reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

Oli dziś dostała plaster sera do ręki, trochę zjadła, a z reszty odrywała kawałki i przyklejała do podłogi pod suszarką do prania. Tomek jak to zobaczył, to powiedział do niej: "Oliwko podnieś szybciutko ten ser z podłogi." Reakcja Oliwki była taka, że popatrzyła Tomkowi w oczy, uśmiechnęła się pod nosem i oczywiście sera nie podniosła. Tomek znów powtórzył prośbę, a Oli nic, tylko patrzyła jemu w oczy i czekała na reakcję (typowe sprawdzanie, na ile można sobie pozwolić). No to Tomek tym razem odezwał się ostrym tonem: "Proszę natychmiast podnieść ten ser!" A Oli cwaniaczka, widząc, że to już nie przelewki, powiedziała szybciutko charakterystycznie przeciągając (mówi tak jak nabroi lub coś chce uzyskać): "Tatuuuś, kocham". Tomkowi oczywiście gęba się odrazu rozchmurzyła :-D Wszyscy zaczęliśmy się śmiać, ze taka mała, a wie jak rozładować sytuację, a Oli podniosła wtedy ser i go przyniosła Tomkowi.

Oli, wie jak podejsc rodzicow.Ale. koniec koncow podniosla ser - i to sie chwali.:-D:tak::tak::tak::-):-)
Milena w takich sytuacjach mowi ''mamusiu'' albo ''tatusiu'' i daje dziobka.
 
reklama
faktycznie z Oli spryciara! moja Ala robi podobnie,jak coś zbroi.od razu daje buzi i mowi koch koch,albo biegnie do drugiego z nas i się przymila.poza tym ostatnio coś ma złe dni i ciągle coś jej nie pasuje,robi histerię o byle co,można zwariowac...!
 
Konrad przed chwilka pierdyknął czyms w plazme i rozlały sie kolory:-(:-(:-(:-(:-(:angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry:
Siedze i wyje,bo mielismy ja az pol roku.Mielismy Bravie,chyba taka sama jak Agusia:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry