reklama

Rozwój naszych dzieci

my takie siadanie mamy już za sobą ale siada dopiero z pomocą, a dzisiaj zauważyła że mała przekręca się swobodnie i intensywnie na boczki, a sposobem z plecków na brzuszek i z brzuszka na boczek jak ma ju dosyć pozycji w której ja położę
 
reklama
Stachu od tygodnia pieknie chwyta a czasem wrecz wyrywa grzechotki ale na ten czas fascynacji zabawkami skonczylo sie jego gaworzenie...i juz mialam pisac do was co i jak:baffled:...ale od wczoraj buzia mu sie nie zamyka:-). Smiejemy sie z J ze rozmawia dialektem islandzkim bo czesto robi usteczka w ciup jak w gloskach u z umlautem ( w j. niemieckim i w j.skandynawskich)
 
Oskarek w końcu dzisiaj mi się zaśmiał głośno, tak ślicznie :-) Śpiewałam mu "gdy widzę słodycze to kwiczę..." :-) dobrze on już wie jak bardzo to prawda :-D ALe cwaniak, zaśmiał się tylko po południu raz i cisza od tego czasu, poważny facet, co się będzie śmiał po próżnicy :dry:
 
Nuska - rozumiem twoje oczekiwanie. Ja tez niecierpliwie czekalam na pierwszy usmiech i juz posadzalam geny meza za ten stan bo on taki raczej chmurliwy ;-)
Od moze 2 tygodni Stasiek smieje sie piszczac albo czasem kaszlac, i prostujac raczki przy tym, urocze...Nie martw sie, niebawem sie zacznie.
W końcu się doczekałam od tygodnia mój Igor śmieje się na głos:-):-) oj jak ja to lubię:-):-)
 
moj skrzacik dzis po raz pierwszy samodzielnie przewrocil sie z pleckow na brzuszek. zrobil to troche nieporadnie i nie wiedzial co z reka zrobic ale juz mu sie udalo :-D
traf chcial ze akurat mialam w reku aparat i krecilam filmik jak na boczki sie przewraca tu taka niespodzianka :-D

zaraz umieszcze filmik na blogu, jak tylko ssak sie od cyca odklei :sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry