No dobra, przespałam się z problemem i mam kilka postanowień
1) Będę na pewno ćwiczyć - na początek 15 minut dziennie, potem dłużej, tak do pół godziny.
2) Bardzo ograniczę słodycze - wiem, że powinnam z nich całkiem zrezygnować, ale nie chcę tu składać deklaracji bez pokrycia, a nie wiem, czy uda mi się całkiem z nich zrezygnować, jeśli tak - to super.
3) Jeśli chodzi o normalne posiłki:
- pieczywo pełnoziarniste
- mniejsze i częstsze posiłki
- zrezygnuję ze smażonego (ostatnio za dużo tego było, chyba zachłysnęłam się tym, że małej to nie szkodzi)
- więcej warzyw
- ostatni posiłek do 18 (bedzie ciężko, bo wieczorem chce mi się najbardziej jeść)
4) Będę regularnie łykać witaminki i wapń - żeby nie narobić sobie żadnych niedoborów, bo wtedy ssanie w żołądku murowane.
5) Codziennie masaż pod prysznicem i wcieranie żeli antycellulitisowych.
Są jeszcze sprawy do dopracowania:
Do ilu np mogę ograniczyć kalorie, żeby nie zaszkodzić laktacji

Niby kobieta karmiąca powinna spożywać 2500 kcal, ale przy takiej ilości to raczej nie mam możliwości schudnąć, jestem raczej osobą flagmatyczną, ruszam się powoli, więc mało spalam w codziennych zajęciach.
Druga sprawa: kto wie, czy mogę łykać przy karmieniu Vigor complet dla młodzieży i dorosłych

Już kiedyś pytałam, ale chyba nikt mi nie odpowiedział. mam spore zapasy tych witamin a wazność kończy się we wrześniu.
No i zaczynam od dziś
