reklama

Po wizycie u gina.

Mika_27 pisze:
misia q, jak to bylo dokladnie z tymi skurczami jak na @ i co Ci lekarz powiedzial, czy powinnam o tym powiedziec mojemu ginowi, czy jest powod do niepokoju?Prosze napisz mi cos wiecej.

Mika po prostu powiedziałam że czasem mnie tak pobolewa jak na miesiączkę, a ona na to czy to często się zdarza i czy długo trwa, no to ja jej na to że krótko i rzadko, a ona na to że w takim razie to normalne i mam się nie przejmować. Zaleciła magnez i no-spe, kiedy znowu się zdarzy, a z szyjką mam idealnie i żadnych oznak skurczy porodowych, więc to chyba tylko dla złagodzenia tych dolegliwości tak zaleciła. Jak dotąd na szczęście nie miałam tych "bóli" więc no-spa czeka w apteczce ;)
 
reklama
dzisiaj w nocy nagle sie przekrecilam na bok i myslalam ze umre z bolu cos jakbym sobie naciagnela na wysokosci pepk a po boku...do tej pory mnie pobolewa...jak naciagniete wiezadlo....czyWam tez sie to zdzarza?
 
Mi, nie. Tylko w pracy, kiedy sie z krzesła podnoszę, to jak tetryczka do pionu się stopniowo stawiam. Boli mnie miednica, cały tył i bardzo trudno jest chodzić, dopiero po chwili się rozkręcam.
 
teraz najszybciej brzunio bedzie rosl....co tam musi sie dziac z naszymi biednymi macicami rosciagaja sie na maxa...jak balony a male co raz silniejsze sa i kopia na maxa...
 
Moje maleństwo chyba się odwróciło do środka bo jakoś słabo kopie. Poza tym chyba wstydzi się tatusia, albo gra z nim w "raz, dwa, trzy Baba Jaga patrzy", bo zawsze kiedy Marek przyłoży rękę do brzucha maleństwo udaje, ze go tam nie ma.
 
hi,hi,hi :) Moje tez lubi tą zabawę - chociaz nie powiem, ze zawsze bo czasemi to dopiero jak Waldek przyłozy rękę do brzuszka to sie Bejbiś ożywia :) Ale z nim to róznie. Oststnio to sie obudziłam w nocy a Bejbiś szalał :)

Co do bóli to mnie kregowy słup pobolewa i zawiasy od nóg przy samym brzuszku:) No i jednorazowo bok.A tak mam spokój.
 
A ja zmieniłam lekarza, bo tamten straaasznie mnie denerwował. Nowy wygląda jak Stahursky (chyba tak się pisze :P ) Zawsze moje wizyty u gina trwały 10-15 minut, a tym razem godzinę. Od razu posłuchałam serduszka dziecka, zrobił mi USG z marszu (tylko moja Rybka nie widziała dzidzi, bo nie wiedzieliśmy, że USG od razu na wizycie będzie- myślałam, że na zapisy tak jak mówił ten stary), pobrał cytologie, zbadał czy szyjka macicy jest ok,przepisał różne proszeczki i był sympatyczny. Ufff,nigdy więcej tamtego starego dziada ;D
 
A ja dzisiaj ide do mojego leciwego juz gina :-)
Pogadam z nim o tych moich skurybykach. Mam nadzieje, ze jednek nic niepokojacego sie nie dzieje.
Szkoda tylko, ze dzidzi sobie nie poogladam ;-( Pewnie dopiero za 3 tyg.
Ale posluchamy sobie jej serduszka :-)
 
reklama
No ja juz po ginku :-)
Podlaczyl mnie do ktg i istotnie skurczyk jakis malenki sie przytafil ;-( (podczas badania) , wiec dostalam magnez, nospe forte i duphaston....
Nospe mam brac tylko jak mnie znow zlapie.
Nie robilismy wiekszego alarmy, bo.... szyjka mi sie wydluzyla ::) Ma wiecej niz w szostym tygodniu.
Co do tych skurczykow po przytulanku, to nie dostalam zakazu.... tylko mamy przytulac sie baaaardzo delikatnie, a sperma na zewnatrz (zawiera hormonki, ktore moga powodowac skurczyki i rozwieranie). Normalnie mozemy dopiero 2 tyg. przed terminem :-)
Corcia nie dala sobie prawie w ogole posluchac serduszka, tak kopala tam, gdzie mialam to cholerne urzadzonko przylozone :-)
Aaaa... Myfa, Ty chyba masz podobnie.... Bol i nieprzyjemne doznania podczas kopania dzidzi w dol brzuszka, tak w okolice wewnetrznej czesci szyjki macicy... To nie powinno byc juz teraz tak mocno odczuwane i bolec.... Dlatego tez miedzy innymi te lekarstwa.
Jak sie bedzie nasilalo, to cos mocniejszego dostane ;-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry