baffled:
A ostatnio otwiera mi drzwiczki od zamrażarki i oblizuje zimne szuflady. Drzwiczki bardzo łatwo się otwierają, bo lodówka jest w zabudowie, choroba nie mam już pomysłu co zrobić, żeby tak nie robiła:angry:
 
cóz mozna napisac o moim dziecku jak to ,ze jest łobuzem..................
ucikła mi z butelka picia Kondzia wprost na ulice,złapałam ja ale picie wypusciła z rak.................mały to zobaczył i rzucił sie po butelke a ta była juz na skraju kraweznika.....nie wiem jak to zrobiłam ale odepchnełam go i usiadł na dupsko na chodniku..............butelka zatrzymała sie na ulicy:baffled: ........miałam jeszcze wózek na przystanku ......................a no to wszystko patrzył moj tesc:baffled:
 
cóz mozna napisac o moim dziecku jak to ,ze jest łobuzem..................
ucikła mi z butelka picia Kondzia wprost na ulice,złapałam ja ale picie wypusciła z rak.................mały to zobaczył i rzucił sie po butelke a ta była juz na skraju kraweznika.....nie wiem jak to zrobiłam ale odepchnełam go i usiadł na dupsko na chodniku..............butelka zatrzymała sie na ulicy:baffled: ........miałam jeszcze wózek na przystanku ......................a no to wszystko patrzył moj tesc:baffled:
Agusia :szok::szok::szok:

A ostatnio otwiera mi drzwiczki od zamrażarki i oblizuje zimne szuflady. Drzwiczki bardzo łatwo się otwierają, bo lodówka jest w zabudowie, choroba nie mam już pomysłu co zrobić, żeby tak nie robiła:angry:
Oli też otwiera drzwiczki zamrażarki, na szczęście nie liże szuflad.
Za to kładzie się na kafelkach na balkonie i je liże językiem :crazy::crazy::crazy:
 
zaliczyć do tego ''nie ''lot ze schodów ................cisnienie miałam wysokie...................nadal we mnie to wszystko siedzi
dzien pełen niespodziewajek:baffled: jakie zaczyna mi fundowac ziuta:rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry