Ja generalnie nie odbijam malucha jak gleboko zasnie po jedzeniu. I wtedy zwykle mu sie nie ulewa.
Za to na dzien znalazlam w jednej ksiazce super sposob, co dziala w 99% wypadkow. nie wiem jak go dobrze opisac bez zdjecia.
siada sie w rozkroku, najlepiej na lozku. na jedno udo dajemy pieluszke i ukladamy maluszka tak jak na brzuszku - na raczkach, zeby glowka opierala sie na pieluszce. jego nogi zwisaja miedzy naszymi i reka podtrzymujemy go za pupe. tak ze jest w pozycji pionowej.
nie wiem czy to dobrze opisalam. brzmi glupio i wyglada tez i dlugo sie wahalam zanim zastosowalam ten sposob, ale przynajmniej w naszym przypadku super dziala i maly beka spektakularnie wlasciwie za kazdym razem.
Za to na dzien znalazlam w jednej ksiazce super sposob, co dziala w 99% wypadkow. nie wiem jak go dobrze opisac bez zdjecia.
siada sie w rozkroku, najlepiej na lozku. na jedno udo dajemy pieluszke i ukladamy maluszka tak jak na brzuszku - na raczkach, zeby glowka opierala sie na pieluszce. jego nogi zwisaja miedzy naszymi i reka podtrzymujemy go za pupe. tak ze jest w pozycji pionowej.
nie wiem czy to dobrze opisalam. brzmi glupio i wyglada tez i dlugo sie wahalam zanim zastosowalam ten sposob, ale przynajmniej w naszym przypadku super dziala i maly beka spektakularnie wlasciwie za kazdym razem.

więc już juz odpowiadam: