anetasa
Wrześniowe mamy`07
Ja muszę się pochwalić że moje dziecko po prawie dwóch miesiącach gniewania się na owoce ponownie się z nimi przeprosiło. Wczoraj wcinała banan, mandarynki i kiwi. A przedwczoraj jabłuszko i gruszkę. Jak rozmawiałam z M to mówił że dziś kontynułuje pożeranie owoców:-)za to nie weźmie do buzi już deserka ze słoiczka ale wcale się tym nie martwie wolę żeby jadła świeże

)

...sniadania dostaje pozniej i dzieki temu nie ma juz plucia. Obiady je solidne i ze smakiem a podwieczorek 'tak jak cie moge' - moglo go nie byc.
:-(...to a juz nie wiem jak go karmic:-(