reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

Mój czasem potrafi wyrzucić ścierkę do śmieci jak coś wytrze, bo myli mu się z ręcznikiem papierowym, albo chusteczkami:-p

Tej kredki w nosku to nie zazdroszczę Madziu - też bym się mocno zdziwiła co zrobić:sorry2:

Żeby nie było, że u nas nic się nie dzieje, to Vicek mnie wczoraj w pokoju zamknął na klucz jak prasowałam:baffled: Schował sobie gdzieś w zabawkach klucz (bo wszystkie starałam się z drzwi powyjmować, bo wiem że go interesują), a ja się zajęłam prasowaniem i tyle... Potem Bidulka płakał pod drzwiami prawie 30 min., dopóki tata nie wrócił z pracy, bo nie potrafił już otworzyć. No i do wieczora mnie pilnował i chodzi ze mną wszędzie za rękę, żeby mama mu się nie schowała:sorry2: Na szczęście wrócił mój mąż, bo nie wiem co by było, jakby się to rano stało:baffled:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Oj, Madzia, paskudne przeżycie z tą kredką :szok: Dzieci miewają takie pomysły, dobrze, że dałaś radę sama wyciągnąć.

Gosia, dobrze, że nic się nie stało Emilce :baffled:

A Victorek jaki pomysłowy :szok:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jenni wytlukla mi 8 jajek :baffled: po blacie a z blatu lalo sie po niej i podlodze a tego sprzatania bylo hoho bo wiecie jak sie jajka super zbiera :shocked2: jajka miala i na wlosach a na poprawke wylala tez na wlosy jogurt :sorry2::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry