reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

reklama
A Oli sobie znalazła super zabawę :crazy: Wyczaiła, że koty nie lubią głośnych, wysokich dźwięków, więc kuca za kotem i zaczyna strasznie głośno piszczeć. Kot natychmiast się podrywa i spiernicza, a to jej się bardzo podoba :angry: Więc znowu leci za kotem i znów go straszy. A jaką ma radochę przy tym, sadystka mi rośnie normalnie :dry:
 
A Oli sobie znalazła super zabawę :crazy: Wyczaiła, że koty nie lubią głośnych, wysokich dźwięków, więc kuca za kotem i zaczyna strasznie głośno piszczeć. Kot natychmiast się podrywa i spiernicza, a to jej się bardzo podoba :angry: Więc znowu leci za kotem i znów go straszy. A jaką ma radochę przy tym, sadystka mi rośnie normalnie :dry:
:-D:-D:-D
Jenni znow ma radoche jak chce podnosic kota uparla sia na mojego ryzego ktory panicznie boi sie malych dzieci i obcych no taki juz staruszek z niego wazy 5 kilo bo po diecie zgubil 2 kilo ale Jenni zamyka sie z nim w lazience i go szarpie biedaka a ani o cm go nie dzwignie:-D
 
jak nie widzę, to Stach też robi pranie. Ostatnio załadował do pralki płyn do podłóg, mleczko do czyszczenia, proszek do prania, szampon, zamknął pralkę i próbował program ustawić. Ja na szczęście w tym przypadku, zawsze wyciągam po skończonym praniu kabel z gniazdka.
 
jak nie widzę, to Stach też robi pranie. Ostatnio załadował do pralki płyn do podłóg, mleczko do czyszczenia, proszek do prania, szampon, zamknął pralkę i próbował program ustawić. Ja na szczęście w tym przypadku, zawsze wyciągam po skończonym praniu kabel z gniazdka.
Ja niestety niemam latwego dojscia do kabla z pralki bo jest schowany za kuchnia:baffled:
 
A Oli sobie znalazła super zabawę :crazy: Wyczaiła, że koty nie lubią głośnych, wysokich dźwięków, więc kuca za kotem i zaczyna strasznie głośno piszczeć. Kot natychmiast się podrywa i spiernicza, a to jej się bardzo podoba :angry: Więc znowu leci za kotem i znów go straszy. A jaką ma radochę przy tym, sadystka mi rośnie normalnie :dry:

:-D:-D:-D

u nas ostatni nawet nie wiem co młody broi..bo mało z nim jestem..:-(
 
Gosia :-D:-D:-D Ale zmyć chyba było trudno, bo szampon się pieni.

A Oli wczoraj przed spaniem poszła do kuchni i za minutkę wróciła z plasterkiem szynki. Myślałam, że udało jej się dobrać do lodówki (nigdy mi jej nie otwiera odkąd jest zabudowana, bo drzwi mocno trzymają), a tu się okazało, że zciągnęła sobie ze stołu przygotowane w worku śniadanie Damiana do szkoły, rozebrała sobie kanapkę i wyciągnęła ze środka szynkę :-D
 
reklama
A Oli sobie znalazła super zabawę :crazy: Wyczaiła, że koty nie lubią głośnych, wysokich dźwięków, więc kuca za kotem i zaczyna strasznie głośno piszczeć. Kot natychmiast się podrywa i spiernicza, a to jej się bardzo podoba :angry: Więc znowu leci za kotem i znów go straszy. A jaką ma radochę przy tym, sadystka mi rośnie normalnie :dry:

:-D:-D:-D
Jenni znow ma radoche jak chce podnosic kota uparla sia na mojego ryzego ktory panicznie boi sie malych dzieci i obcych no taki juz staruszek z niego wazy 5 kilo bo po diecie zgubil 2 kilo ale Jenni zamyka sie z nim w lazience i go szarpie biedaka a ani o cm go nie dzwignie:-D
To sie nazywa miłość do zwierząt:-D:-D:-D
jak nie widzę, to Stach też robi pranie. Ostatnio załadował do pralki płyn do podłóg, mleczko do czyszczenia, proszek do prania, szampon, zamknął pralkę i próbował program ustawić. Ja na szczęście w tym przypadku, zawsze wyciągam po skończonym praniu kabel z gniazdka.
Ja też tak robie,inaczej by było:szok::szok::szok::szok::-D

Kuba z kolei próbuje celowć piłką w "pampę" czyli lampe,czasem mu sie udaje:confused:Dziś schowałam piłkę.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry