reklama

Październik 2011

reklama
Dzien Dobry
Jak mozecie tak rano wstawac!Ja ledwo sie z wyra zwloklam ,bo najstarszy ma na 8 .Ale mam wrazenie ze cala noc nie spalam.
Jestem wykapana i pije kawke bo o 10 mam wizyte w szpitalu i rozmowe z polozna(nie wiem po jaka cholere)i dzisiaj zdecyduje czy tam bede rodzic.
 
Witam WAs kobietki z rana i podziwiam za chęć włączania kompa o szóstej rano ;)
Hej Kobity

całą noc nie spałam...kurde bolał mnie brzuch...ale tak dziwnie....na górze pod piersiami - mam wrażenie że mały mi coś wcisnął i poprostu boli tak jak siniak...mało przyjemne :dry::dry::dry:
Ja tez mam ostatno podobne bóle. Okropnie kłuje mnie tak pod żebrami koło żołądka jakbym była głodna po trzech dniach niejedzenia. I do tego macica mi tak od góry twardznieje i wystaje do przeodu spod zeber. A ostatnio przecież brzuch mi trochę opadł więc nie kumam o co chodzi

No dobra, możecie się pośmiać :-D stare zdjęcie robione 2,5 roku temu, dodam ,że mam szpilki :-D
Zobacz załącznik 388221

super razem wyglądacie i różnica wcale nie jest taka wielka
Malutka moja babcia była by zachwycona Twoim facetem:) Dwa razy miała mężów o wzroście ok 160 cm i teraz mówi, że "małe chłopy są złe, bo mają serce blisko dupy" :-)
no niezłe ma Twoja babcia hasła ;)
Właśńie przeczytałam odnośnie odwiedzin, które obowiązują na terenie szpitala
ODWIEDZINY - SALA PORODOWA​

  • krótkie 15–minutowe odwiedziny dotyczą wyłącznie Pacjentek przebywających w obrębie sal obserwacyjnych (codziennie w godzinach 15.00 – 18.00)
  • sale rodzących - istnieje możliwość uczestnictwa 1 osoby towarzyszącej w porodzi
  • sale poporodowe – możliwa jest obecność tylko osoby, która uczestniczyła w porodzie
Cieszę się, że tak wygląda regulamin odwiedzin i nie omieszkam o tym poinformować całej rodzinki hihihi.
no niby wszystko fajnie, tylko że jak mąż nie rodził wspólnie to później na poporodówkę tez nie może wejśc a to już mało fajne...
Justyś, Kasia wszystkiego najlepszego z okazji rocznic :)

mi się dzisiaj śniło, że zamiast urodzić córki, urodziłam syna, co najlepsze że wpadłam we śnie w panikę, bo mam tyle różowych ciuszków, że szok a teściowa ostatnio zakupiła jeszcze kombinezon w rózu i już całkiem nie wiem jakbym go ubrała :zawstydzona/y:
ja to w ogóle mam takie obawy, że co będzie jak się chłopak zamiast Mai urodzi. Większośc rzeczy różowa albo fioletowa więc byłby problem. No i w ogóle wszyscy już tak na Majkę nastawieni...

Witam!!

Boże jaka u mnie piękna pogoda chyba z 18C można oddychać otworzyć okno i się nie męczę.
Zresztą dostałam jakis zastrzyk energii,chatka na tip top posprzątana,ciasto w piekarniku,galaretki w lodówce,a zaraz kurczaka wstawiam.Chyba to dzięki tej pogodzie.

Lecę was nadrobić.
zazdroszczę, ja jak miewam napady nawału energii to zwykle przechodzą po kilkunastu minutach... ;)
dzieki dziewczyny za słowa otuchy...ale szpitala mam po dziurki w nosie...tutaj jest niezły oddział noworodkowy i do tego mają neonatologię...ale mój gin stwierdził że jeżeli się trzymam to powinnam wytrzymać jeszcze tydzień zeby dzieciaki podrosły i nie były wcześniakami....i ma rację...ale wiecie porażka dla mnie bo żygam szpitalem...noo ale trudno czego sie nie robi dla dzieciaków....jutro mam usg...i wtedy zadecydują jaki termin...może jak będą duże to zrobią w czwartek...zobaczymy...trzymajcie kciuki....dam wam znać
trzymam mocno kciuki za ten tydzień, na pewno jescze jakoś go wytrzymasz, a Maluszkom tylko na dobre to wyjdzie.
witam się wieczornie:)
u nas dzisiaj rocznicowo.
mąż wyszedł rano, niby do pracy, wrócił po 2 godzinach jak jeszcze spałam z kwiatkami i kolczykami:) zrobił mi śniadanko i obudził - wziął dzisiaj urlop nic mi o tym nie mówiąc. Potem zabrał mnie w góry, ale bardzo źle się poczułam i już nawet się śmiałam, że chyba mała chce nam na rocznicę prezent zrobić:szok:. Ale potem trochę przeszło. Pospacerowaliśmy po górach, ale na szczyty się nie wspinaliśmy:), potem pojechaliśmy na obiad. A wieczorkiem wybraliśmy się do teściów i zrobiliśmy grila na zakończenie sezonu:)
teraz ja próbuje nadrobić bb a mąż poszedł już spać.

no, no, no tylko pozazdrościć takiego męża, w moim to zero romantyzmu


DZisiaj słonko znów u nas swieci ale temperaturka przystępna dla ciężarówek :)
Chyba się wezmę za prasowanie, bo cała sterta czeka. Dobrze, że Majkowe rzeczy poprasowane już.
Jeszcze tylko pościel została

Oglądacie może Przepis na życie?
Widziałyście jak Anka wczoraj rodziła? To się nazywa mieć niezłą ekipę do porodu... :)
 
Ostatnia edycja:
Milka nawet dobrze grali:-) zeby tak na euro pograli

Kasiadz to fajna rocznica, mnie niedlugo czeka 2 koscielnego i nie mam pomyslu co by tu wymyslec, zreszta nawet srednio mi sie chce, pewnie zrobie jakies ciacho i pojdziemy gdzies na obiad
a w marcu 5 cywilnego i pewnie bede musiala sie troche pogimnastykowac

ale z was ranne ptaszki, ja ledwo sie o 9 zwloklam, dobrze ze tatus w domu to zajal sie Jaskiem, a ten juz lobuzuje, kombinuje przy wiezy i przy suszarce z ciuchami brata, zaraz pewnie mi posciaga
 
rabbit dasz rade! trzymaj sie kochana :)

kasiadz wszystkiego dobrego z okazji rocznicy :)

Ja o 5.30 to poszlam z powrotem spac, co noc mam 2-3 godzinki sluchania muzyki albo grania na DS bo jestem obudzona na maksa...
 
reklama
cześć

rabbit wiem, ze jesteś rozczarowana, ale tydzień szybko zleci, a dzieciaki jeszcze więcej nabiorą ciałka, z reszta po co je wyganiać, jak same jeszcze się trzymają brzucha?? U mnie w szpitalu ciąże bliźniaków rozwiązują dopiero jak się zaczyna coś dziać.

Kasia no rocznica do pozazdroszczenia :) super

jak tak was czytam, ze wy już pranie zaliczacie drugie albo kolejne to az mi się wyć chce, bo ja jeszcze jestem w rozsypce ze wzg. na remont łazienki, który trwa i się chyba nigdy nie skończy :baffled: nie wiem kiedy ja te 4 torby ubrań wypiorę :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry