Hehehe, Agaton, moglybysmy razem bawic sie w aranzacje wnetrz;-). U nas kuchnia tez w takim mniej wiecej kolorze, w sypialni podobne kontrasty. Fioletowa ( sliwkowa) sciana i kontrast w magnolii chyba. Jasminem dla kontrastu malowalam sciane w kuchni, ale dla mnie to poprostu bialy/zlamany. Za bialy i bede przemalowywac chyba na lekka kawe z mlekiem, z przewaga mleka. U Manki mialbyc wlasnie tez ten kolor na jednej ze scian, ale akurat nie bylo i wzielam z mieszalnika. Ale bardzo mi sie podoba ten odcien.
My byc moze tez sie bedziemy w ten weekend przprowadzac, przynajmniej chcialabym bardzo.
W ogole smieje sie z Mackiem, ze ciagle kupuje jakies farby, ciagle mysle, ze to inny odcien, a wychodzi na to, ze wiekszosc chalupy mam w jasnych kremo-bezach.