reklama

Rozwój naszych dzieci

Oliwka wczoraj pierwszy raz włożyła sobie stópki do buzi ;-) Próbowałam zrobić zdjęcie jednak spryciula zawsze przestawała się nimi bawić jak miałam w ręce aparat :crazy:
 
reklama
shinead - tymo potrafi dokładnie to samo, czasem tylko uda mu sie obrócić przez lewy bok ale najczęściej robi to przez prawy. Na przewroty z brzuszka na plecki nasze chłopaki mają jeszcze czas. A raczej tymek kiedyś przewalał się z brzuszka na plecy ale była to nieprawidłowość spowodowana wzmożonym napięciem mięśniowym.

Poza tym potrafi też podpełznąć kilka-kilkanaście centymetrów do zabawki, a także obraca się o 360 st. wokół własnej osi leżąc czy to na brzuszku czy to na pleckach.
 
A na dowod jak moj Stanislaw pelza sobie w najlepsze:


Opis: Zostawilam dziecie lezace! na pleckach! na kolorowej macie! i wrocilam po 1 minucie z przygotowana kaszka i to co zastalam. (wyraz twarzy Staska mowi sam za siebie: Mamo!!!!Glodny jestem!!!! i jeszcze mnie te zeby wk....a!!!!;-):-D)
 
He, he, Hruda, co będzie, jak przyjdzie do porządnego prawdziwego raczkowania, GPS-a będziesz musiała maluchowi zamontować, żeby się gdzieś nie zapodział w mieszkaniu.

Tymek też sobie łazikuje, najlepiej mu wychodzi pełzanie do tyłu, po prostu wypina pupkę do góry i odpycha się rączkami. Podobny mechanizm działa przy poruszaniu się do przodu, tylko że wtedy jakimś cudem rączkami się "podciąga" przed siebie.

Tak sobie myślę, że gdyby Tymek miał poważne problemy z napięciem mięśniowym, to czy rozwijałby się tak dobrze?
 
Atru masz racje może już Tymowi te rehabilitacje pomogły a problem z napięciem nie był aż tak poważny
a moja Wika to już po całym pokoju się przemieszcza na zasadzie turlania-przekręcania rach ciach i na brzuszek i siup dalej na plecki i tak w kółko aż dopadnie upatrzony przedmiot, na panelach nie mam dywanu i rozkłądam duży koc a na to mate (jest mniejwięcej na metr) a ona i tak leży na podłodze pewnie zrobiłaby to wszystko szybciej ale wcześniej więcej czasu przebywała w leżaczku a teraz wole ją puścić samopas na podłodze
oczywiście pies na podwórko żeby jej nie lizał no i ewntualnie nie ukąsał jak go będzie targała za futro
 
No pięknie wasze dzieciaczki się poruszają. Ja się trochę nie mogę doczekać aż Oskarek się będzie przewracał z plecków na boczki. Już był blisko, ale jeszcze się nie udało
 
reklama
Maciuś jakoś nie przejawia zainteresowania przekręcaniem się i w ogóle jakiś mało ruchliwy ostatnio jest:baffled:
ja tez sie tym martwilam ale pediatra wytlumaczyla mi ze dzieciaczki rozwijaja sie skokowo...spokoj, spokoj i nagle siuuup - zaczynaja sie gwaltownie przekrecac, siadac, podnosic itp...a potem znow spokoj.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry