• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Robimy zakupy dla dzidziusia

reklama
A ja jestem starej daty i uwazam ze nie ma co przesadzac z ta czystoscia i sturylizacja. Ja zamierzam wyparzyc tylko butelki na samym poczatku. Potem tylko myć i ewentualnie przed zrobieniem picia przelac wrzątkiem. Tak samo jest ze smoczkiem na poczatku wyparze go a potem juz nie:-p Niebierzcie sobie do serca tego co ja pisze ja tylko mówie jak ja bede robiła:rofl2:
Bo ja ogólnie jakas inna jestem:-D:-D:-D:-D

A ja dzis łaziłam za kocykiem jednolitym i czapunia jesienna i nic nie dostałam:-(
 
ja io tym ostatnio czytalam w jakiejs mamusiowej gazecie. nie mozemy za bardzo przesadzac, bo dziecko bedzie mniej odporne pozniej...w domu nie moze byc sterylnie. moi rodzice nie mieli sterylizatora i wszystko bylo ok ze man tzn nie chorowalam:)
 
Racja nie mozna przesadzac!Tutaj kolezanka mi powiedziala,ze jak po porodzie polozna przychodzi na wizyte to musimy miec sterylizator,dziwne.NO,ale i tak mnie nic nie kosztowal to niech lezy;-)
 
Motylku ja tez pierwsze slysze!!!!
Czarna ja podobnie jak i Ty nie kupuje sterylizatora tylko wyparzam a potem tylko wrzatek:-p

Ja to bardziej dla M. bo będzie musiał od razu na weekendy z nią zostawać, to by się chłop pogubił z wyparzaniem, albo jeszcze krzywdę jakąś sobie zrobił.
I podgrzewacz też musi być, coby małej nie poparzył.
I tak będę drżeć cały czas...
 
reklama
Ja też tak uważam jak Czarna - moja teściowa prała i prasowała ciuszki dla swojego syna czyli mojego męża :-) aż do 7 miesiąca życia.
Lekarz ją opieprzył - bo przecież nie można tak przesadzać ze sterylonością.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry