• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze pytania- odpowiedzi- RADY:)!

fusik do 3-go miesiaca dzieci maja przerozne wypryski,krostki i plamki...to zmiany hormonalne..wiec nie ma sie co martwic...poobserwuj kilka dni i jak nie znikna to wtedy dzialaj z plynami i lekami...no ale to tylko moje zdanie...ja panikowalam jak moja niunia dostalam wysyp krostek ropnych na twarzy...bylo tego multum...oczywiscie myslalam ze to jakas skaza albo alergia..ale lekarz powiedzial mi dokladnie co ci wyzej napisalam...i zeczywiscie krostki po 3 dniach same znikly...
 
reklama
Ja też staram się wychodzić z nakarmionym maluchem, ale zwłaszcza w te upały domaga sie częściej, więc albo daje się oszukać herbatką, a jak nie to mam ze sobą kocyk i siadamy gdzieś w cieniu pod drzewkiem na malutkie conieco ;D ;D ;D
 
Ja zdecydowanie karmie przed wyjsciem ale juz wiele razy karmilam poza domem, kwestia przyzwyczajenia ;)

Plesniawki nie wygladaja jak krostki tylko rozlana biala plamka, mozna odroznic ;)

Klamko jesli nie ma wymiotow, biegunki a przedewszystkim jesli normalnie siusia ( nie malo ) to wszystko w porzadku. Jesli malo lub bardzo malo siusia do tego jest blada to podawaj duzo plynow, to oznaka odwodnienia.
 
Fusik, u mojej Oliwki na górnych dziasełakch dwie takie białe kropeczki i pediatra powiedziała ze to są "perły ....." (jakieś tam, niepamiętam nazwy) i że to normalne i ja się tym nie przejmuje i nic z tym nie robie, a zauważyam to u Oliwki już w 4 tyg zycia, do sziś są i ani wiecej ani mniej (chyba ze trzy kropeczki) SAME ZNIKNĄ !!
LEKARZE SIE NIE ZNAJA :D :laugh: :laugh: :D HAHAHAHAHAHAHAHA
 
ja tez wychodze, jak synek jest najedzony i wracam na nastepne karmienie, czyli max 2 godziny. Oczywiście nie stronię od dłuższych wypadów i wtedy karmię na żądanie :-)
 
i ja karmię przed wyjściem, odczekam z 10-15 minut i wychodzimy, w razie czego zabieram butelkę ze swoim albo ze sztucznym i podgrzewam w spotkanej po drodze knajpce z 10 sekund i malutki ma co jesć bez wyciągania cyca, jak idziemy za miasto to w termoopakowaniu, na szczęście ciągnie i cyca i butelke
co do tych krosteczek w buzi to mój też ma i na razie mówili, żeby nic z tym nie robić, ale staram sie przed dłuższym spaniem dac mu do popicia herbatki, bo położna mówiła, żeby troche przepłukać buzię po mleku, że wtedy mniejsze ryzyko pleśniawek, jakoś w to uwierzyłam i daje do popicia herbatkę, na razie problemów w buzi nie mamy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry