reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Makucku ja już dostałam rebulowskich skrzydeł więc jak masz ochotę to zaraz przyfrunę do Ciebie z dostawą kofeiny,tauryny i innych tym podobnych świństw:-)
Roxi wiedziałam że na Ciebie można liczyć (ty z tych co nie lulupapa o normalnej porze;-))
Dziulka u Ciebie temperatura ok...a ja żem rozpływam się siedząc przy wiatraku+otwartym oknie (ale i tak z uporem maniaka powtarzam że wolę to niż deszcze,chłody itp).A co do stron,to faktycznie ciesz się że nie masz do nadrobienia jak Roxi napisała 111 bo byś musiała posiedzieć na bb do rana;-)

a co redbula to co Dziulencjo ci się nie podoba...co to za pytanie czy nie ma innych trunków...kochana przecież ja go pije z %:sorry:upsss to się wygadałam a miałam udawać że się abstynentuje:laugh2:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
a ja się witam:rofl2:
skrótem polecę" usypianie [rawie godzinę trwało, a chwilę temu już był alarm... lol, pszeszczenśliwa się czuję na myśl o tej nocce (M w pracy)...
Kroma ja to Cię podziwiam że z dwójką dajesz radę, Twoja córcia to taki mały łobuz :-) hmmm czy wszystkie takie Olki są??? Mój brat też ma córę Olkę, przechodzi samą siebie, dużo by opowiadać, naprawdę...Dobrej nocki :-)
moja rodzicielka by sie z tym nie zgodziła: wg niej moja siostra to był anioł a nie dziecko:huh::oo2::ninja2:miała skazę, straszną wysypkę, rodzona w czerwcu i wg ówczesnych zwyczajóf traktowana jak "kurczaczek" (czyt. wygrzewana mimo upałów), więc sama na myśl o początkach jej życia współczuję jej szczerze - ALE podobno nawet nie płakała, mimo swędzenia itd itp... a w rzeczywistości taki był z niej janiołek że potrafiła podejsć strzelić mi taką "mukę" że gwiazdki widziałam, a jak oddawałam (a co:ninja2:) to ryk i kto miał wpi.er.dziel?!?!?! no nie ona na pewno:angry:ale najukochańsza córeńka mamusi do dziś z niej jest - niech se będzie... ja mam w porzo teściową:rofl2:
ALICJA jednak zamiast ciastek wybrałam kisiel o smaku gumy do zucia z rodzynkami i płatkami owsianymi :rofl2::laugh2: jakoś tak mnie na eksperymenty zabrało ;-)
odnosnie totka to ostatnio w LBN ktoś wygrał i się po nagrodę nie zgłosił. Aż mi mama smsa pisała, czy to nie my przypadkiem :-D a my,odkąd na ślubie z ponad 200 zakładów raptem 2 trojki mieliśmy, zaklady lotka szerokim lukiem omijamy...
i nie wiem co jeszcze :crazy:
1) przez ciebie pół h dzisiaj w sklepie stałam przed półką szukając wspomnianego kiślu-bez rezultata:angry:
2) my też wielkie G mieliśmy z otrzymanych ślubnie totolotków:dry:
Elwirka, Mila, Alicja gratulacje ząbkowe a u nas nadal brak ząbków:-( a co jak jej nie wyjdą
nie jesteś sama:rofl2:
Ja nie wiem co to ząbkowanie, bo moja Ola w ogóle nie płakała i do tej pory nie wiem kiedy u niej coś rośnie.
patrz, mojej siostrzyczce (Oleńce:P) też wyszły cichaczem - tylko ja dawałam biednej mamusi popalić od urodzenia:evil:
HAPPY z tym chodzeniem i raczkowaniem sie nie przejmuje tylko pokrecic mnie chce ze duza czesc dzieciaczkow bb juz tak zasuwa a moja na razie woli sie rozwijac inaczej:)))
Dziula, moja rozwija się zdecydowanie ruchowo - gdzieś ma taki wynalazek jak skupienie:crazy:ja czytałam PŁYNNIE mając 3 latka i ostatnio rzuciłam W ŻARTACH że młoda mamy nie pobije, a M jakos tak sie speszył, chyba że przez jego geny jakaś mniej intieligientna będzie czy cus:rofl2::laugh2:wyśmiałam go:laugh2:nie chce czytać bajeczek to nie, na razie jeździ nimi po panelach, chyba froterkę muszę na okładkach pomontować:rolleyes:
Hej, ja też nigdy znieczulenia nie miałam. Ani przy porodzie ani u stomatologa...
rispekt!!! ja miałam 10h porodu, zero znieczulenia a oxy na maxa, ale do dentystki mojej wchodzę ze słowami "dzień dobry pani Gosiu, znieczulenie proszę:)))"
tabletki hardcorowe, fakt... ale już o wiele blizej niz dalej - DASZ RADU!!!!!!!!!!!!:***
mój do książek nie ma głowy, nie wiem czy pamiętacie jak kilka miesięcy temu pisałam że książke zaczął czytać ... jeszcze jej nie skończył, a właściwie poprostu przestał ją czytać, nie wiem czy do połowy doszedł :/ Fakt faktem czytał ją głównie na spacerach z Ptyśkiem jak on spał, a że teraz Patryk nie śpi na spacerach to ma chłopina wymówke i książka leży i czeka na lepsze czasy :)
no to teraz tylko poczekać aż Ptysiek nie będzie wracał do domu o wyznaczonej porze: będzie na ławeczce pod blokiem siedział i czekając na synka doczyta do końca:laugh2:tudzież siedząc na kanapie do rana i czekając aż "wskazujący" Ptysiek wróci po imprezie:rofl2:
hmmmmmmmm, jakby sie zastanowić to to śmieszne nie było... ja pierniczę, ja nie chcę takich przebojów z młodą mieć!!!
odnosnie szyku to niby w pl jest dowolny ale mimo wszystko zadanie stylistycznie poprawne byc musi a u mnie [przynajmniej takie odnosze wrażenie] tego w większości wypowiedzi brak niestety.
maqc, twój szyk zdań to pikuś:laugh2:skoro ja go trawię (faszystka językowa zawsze byłam, przy was się spsułam:-D) to jest w porzoooo:-Dmnie o wiele bardziej ciśnienie podnosi jak ktoś namiętnie usiłuje mnie do wścieklizny doprowadzić, nie zwracając uwagi na literówki i pomijając niezbity fakt, że istnieje takie coś jak znaki interpunkcyjne... ja tam idealna nie jestem (w niczym:rofl2:) ale jakieś granice ignorancji istnieją chyba...
i w tym momencie, coby zlinczowania uniknąć, Idulec spadnął lulupapa:-)
 
Idusiu, takiego mega wypasionego posta żeś skrobneła i teraz lulupapa, o nie moja droga nie ma tak łatwo :-p ja za bardzo lubie twoje posty żeby cie tak puścić :-) a co do zlinczowania, to ty głupot nie gadaj, ja tam z gramatyką i interpunkcją na bakier ale się staram :rofl2:
a ta twoja wizja czekania na Patryka to już mnie przeraża :baffled: a jak do tego dojdzie jeszcze jakaś Patrycja to uuu będzie kiepsko :no:

Roxi a wiesz,że to samo sobie pomyślałam,że ty tak zrozumiesz haha już miałam pisać ze dalej sie ja nie żegnam :)
trzeba było bo ja już chciałam ci życzyć kolorowych :sorry: ale się zawahałam :-D
 
Ostatnia edycja:
ida- za to Olka moja nie daje popalić mi jak ząbkuje, ale daje na innym polu. Ale i tak ją kocham, jak jej nie ma to mi nudno i smutno. A rodzice to dziwny gatunek i zawsze jedno jest wyhukane i wycałowane, mam nadzieję, że ja tak nie będę robić, bo zapowiada się, że Arek ten grzeczniutki jest, ale czasem specjalnie udaję, że Arka karcę, jak np.coś wyciągnie co nie trzeba, albo wyleje. Chociaż wiem, że on mały i nie rozumie jeszcze za bardzo, ale szkoda mi Oli, że ją za coś karcę, a Arkowi to samo popuszczam.
 
IDA ja czytalam plynnie tez w wieku 3 lat, znalam na pamiec elemntarz 6sciolatka, potrafilam pisac proste slowa drukowanymi a w wieku 4 lat umialam pisac pisanymi. w zerowce nigdy nie spalam po obiedzie tylko czytalam dzieciom bajki na glos zeby spaly a na 1 szej lekcji w podstawowce zapytalam pani " kiedy bedzie dyktando??" to do dzisiaj moja nauczycielka to wspomina jak mojego tate widzi na ulicy:))) ogolnie ortografia i gramatyka fascynowaly mnei cholernie, i jezyki obce. po rusku juz umialam pisac (sama sie nauczylam) w 3 klasie a ruski byl wowczas od 5. do dzisiaj pamietam co nieco. jedyny jezyk ktorego nienawidze i za ch... mi do glowy nie wejdzie to jest niemiecki!!!! noz w morde... MAKUC jak zes ty mogla tego sie wyuczyc????

a podobno dobry drink jest z wodki i redbula???? nie pilam nigdy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry