No to Gosia, teraz radzę przeszukiwać śmietnik przed każdorazowym opróżnieniem albo zamontuj blokadę na drzwiach tej szafki, bo dzieci lubią wyrzucać cenne rzeczy jak im się pokaże, że można coś do wiadra wyrzucać.
Ja nie chodzę za Oliwką krok w krok, Ty Joasiek niedługo też przestaniesz, bo po prostu nie dasz rady, jak Ci dzieciak będzie latał po całym domu. Oliwka nieraz tak biega kuchnia - pokój, pokój kuchnia przez kilka minut. Ale jak mi zniknie z oczu na dłuższą chwilę, to lecę zobaczyć czy czegoś nie kabinuje. W kuchni może otwierać do woli i wyciągać zawartość jednej szafki - z garnkami i patelniami, więc narazie za inne się nie zabiera. Pod całkowitą kontrolą musi być tylko w łazience, bo tak ciągle coś kombinuje zabroninego.