• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Remonty i urządzanie wnętrz

Kasia śliczne mieszkanko i wyglada na bardzo przestrzenne. Kolorki też super dobrane. Ale naj naj najbardziej podobają mi się łazieneczki normalnie SUPER. Ja tez takie wlasnie chcialam ale moj:no::no: i mam bordową:cool2:

Kate ja też chce domek, a mój ślubny mi obiecał ze będziemy mieli kiedyś (jeszcze 22 lata kredytu):-D:-D:-D. Ale lepsze te kiedyś niż nigdy;-)
 
reklama
No no - Roniakowa sypialenka wygląda super :tak: A z praktycznych aspektów to się sprawdzają nasze beżowo-pomarańczowate kafle przedpokojowe - nic brudu na tym nie widać ... natomiast łazienkowe kremowe olaboga - widać wszystko. Ciemną bym teraz podłogę zrobiła jednak z tego względu.
Roni, a może zielono - szaro - kremowy (zobacz sobie Paradyż Bambus - tam są takie zielonowate kolorki i mi się też podobały aranżacje) Albo biało - jasno i ciemnozielone, też fajnie wygląda to połaczenie ...
:cool2:
co do szlaczków, to sprzedawca kaflowy jakoś nie mógł uwierzyć że nie chcemy żadnych dekorów :-D
 
U nas etap malowania :-) wkońcu sie doczekałam tylko ze ja nie moge sie zdecydowac co do kolorów :confused: nasz pokój chyba bedzie cafe latte i turkus albo wisnia i na rzie tylko tyle obmysliłam
Na kuchnie nie mam pomysłu ciemne meble chciałam cos jasnego ale chce zeby było zywo moze pomarancz albo zielone jabłuszko
 
oooooo, ale watek opustoszal ;-)

kasia - cudne, cudne i wielgachne mieszkanko! przypomnisz, ile to ma m? bo ja niby 55, a na zdjeciach jakos male wyglada ;-)

to zdaje szybka relacje:
lazienka wyszla fajnie, trzech kafelkarzy nam ja w koncu robilo, dramat. zrywaniek raz. ale koniec koncow wyszlo fajnie, chociaz wg mnie troche za grube dal fugi - no ale nie bylo mnie przy tym, wiec nie czas marudzic. trze bylo do parisa nie jechac, to bym miala moze inaczej. ale trudno, jest niezle i nie widac ;-) znaczy inni nie widza.
wanna, co ja mamy za 330zl, wyglada jak za kilka tysiecy, wszyscy mowia ;-) nie ma jak dobre oko do szczegolow ;-) i uwwielbiam nasz syfon - taki naciskany. szlag mnie trafial z dotychczasowymi, przekrecanymi.
baterie mamy tez fajowe, kludi - w koncu postawilismy na jakosc, nie cene, w sumie 3 bat. wyszly 1000zl, wiec niemalo, ale przynajmniej 5 lat gwarancji, a nie szit z castoramy za 180zl sztuka, co sie po pol roku rozwalil.

podlogi wyszly tez cudniascie - normalnie az nie wierze. ofcoz, bylismy NIEMAL caly czas na posterunku - no i w tym 'niema' zmiescily sie oczywista dwie, a w porywach trzy fuszerki. ale licze na to, ze obcy nie zobacza ;-) jakas tam opczywiscie spieprzona kolorystycznie deska z szarym zaciekiem niemal na srodku salunu i jedna wieksza szpara w sypialni. w sumie super i tak.

kolory - ofcoz zje.balismy - pokoj mlodego (co sie dalam przekonac rodzinie, ja chcialam mega jasny zolty, to sie uparli na "cieply, sloneczny, zolciutki jak kaczuszka kolorek") w polaczeniu z jasnym swiatlem (slonce caly dzien w pokoju) wyszedl zolty jak jajecznica. chcialam przemalowywac, to mnie odwiedli, bo przeca za dwa lata i tak mnie czeka malowanie, bo sciany pracuja (nowe bud.).
salon - piekny, cos a la cafe latte i zgaszony czekoladowy braz na jednej scianie + jasne/kremowobiale dodatki. + zolta podloga, licze, ze jak meble przyjda, to nie bedzie sie specjalnie rzucac w oczy ten kontrast, bo zal mi rezygnowac z tak ladnego kolorku, i przede wszystkim, przemalowywac caly pokoj, kuchnie i przedpokoj.
w sypialni tez walnelismy sie z kojojoem na jednej scianie, gupio wyglada z jasnym zielonym, wiec tez zrobimy taki kakaowy jasny.

ogolnie slicznie wyszlo, troche trzeba popoprawiac sciany po fachowcach (przy parapetach zwlaszcza, bo im sie juz chyba nie chcialo), ale ogolnie GIT :-)

kuchnia bedzie w czwartek (co musimy jeszcze lodowke kupic szybko) i w sumie mozemy sie wprowadzac :-)

aha, zdecydowalismy sie jednak na blat z ikei, brzozowy - nie do konca nam pasi, ze bedzie laczony przy plycie, ale trudno. kiedys sie kupi lepszy najwyzej, jak bedziemy fronty po dzieciowych uszkodzeniach zmieniac. nie znalezlismy nic, coby nam do bambino pasowalo. nie mamy tez plyty na sciane za szafkami, ale to sie zamowi najwyzej po fakcie.

i przeprowadzka w przyszla niedziele wg planu :-D trza jeszcze kanape i lozko kupic, i pralke, i ta lodowke. w kolejce dalsze meble :-D

sorx, ze przynudzam, ale duzo sie dzialo w tym temacie u mnie ;-)

aha, kamila, gratuluje slicnzych kolorkow w salunie ;-) juz sobie wyobrazam :-D
 
Aenye - u mnie 74m2. Powklejaj fotki jak to wszystko wygląda :-)
Ja już odpadam z miksami kolorystycznymi. W końcu nasz pokoju zamienił się z pokojem Piotrusia żeby zmieścić szafę gigant :-D Więc mamyżółty, a piotruś zielony...
Dziś może się trochę uda rozpakować koszmaro-kartonów...:dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry