reklama

Postępy naszych pociech

reklama
dziewczyny nie ma sie co przejmowac ..............kazdy bobas ma inaczej......niektore robia postepy systematycznie i stopniowo ..........a niektore bardzo dlugo nic nic a pozniej moga wszystko nadrobic w jednym tygodniu ...............u nas np bardzo dlugo nie bylo zadnych postepow a jak sie zaczely sypac to hoho :):):).......praktycznie w ciagu dwoch tygodni pattryk -- nauczyl sie raczkowac.....wstawac ...no i dwa zabki mu urosły..............
tak wiec glowa do gory i sie nie przejmowac .......najwazniejsze ze nasze urwiski zdrowe i sie slodziutko do nas usmiechaja :):)
 
Ja też uważam, że nic na siłę - każdy bobonek sam zdecyduje kiedy gotowy będzie do samodzielnego siadania, raczkowania i chodzenia. Uważam, że absolutnie nie powinno się do niczego zmuszać.
 
hej :) i ja jestem za "nic na siłę" u naszych bobasków, zresztą nasze dzieci urodziły się w różnych terminach i nigdy nie będą szły równo w postępach

mądre z nas mamusie :-)

a co do zamykania forum - pewnie macie rację, w końcu znudziłybyśmy się sobie :-D
 
o to chodzi .....niby nasze wszystkie nasze dzieciaczki sa marcowe no ale popatrzmy ile dni roznicy jest pomiedzy pierwszym a ostatnim marcowym bobaskiem .................miesiac czasu to bardzo duza roznica :):)
czasami kilka dni robi roznice:):)................a co dopiero kilka tygodni:):)
 
pytalam mojej mamy jak to bylo ze mna i moim rodzenstwem..jezeli chodzi o racztowanie chodzenie itp
a ona mi powiedziala ze kazde z nas robilo wszystko w innym tempie....a bylo nas piecioro:-) :-) :-) :-)
i tak sobie mysle ze jezeli dzieci ktore maja tych samych rodzicow roznie sie rozwijaja to co dopiero jezeli maja roznych rodzicow :-) :-) :-)
tak wiec nie mozliwe jest zeby wszystkie nasze bobasy rozwijaly sie tak samo;-) ;-) ;-)
zreszta pamietacie jak kazda z nas miala termin porodu.............kazdy bobas i tak przyszedl na swiat kiedy on chcial :-) .........a nie kiedy my bysmy tego chcialy;-) ;-) :-)
 
reklama
A ja tak trochę z innej beczki: Wasze dzieci robią "kosi łapci" a mój robi "koci łapci" :-D Oczywiście chodzi o to samo ale czemu "kosi", z czym się to rymuje :confused: Przydałaby nam się jakaś nowa pioseneczka :tak:
Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry