• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Płacicie za szpital?Położną?

wczoraj na wizycie moja pani doktor powiedziala mi zebym absolutnie nie probowala placic nikomu za porod, bo to nie ma sensu jak bedzie maz w poblizu. i ze jesli bede rodzic w dniowce to ona na pewno bedzie, a jak w nocy to ona nie bierze dyzorow, ale zebym sie nie martwila bo wszyscy lekarze sa oka pieniazki lepiej przeznaczyc na dzidziusia (sczepionki skojarzone, dobre usg stawowo biodrowych itp.). szczerze mowiac troche mnie zaskoczyla:baffled:

ja mimo wszystko wolalabym miec oplacona polozna, zazdroszcze tym z was u ktorych w szpitalu to jest mozliwe...:tak:
 
reklama
Widzisz lil kate, a ja Ci zazdroszcze , ze bedziesz rodziła z mężem!Gdybym miała pewność ze moj ze mna bedzie, rozmasuje mi bolące plecy, ze przez cały czas bedzie sie o mnie troszczył to pewnie inaczej podeszłabym do calej sprawy.Niestety przez 4 dni w tygodniu z powodu pracy dzieli nas 500km i po prostu nie wiem czy w razie czego on zdązy na porodówkę.Pozostaje jeszcze miec nadzieje ze zaczniemy rodzic gdy bedziemy razem w domku:-)
 
JA jeszcze dokładnie sie nie dowiedziałm co i jak w moim szpitalu, ale wybieram sie tam w najbliższym czasie...o położnych z niego wypowiadają się wszystkie panie bardzo dobrze, o lekarzach też....tylko podobno na noworodkach są niezbyt przyjemne panie...:tak:
A lil kate z mężem to faktycznie masz dobrze, ze bedzie przy Tobie, mój coś teraz szybko urywa temat...wiec chyba zostanie jak było - bede sama :-(
 
Ja tez ide rodzic z mezem poraz trzeci tylko jakby wyskoczyla potrzeba ciecia cesarskiego to moj maz juz nie jest taki chetny, ale nie ma mocnych i tak go tam zaciagne :-D
 
lil kate! słyszałam o tym;-) podobno czerwone winko tez pomaga wiec jak nic biore sobie wszystkie dobre rady do serducha-dzieki i na powroty meża zaczynam szykowac romantyczne i zmysłowe kolacje przy swiecach:tak:
 
To sie ciesz...;-) :tak: .Ja bede miala cesarke,wiec przyjemnosc znieczulenia z.o. mnie nie ominie.:tak: Bardzo nie lubie uczucia bezposrednio po operacji,kiedy znieczulenie przestaje dzialac.Jest wrazenie strasznego zimna i nie mozna ruszyc nogami:no: .Ech,nie marudze.Zreszta do cesarki dostaje sie wieksza dawke...:baffled:
 
reklama
Madzix a mozesz podac w jakim szpitalu zamierzasz rodzic? ja jestem na etapie wybierania. Na poczatku tez nie chcialam brac poloznej, ale nasluchalam sie, ze lepiej ja miec. A ty skad znalazlas ta swoja polozna? Poprostu poszlas do szpitala czy jak?
Pozdrawiam Lutowe Mamuski!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry